Paula Badosa stanęła w obronie Emmy Raducanu. "To wciąż nastolatka"

Od czasu sensacyjnej wygranej w ubiegłorocznej edycji US Open Emma Raducanu zawodzi w kolejnych turniejach. W związku z tym na 19-latkę spadła krytyka. Jednak w jej obronie stanęła Paula Badosa, która zaapelowała do Brytyjczyków, by nie narzucali presji swojej rodaczce. - Ludzie powinni przestać przytłaczać ją ciężarem oczekiwań - podkreśliła 24-latka.

Niespełna dziesięć miesięcy temu o Emmie Raducanu (11. WTA) usłyszał cały świat. Brytyjka z dość anonimowej nastolatki zamieniła się w znaną tenisistkę. Wszystko za sprawą sensacyjnego zwycięstwa podczas US Open 2021. Dzięki tej wygranej została pierwszą w liczonej od 1968 roku Erze Open kwalifikantką, która zwyciężyła w turnieju wielkoszlemowym. Przed triumfem na nowojorskich kortach zajmowała 150 miejsce w rankingu WTA. Jednak po tym sukcesie awansowała aż o 128 pozycji. Obecnie zajmuje 11. lokatę w klasyfikacji, ale póki co nawet nie zbliżyła się do tego, by powtórzyć osiągnięcie z USA. W żadnym z kolejnych turniejów, w których brała udział, nie dotarła dalej, niż do trzeciej rundy.

Zobacz wideo Agnieszka Radwańska patrzyła na kort obok, a tam Iga Świątek. "Poczwórna mobilizacja"

Paula Badosa broni Raducanu. "Tkwi w niej wielki potencjał" 

W tym roku 19-latka spisuje się zdecydowanie poniżej oczekiwań. Brytyjce często przydarzają się kontuzje - urazy wyeliminowały ją już z trzech turniejów (w Guadalajarze, Rzymie i ostatnio w Nottingham).  Jednak problemy zdrowotne nie przeszkadzają jej, by aktywnie uczestniczyć w mediach społecznościowych. Nastolatka została ambasadorką i twarzą wielu znanych firm. Taki styl życia 19-latki bardzo zirytował jej rodaków, którzy twierdzą, że Brytyjka bardziej skupia się na byciu celebrytką aniżeli tenisistką

Narastającą falę krytyki postanowiła powstrzymać Paula Badosa (4. WTA). Podczas turnieju w Eastbourne (trwa od 18 do 25 czerwca) Hiszpanka stanęła w obronie Raducanu i zaapelowała do angielskich mediów, by te dały nieco więcej czasu młodej tenisistce na ustabilizowanie formy. 

Więcej informacji na stronie głównej Gazeta.pl

- Już teraz, w tak młodym wieku potrafiła dokonać kapitalnych rzeczy. Myślę, że większość ludzi jest wobec niej zbyt ostra, ale z drugiej strony mogę to zrozumieć - bowiem negatywne nastroje podsyca prasa. Narzuca się jej wielką presję, podczas gdy to wciąż nastolatka i ma jeszcze wiele do nauczenia się - oznajmiła Badosa. 

Hiszpanka podkreśliła jeszcze raz, by nie naciskać na Raducanu. Społeczeństwu wydawało się, że po sukcesie w US Open Brytyjka będzie triumfować w każdym kolejnym starciu - ale jest to po prostu niewykonalne. 

- Potrzebuje czasu i doświadczenia. Ludzie powinni przestać przytłaczać ją ciężarem oczekiwań - zaapelowała czwarta tenisistka świata, po czym dodała: - To, co zrobiła, to zagrała bardzo, bardzo dobrze podczas jednego turnieju wielkoszlemowego i wygrała go. To pokazuje jak wielki potencjał w niej tkwi, ale nie możesz oczekiwać, że wygra każdy mecz i turniej, ponieważ jest to niemożliwe. Potrzebuje czasu i dostanie go, bo posiada ogromny talent - zakończyła Badosa. 

Już za tydzień rozpocznie się Wimbledon. Wszystko wskazuje na to, że Raducanu wystartuje w turnieju. Jednak to nie Brytyjka będzie faworytką do zwycięstwa. Eksperci są zgodni i największe szanse na triumf w Londynie dają liderce światowego rankingu Idze Świątek.  

Więcej o:
Copyright © Gazeta.pl sp. z o.o.