Kobieta z napisem "Jeszcze trzy lata" na koszulce chciała przerwać finał Huberta Hurkacza

Finał turnieju w Halle Hubert Hurkacz - Danił Miedwiediew (6:1, 6:4) został przerwany w pierwszym secie na kilkadziesiąt sekund. Wtedy to kobieta wbiegła na kort i próbowała przywiązać się do siatki. Podobna historia zdarzyła się ostatnio na Roland Garros.

Do zdarzenia doszło pod koniec pierwszego seta. Natychmiast zareagowała ochrona, która zatrzymała kobietę. Media nie znają wciąż tożsamości protestującej. - Wiadomo, że miała na sobie koszulkę z napisem "Jeszcze trzy lata", co jest wyraźnym nawiązaniem do nadchodzących zmian klimatycznych - czytamy w "Daily Mail". 

Zobacz wideo Agnieszka Radwańska patrzyła na kort obok, a tam Iga Świątek. "Poczwórna mobilizacja"

Ochroniarze mieli przez chwilę problem, by obezwładnić kobietę. Jeden z mężczyzn dwukrotnie upadł na trawę, ciągnąć ją w kierunku rogu kortu. Gdy została wyprowadzona, publiczność zgromadzona na trybunach zaczęła klaskać i wiwatować. Do ostatecznego zatrzymania protestującej potrzebny był jeszcze jeden ochroniarz. Na jej koszulce widniał też link do strony niemieckiej organizacji klimatycznej.

We Francji trwało to dłużej

To druga taka historia w ostatnich tygodniach. Podczas niedawno zakończonego Roland Garros francuska aktywistka Alizee przerwała półfinałowy mecz Caper Ruud - Marin Cilić. Kobieta przywiązała się do siatki na tyle skutecznie, że zawodnicy musieli zejść do szatni na 10 minut. W jej przypadku potrzebnych było aż czterech ochroniarzy, aby usunąć ją z kortu. 

Aktywistka uklęknęła przy siatce i przywiązała się do niej zapięciem, które miała również na swojej szyi. Ubrana była w koszulkę z napisem: "Pozostało nam 1028 dni", co miało związek z protestami dotyczącymi zmian klimatycznych. 

Takie zdarzenia poddają w wątpliwość zasady bezpieczeństwa panujące na turniejach tenisowych. Dziś chodzi o protesty klimatyczne, ale innym razem może dojść do ataku na zawodnika lub zawodniczkę. Międzynarodowa Federacja Tenisowa zamierza zająć się tym zagadnieniem.

Incydenty na boiskach piłkarskich

W marcu na boisko w czasie meczu Everton - Newcastle wbiegł mężczyzna i przypiął się do bramki. Występował w koszulce z napisem "Just stop oil". Należał do grupy aktywistów na rzecz klimatu w Wielkiej Brytanii, która wykorzystuje opór społeczny w celu zapewnienia, że rząd zobowiąże się do wstrzymania dostaw paliw kopalnych.

W tamtym miesiącu inny mężczyzna z tej grupy próbował przypiąć się do bramki podczas spotkania Arsenał - Liverpool, ale ochrona mu na to nie pozwoliła. 

Więcej o:
Copyright © Gazeta.pl sp. z o.o.