Iga Świątek jako jedyna w RG używa słowa, które nikomu nie przechodzi przez usta

Dominik Senkowski
Zagraniczni dziennikarze nie dają spokoju Idze Świątek w Paryżu, pytając o fenomenalną serię zwycięstw i porównania do sióstr Williams. Widać, że Polka bywa tym zmęczona. - Ciąży mi nie tyle pozycja rankingowa, a seria zwycięstw, o której wszyscy mówią i pytają - przyznała.

- Jesteś z Polski? Aaa to gratuluję, Iga Świątek jest niesamowita - usłyszałem w Paryżu od jednego z francuskich dziennikarzy. Przedstawiciele mediów przebywający na Roland Garros są zachwyceni polską tenisistką. 

Zobacz wideo Jak Radwańska patrzyła na kort, gdzie grała Świątek:

Serbowie chwalą 

W czwartek wraz z innymi polskimi dziennikarzami czekałem wieczorem na rozpoczęcie imprezy okolicznościowej dla mediów. Pochodzą do nas Serbowie, przyglądają się naszym akredytacjom na szyi. Jeden z kolegów zagaduje do nich: "Kto by pomyślał, że będziemy mieli dłużej w turnieju reprezentanta niż wy". 

Odpowiadają: "To prawda, Djoković nie miał szczęścia w losowaniu, bo normalnie taki mecz z Nadalem powinien rozegrać dopiero w finale". Ktoś inny od nich uśmiecha się szeroko: "Choć w przypadku Igi losowanie nie ma znaczenia. Na kogo nie trafi, i tak demoluje".

Serbskich dziennikarzy jest w Paryżu bardzo wielu. Podobnie jak Włochów czy Hiszpanów. Polacy są w mniejszości, ale po kolejnych zwycięstwach Świątek możemy chodzić dumnie po centrum medialnym zlokalizowanym pod kortem głównym im. Philippe’a Chatriera. Roland Garros w ostatnich latach nie był dla nas szczęśliwy. Agnieszka Radwańska nie zachodziła tu specjalnie daleko. Wszystko odmieniło się dopiero wraz z rozwojem kariery Igi Świątek.

Tłumy na konferencjach

Na konferencjach prasowych liderki rankingu WTA są zawsze tłumy dziennikarzy z zagranicy. Konferencje wyglądają tak, że jest część pytań po angielsku, a na końcu po polsku. W tej "angielskiej" części nie ma dnia bez pytań o fenomenalną serię zwycięstw, jak Iga tego dokonuje, czy nie boi się, że w końcu przegra, czy czuje się już taką legendą tenisa jak siostry Williams itd. Patrzę na twarz Polki i widzę, że powoli ma dość takich pytań, ale jest uprzejma i za każdym razem kulturalnie odpowiada.

Gdy przychodzi pora na pytania po polsku, pytam Igę: "Czy ciąży ci rola faworytki w turnieju?" Ta szybko odpowiada: "Zawsze rola faworytki sprawia, że czuć więcej presji. Wielki Szlem to imprezy, gdy jest więcej czasu na myślenie między meczami i przez to trudniej być faworytką. W innych turniejach gra się z dnia na dzień, nie ma czasu na myślenie. Ciąży mi nie tyle pozycja rankingowa, a seria zwycięstw, o której wszyscy mówią i pytają - powiedziała.

Pytania o serię zwycięstw, Lewandowskiego, psychologa

O serię zwycięstw pytają głównie przedstawiciele zagranicznych mediów. Chcą też wiedzieć, co tenisistka z Raszyna sądzi o Robercie Lewandowskim, jaki ma z nim kontakt, jakiej słucha muzyki, co czyta. Tematyka jest bardzo różna, a Polka wypada na konferencjach bardzo naturalnie. Czasem trudno ukryć, że jest już trochę zmęczona, ale jednocześnie pozostaje zawsze bardzo profesjonalna. 

