Absolutna dominacja. Iga Świątek w wielkim stylu awansowała do finału Roland Garros

Iga Świątek w finale Roland Garros 2022! Polka w półfinale nie dała żadnych szans Rosjance Darii Kasatkinie, wygrywając 6:2, 6:1. Mecz trwał zaledwie godzinę i dwie minuty. To 34. zwycięstwo Świątek z rzędu - Polka wyrównała rekord Sereny Williams.

Statystyki nie kłamią. Trzy ostatnie mecze tych zawodniczek w tym roku kończyły się pewnymi zwycięstwami liderki światowego rankingu - za każdym razem było 2-0 w setach, Iga Świątek straciła w nich zaledwie jedenaście gemów. Teraz w półfinale Roland Garros, sytuacja się powtórzyła - dominacja najlepszej tenisistki świata znów była bezdyskusyjna.

Zobacz wideo Dlaczego Iga Świątek nie miażdży tak jak przed Roland Garros? Powtarzała tylko: kilka dni wolnego

Kasatkina nie dała dokończyć pytania o Igę Świątek. Kasatkina nie dała dokończyć pytania o Igę Świątek. "Nie, nie widziałam drabinki"

Początek był nerwowy

Początek był jednak nerwowy z obu stron. W trzech gemach zawodniczki popełniły 19 błędów (11 Kasatkina, osiem Świątek). Potem jednak Polka zaczęła grać bardzo cierpliwie, czekała spokojnie na błędy rywalki. Właśnie po fatalnym kiksie Rosjanki pod siatką, Świątek miała szansę na przełamanie przy prowadzeniu 3:2. Wykorzystała ją i to zupełnie wybiło z rytmu Rosjankę, która zaczęła się gubić. Warto odnotować, że Świątek od stanu 2:2 wygrała cztery gemy z rzędu. Zdobyła w nich 16 punktów, a straciła zaledwie trzy. 

Świątek znakomicie była dysponowana zwłaszcza z forhendu. Praktycznie nie popełniała z niego błędów i miała sporo kończących uderzeń. Wygrała też aż 82 proc. punktów po pierwszym serwisie, podczas gdy rywalka - zaledwie 44 proc.

Drugi set był wyrównany, ale tylko do stanu... 1:1. Od tego momentu Świątek wygrała pięć gemów z rzędu. Zdobyła w nich 20 punktów, a przegrała zaledwie trzy. Jej dominacja była bezdyskusyjna. W tej partii Rosjanka miała zaledwie jednego winnera, przy aż dziesięciu Polki!

- Ten mecz tak naprawdę skończył się przy stanie 2:2 w pierwszym secie. Potem nie mieliśmy nawet okazji się czymś ekscytować. Dominacja Świątek była olbrzymia, a Rosjanka nie miała argumentów - mówili komentatorzy Eurosportu.

Jak wypadły statystyki całego pojedynku? Świątek wygrała aż 79 proc. punktów po pierwszym i 58 proc. po drugim podaniu (rywalka odpowiednio tylko 44 i 21 proc.). Polka miała więcej winnerów (22-10) i mniej niewymuszonych błędów (13-24).

Dla Świątek to 34. zwycięstwo z rzędu. Liderka rankingu wyrównała tym samym rekord wygranych Sereny Williams z 2013 roku. Lepszą serię w XXI wieku miała tylko Venus Williams - 35 zwycięstw. Tę serię Świątek będzie miała okazję wyrównać w sobotnim finale Roland Garros.

Polka jest też pierwszą zawodniczką od 2013 roku i wspomnianej Sereny Williams, której udało się awansować do sześciu finałów turnieju w pierwszych sześciu miesiącach w roku. Podobne osiągnięcia można wymieniać zresztą długo - Świątek jest najmłodszą zawodniczką od 1999 roku i Szwajcarki Martiny Hingis, której udało się wygrać 20 spotkań w Roland Garros.

Iga ŚwiątekAgnieszka Radwańska patrzyła na kort obok, a tam Iga Świątek. "Poczwórna mobilizacja" [REPORTAŻ]

W finale turnieju w Paryżu Iga Świątek zmierzy się ze zwyciężczynią meczu Martina Trevisan (Włochy, 59. WTA) - Coco Gauff (Rosja, 23. WTA).

Więcej o: