Iga Świątek mistrzynią Roland Garros! Coco Gauff była bezradna wobec świetnej gry Polki!

Iga Świątek po raz drugi w karierze mistrzynią Roland Garros! W sobotnim finale w Paryżu polska tenisistka rozbiła Amerykankę Coco Gauff 6:1, 6:3. To dla Polki szósty turniej i 35. mecz wygrany z rzędu, co jest rekordem XXI wieku w kobiecym tenisie.

38 lat - tyle łącznie miały Emma Raducanu i Leylah Fernandez, gdy mierzyły się w ubiegłorocznym finale US Open. Sobotnie finalistki Rolanda Garrosa miały w sumie tylko rok więcej, a i tak mowa o tenisistkach zdecydowanie bardziej doświadczonych. 21-letnia Iga Świątek chciała wygrać w Paryżu już po raz drugi, wygrywając swój szósty turniej z rzędu. Dla 18-letniej Coco Gauff to pierwszy finał wielkoszlemowy, ale jak sama mówił, zamierzała czerpać z finału radość, wiedząc, że to Polka jest faworytką. Świątek urosła do tej roli, mimo że jeszcze dwa lata temu sama była na tym poziomie debiutantką.

Zobacz wideo Raszyn jest dumny z Igi Świątek. "Przebiła księcia Józefa Poniatowskiego"

Iga Świątek znów bezwzględna w finale! Po raz drugi wygrywa French Open

Pierwszy set sobotniego finału pokazał, która z tenisistek wygrała już sporą liczbę prestiżowych turniejów WTA i ma na koncie jeden triumf wielkoszlemowy. Coco Gauff od początku popełniała sporo błędów, z czego korzystała Iga Świątek. Polka rozpoczęła od dwóch przełamań i szybkiego prowadzenia 4:0. Gauff w pewnym momencie zdołała poprawić grę, ale nie zdało się to na wiele. Na uratowanie seta było zbyt późno. Iga Świątek z zimną krwią doprowadziła go do końca, wygrywając bardzo pewnie 6:1.

Drugiego seta Świątek rozpoczęła wolniej. Gauff, która stawiała jej coraz większy opór, zdołała ją szybko przełamać na starcie, a następnie poprawić to dobrze rozegranym gemem serwisowym. Iga zareagowała jednak na chwilowe problemy w stylu mistrzyni. Seria punktowa 12:2 pozwoliła polskiej tenisistce wyjść ze stanu 0:2 na prowadzenie 3:2. 

Jęk rozczarowania na trybunach w Paryżu. Francuscy kibice wspierali rywalkę Igi ŚwiątekJęk rozczarowania na trybunach w Paryżu. Francuscy kibice wspierali rywalkę Igi Świątek

Świątek szła za ciosem. Bez większego trudu wygrała kolejne dwa gemy i przy prowadzeniu 5:2 była o gema od zwycięstwa w całym turnieju. Gauff dzielnie się broniła, po grze na przewagi zdołała jeszcze obronić swój serwis, ale Iga swojej wielkiej szansy nie zamierzała wypuścić z rąk. Przy własnym podaniu wygrała już pierwszą piłkę meczową i mogła świętować drugi wielkoszlemowy triumf w karierze.

Iga Świątek pokonała Coco Gauff po 68 minutach 6:1, 6:3 i po raz drugi w karierze wygrała rozgrywany w Paryżu French Open. Na twarzy Amerykanki pojawiły się łzy, ale 18-latka była dziś bezradna wobec świetnej gry Świątek.

Świątek cieszyła się z triumfu ze zespołem, rodziną, a także Robertem Lewandowskim, który pojawił się w jej boksie na dzisiejszym finale. To szósty turniej i 35. mecz wygrany z rzędu przez Igę Świątek, co jest absolutnym rekordem XXI wieku. Polska doczekała się wielkiej dominatorki światowego tenisa

Więcej o: