Coco Gauff finałową rywalką Igi Świątek. Po pierwszym secie polscy kibice mogli zacierać ręce

Zaledwie 18-letnia Coco Gauff odniosła największy sukces w karierze w turnieju wielkoszlemowym. Amerykanka awansowała do finału Roland Garros, pokonując Włoszkę Martinę Trevisan 6:3, 6:1. W finale już czeka na nią Iga Świątek.

Oglądając pierwszy set drugiego półfinału Roland Garros, kibice Igi Świątek, która awansowała do finału w wielkim stylu, pokonując pewnie Darię Kasatkinę (20. WTA) 6:2, 6:1, mogli zacierać ręce. Bo stał on na słabym poziomie, niegodnym tej fazy turnieju. Po zaledwie trzech gemach zawodniczki miały już siedemnaście błędów i zaledwie jednego!  winnera.

Zobacz wideo Dlaczego Iga Świątek nie miażdży tak jak przed Roland Garros? Powtarzała tylko: kilka dni wolnego

Iga ŚwiątekSzał polskich kibiców na meczu Świątek z Kasatkiną. Sędzia musiał ich upomnieć

Dużo błędów w pierwszym secie

Potem obraz gry w tej partii się nie zmienił. Zawodniczki zdecydowanie częściej się myliły, niż miały kończące uderzenia. Doszło też do serii pięciu przełamań z rzędu. Szybciej nerwy opanowała Gauff. Od stanu 3:3 wygrała cztery gemy z rzędu. Mimo zwycięstwa w pierwszym secie Amerykanka z pewnością nie mogła być zadowolona ze swojej gry. Miała tylko sześć winnerów i szesnaście niewymuszonych błędów (rywalka odpowiednio 6 i 25).

Przed rozpoczęciem drugiej partii, Włoszka poprosiła o przerwę medyczną, bo narzekała na ból w nodze. Wróciła na kort i podjęła walkę.

Na nieszczęście dla Trevisan, w drugim secie Gauff grała zdecydowanie lepiej. Od stanu 1:1 zdobyła pięć gemów z rzędu, dwa razy przełamując Włoszkę. Kluczowy był czwarty gem, który trwał blisko kwadrans. W tym secie Gauff miała zaledwie pięć niewymuszonych błędów, a rywalka czternaście.

- Jestem w szoku. Nie wiem, jak mam reagować po tej wygranej i brakuje mi słów. Dziękuje wszystkim za doping. Rano się denerwowałam, ale potem było ok i podczas spotkania też potrafiłam się opanować. Kiedy grasz z taką rywalką, jak Trevisan, to musisz być bardzo cierpliwa i udało mi się to - powiedziała Gauff po meczu.

Alex Corretja spytał Amerykankę o finałowe starcie z Igą Świątek. - Przede wszystkim będę szczęśliwa że w nim zagram, bez względu na to, co się wydarzy. Wiem, że moi rodzice będą ze mnie i tak bardzo dumni. Dużo się teraz dzieje na świecie, zwłaszcza w USA, a to będzie po prostu kolejny zwykły tenisowy mecz - dodała Gauff.

Dla Amerykanki to drugi finał turnieju wielkoszlemowy w karierze. Była rok temu w US Open, ale w grze podwójnej.

Gauff jest najmłodszą amerykańską finalistką Roland Garros od 1991 i Moniki Seles oraz najmłodszą w światowym tourze od 2001 roku (Belgijka Kim Clijsters). W dodatku od 2000 roku Amerykanka jest trzecią najmłodszą finalistką turnieju wielkoszlemowego. Starsze były tylko Rosjanka Maria Szarapowa i Clijsters.

Iga ŚwiątekIga Świątek dla wszystkich. Finał Roland Garros w otwartej telewizji

Finałowy mecz: Świątek - Gauff odbędzie się w sobotę. Relacja na żywo na Sport.pl oraz w aplikacji Sport.pl Live.

Więcej o: