Wielka rywalka Świątek w kryzysie. A kilka miesięcy temu była drugą rakietą świata

Jeszcze kilka tygodni temu Barbora Krejcikova zajmowała pozycję wiceliderki rankingu WTA, tuż za Igą Świątek. Teraz Czeszka jest jednak cieniem samej siebie. Szybko odpadła z Roland Garros i ten sam los spotkał ją podczas turnieju WTA w Eastbourne.

Jedna z poważniejszych w ostatnich miesiącach rywalek Igi Świątek - Barbora Krejcikova - od kilku tygodni nie może odnaleźć dawnej formy. Próbowała jej poszukać podczas turnieju WTA w Eastbourne, ale i tutaj się nie udało. Czeszka przegrała w drugiej rundzie z Ukrainką Martą Kostjuk, która w światowym rankingu zajmuje 79. miejsce.

Zobacz wideo Agnieszka Radwańska patrzyła na kort obok, a tam Iga Świątek. "Poczwórna mobilizacja"

Barbora Krejcikova znów odpadła z turnieju na wczesnym etapie

Piętnasta obecnie rakieta świata w pierwszej rundzie trafiła na wolny los, a zmagania zaczęła od drugiej. Na początku wtorkowego meczu wydawało się, że wszystkie karty po swojej stronie ma wyżej notowana zawodniczka, bo wygrała pierwszego seta 6:4. W drugiej partii Ukrainka postawiła jednak swoje warunki i nieoczekiwania czeska tenisistka uległa 3:6. Po tym secie spotkanie zostało przerwane, a na jego dokończenie zawodniczki czekały do kolejnego dnia. 

Środa nie okazała się szczęśliwa dla Barbory Krejcikovej, bo jej rywalka poszła za ciosem i wygrała trzeciego seta 6:4. W efekcie Czeszka została wyeliminowana z kolejnego z rzędu turnieju na wczesnym etapie. Taki sam los spotkał ją podczas Roland Garros, do którego przystępowała w roli obrończyni tytułu sprzed roku.

26-latka w lutym objęła drugą pozycję w rankingu WTA i utrzymywała ją do wspomnianego French Open. Z racji jednak, że odpadła już po pierwszej rundzie, zanotowała spadek w klasyfikacji światowej na 14. miejsce. Później nie startowała aż do Eastbourne, ale powrót do formy na razie nie wyszedł. Czasu mistrzyni olimpijskiej w grze podwójnej nie zostaje zbyt wiele, bo już w przyszłym tygodniu rusza Wimbledon

Oceniając formę Krejcikovej warto pamiętać, że długo zmagała się z kontuzją łokcia. Być może to wytrąciło ją z rytmu i przez to trudno jej wrócić do znakomitej gry, jaką w ostatnich latach prezentowała. 

Więcej o:
Copyright © Gazeta.pl sp. z o.o.