Żadne inne konferencje prasowe tenisistek w Paryżu nie przyciągają takich tłumów jak Igi Świątek. Żadne inne pojedynki pań na korcie nie sprawiają, że trybuna prasowa zapełnia się w znacznym stopniu. Dobrze było to widać w ostatnią środę. Na meczu ćwierćfinałowym Rosjanek Darii Kasatkiny i Weroniki Kudermetowej nie było prawie żadnych dziennikarzy. Gdy godzinę później na kort wyszły Iga Świątek i Jessica Pegula, zrobiło się tłoczniej. 

Pułapka ofsajdowa AndoryPułapka ofsajdowa, która przejdzie do historii. Piłkarskie jaja [WIDEO]

Polki wszyscy słuchają bardzo uważnie. Gratulują jej sukcesów, potrafią z nią żartować. Czuć, że dziennikarze są pod wielkim wrażeniem formy, w jakiej jest w tym sezonie. Na ich oczach rodzi się właśnie nowa liderka kobiecego tenisa i są tym zafascynowani. Wielu starszych dziennikarzy obecnych w Paryżu pamięta czasy Steffi Graf czy Martiny Navratilovej. Argentyńczyk siedzący niedaleko wspomina Gabrielę Sabatini. Dziś to nazwisko Igi Świątek odmieniane jest na Roland Garros przez wszystkie przypadki. 

Zagraniczni dziennikarze poruszają bardzo często wątek psychologii sportowej. Świątek stała się symbolem zmian na tej płaszczyźnie. Dużo opowiada o roli przygotowania mentalnego w tenisie, współpracuje od trzech lat z Darią Abramowicz. Szczególnie zainteresowani są tym Amerykanie i Brytyjczycy, którzy dopytują, jak wygląda jej praca z psychologiem, co sugeruje innym młodym zawodnikom itd. 

Świątek jako jedyna poza Ukraińcami używa słowa "wojna"

W Paryżu Świątek jest też ambasadorką sprawy ukraińskiej. Na każdym meczu nosi wstążkę z flagą Ukrainy przypiętą na czapce. Nie zapomina o niej także na konferencjach prasowych, przypinając ją wtedy do koszulki. Na początku turnieju skrytykowała - dyplomatycznie, ale jednak - władze tenisa za zamieszanie w sprawie Wimbledonu. Jako jedyna na Roland Garros posługuje się pojęciem "wojny" - nie licząc, oczywiście, ukraińskich zawodników. Polka podkreśla, że liczy się to, co dzieje się w Ukrainie, a nie punkty w Wimbledonie. 

Wielu dziennikarzy z zagranicy dopytuje naszą tenisistkę o sprawę ukraińską. Gdy w centrum medialnym byli jeszcze Holendrzy, w rozmowie ze mną chwalili Polkę za odważne słowa o Ukrainie. Świątek ma świadomość, że jako liderka rankingu może przekazać więcej. - Nie myślę o pochodzeniu rywalki. Chcę myśleć o tenisie i by dobrze zagrać. Jak tak będzie, mój głos będzie głośniejszy - mówiła przed półfinałowym starciem z Rosjanką Darią Kasatkiną

Felice Herrig i Karolina KowalkiewiczKowalkiewicz wyciągnęła rękę do rywalki i została zignorowana [WIDEO]

SuperIga zamiast Sport.pl. Nie ma wątpliwości, kto jest najważniejszy

To będzie wyjątkowa sobota z Igą Świątek w roli głównej. Najlepsza tenisistka świata rozegra swój drugi w karierze finał Rolanda Garrosa i nie ma wątpliwości, że dla polskich fanów będzie to jedno z najważniejszych wydarzeń tego roku. Sport.pl kibicuje Idze tak mocno, że na weekend zmienia szyld na SuperIga.pl. I razem z nią krzyczy: "Jazda!" >>

Więcej o: