Największy atut Igi Świątek. "Ja dominuję i ja decyduję"

Paweł Ostrowski, były trener Marty Domachowskiej czy Angelique Kerber, wypowiedział się na temat aktualnej formy Igi Świątek. Jego zdaniem 21-latka "mogłaby obecnie wygrywać wszędzie", co zawdzięcza dużej pewności siebie.

Iga Świątek nie ma sobie równych od dłuższego czasu. Najlepsza polska tenisistka wygrała 35 meczów z rzędu, a ostatnio w znakomitym stylu zwyciężyła we French Open. Jej przewaga nad pozostałymi zawodniczkami w rankingu WTA to ponad 4000 punktów (za zwycięstwo w turnieju Wielkiego Szlema dostaje się 2000 punktów - przyp. red.), co jest najlepszym dowodem na to, jak duży dystans dzieli ją od rywalek.

Zobacz wideo Agnieszka Radwańska patrzyła na kort obok, a tam Iga Świątek. "Poczwórna mobilizacja"

Były trener Domachowskiej zachwycony Igą Świątek

Dlaczego Iga Świątek radzi sobie tak znakomicie? Były trener Marty Domachowskiej i Angelique Kerber znalazł przyczynę. - Niezachwiana jakość gry. Przygotowanie fizyczne, a w związku z tym koncentracja i nastawienie mentalne. Na korcie jedno wynika z drugiego. Czujesz się mocny, grasz równo - powiedział Paweł Ostrowski w wywiadzie dla "Przeglądu Sportowego".

Zdaniem trenera, w ten sposób najlepsza polska tenisistka nieco łatwiej niż inne zawodniczki jest w stanie zminimalizować gorsze momenty w meczach. Ostrowski stwierdził też, że Polka wyróżnia się na tle innych pod względem jednej cechy. - Można to opisać w dwóch wyrażeniach: ja dominuję i ja decyduję. O wszystkim, co się dzieje na korcie. Tak wygląda dziś jej największy atut - dodał.

Kontynuując wątek przewagi mentalnej Igi Świątek nad innymi zawodniczkami, Paweł Ostrowski przyznał, że każda przeciwniczka 21-latki wychodzi na kort z poczuciem, że niewiele od nich zależy. Prowadzi to do większego ryzyka w ich grze, a to z kolei przekłada się na większą ilość pomyłek i błędów.

- Iga jest w takiej dyspozycji, że może wygrywać wszędzie. Wysłaliby ją w kosmos, pod wodę czy gdzieś na dach wieżowca w Dubaju, jak kiedyś Federera, też by wygrywała. Przy tak dużym poziomie pewności siebie i podłoże pod nogami nie ma znaczenia. Na żużlu czy na lodzie, zgadzam się z Marcinem Matkowskim, też by sobie poradziła - podsumował.

Ostrowski przestrzegł jednocześnie, aby kibice 21-latki nie popadali w hurraoptymizm w kontekście Wimbledonu i tego, że Świątek bez problemu go wygra. Turniej ten rozpocznie się 27 czerwca i potrwa do 10 lipca.

Więcej o:
Copyright © Agora SA