"Wstyd w Roland Garros". Rosjanie odlecieli. Napisali o przemowie Świątek

Iga Świątek po wygraniu turnieju Rolanda Garrosa wygłosiła przemowę, w której wsparła pogrążoną w wojnie Ukrainę. Słowa polskiej tenisistki wyraźnie nie spodobały się rosyjskim dziennikarzom. Piszą oni o wstydzie i zakłopotaniu wśród innych osób znajdujących na korcie.
Iga Świątek
screen Eurosport

Iga Świątek pokonała Cori Gauff 2:0 (6:1, 6:3) w finale French Open. Po zakończeniu meczu organizatorzy przygotowali na korcie scenę, na której doszło do wzruszających momentów. Nasza reprezentantka pojawiła się na niej i nie potrafiła powstrzymać łez podczas słuchania hymnu. Następnie 21-latka wygłosiła długą przemowę.

Zobacz wideo Agnieszka Radwańska patrzyła na kort obok, a tam Iga Świątek. "Poczwórna mobilizacja"

Rosjanie krytykują zachowanie Świątek. "Wstyd w Roland Garros"

Świątek na początku swojej wypowiedzi podziękowała sztabowi trenerskiemu, kibicom i organizatorom turnieju. Następnie zwróciła się ze słowami wsparcia do pogrążonej w wojnie Ukrainy. Przemowa Polki wywołała wielką owację na trybunach. Takie zachowanie tenisistki wyraźnie nie spodobało się rosyjskim mediom.

Dziennikarze portalu Tsargrad TV przedstawili swoją wersję wydarzeń. Piszą o "wstydzie w Roland Garros", stwierdzając, że Świątek wspiera Ukrainę, podczas "rosyjskiej operacji wyzwolenia". Ich zdaniem zachowanie tenisistki wzbudziło "niepewne uśmiechy" wśród zgromadzonych na korcie, którzy "zamarli w zakłopotaniu".

Mediom wyraźnie nie spodobała się także reakcja trybun, które oklaskiwały przemowę naszej reprezentantki. Rosjanie twierdzą, że Cori Gauff oraz wręczający trofea mężczyźni zostali "zmuszeni" do aplauzu przez reakcję fanów.

To nie pierwsza tego typu manipulacja ze strony rosyjskich mediów. Niedawno portal Sport.ru ocenzurował wypowiedź polskiej tenisistki, zamieniając słowo "wojna" na "operacja specjalna". Ponadto dziennikarze nie przytoczyli wówczas kolejnej części wypowiedzi naszej reprezentantki, w której mówiła wsparciu Ukrainy. 

Więcej tego rodzaju treści znajdziesz na stronie głównej Gazeta.pl.

Zwycięstwo Igi Świątek w French Open było jej 35. wygraną z rzędu, dzięki czemu wyrównała rekord Venus Williams z 2000 roku. Po kolejnym triumfie Polkę czeka zasłużony odpoczynek, który nie będzie jednak trwał długo. Nasza reprezentantka rozegra w czerwcu dwa następne turnieje. Liderka rankingu WTA weźmie udział w rozgrywkach WTA 500 w Berlinie, które rozpoczną się 13 czerwca. Pod koniec miesiąca Świątek zagra także w Wimbledonie. Początek turnieju zaplanowany jest na 27 czerwca.

Więcej o: