Seria Igi Świątek trwa w najlepsze. Polka w półfinale Rolanda Garrosa

Iga Świątek odniosła 33. zwycięstwo z rzędu i awansowała do półfinału wielkoszlemowego Rolanda Garrosa w Paryżu. W ćwierćfinale liderka rankingu WTA bez większych problemów pokonała Amerykankę Jessicę Pegulę (WTA 11) 6:3, 6:2.

Iga Świątek była jedyną zawodniczką z czołowej dziesiątki rankingu WTA w ćwierćfinałach tegorocznego Roland Garros w Paryżu. W walce o półfinał mierzyła się z numerem 11, czyli Amerykanką Jessiką Pegulą. Obie tenisistki po raz ostatni grały ze sobą w półfinale w Miami. Wtedy lepsza okazała się Świątek, zwyciężając 6:2, 7:5.

Zobacz wideo Z Raszyna na tenisowe salony. "Iga Świątek przebiła księcia Józefa Poniatowskiego" [Reportaż]

Błąd sędziego pomógł Idze Świątek

Pierwszy set tego spotkania rozpoczął się od bardzo wyrównanej walki z obu stron. Iga Świątek rozpoczęła od przełamania rywalki, ale ta oddała jej pięknym za nadobne już w kolejnym gemie i było 1:1. Pegula prowadziła nawet 3:2 w tej partii, ale później Polka przyspieszyła.

Najpierw wygrała własne podanie, a potem zdołała przełamać swoją przeciwniczkę na 4:3, choć miała przy tym trochę szczęścia, bo przy break poincie wprawdzie efektownie dobiegła do skrótu i popisała się świetnym odegraniem, ale powtórki pokazały, że sędzia popełnił błąd, zaliczając jej to uderzenie, gdyż Świątek minimalnie się do tej piłki spóźniła i ta odbiła się dwukrotnie po jej stronie. Polska liderka rankingu WTA poszła za ciosem i wygrywając dwa kolejne gemy zwyciężyła w całym pierwszym secie 6:3. 

33. zwycięstwo z rzędu i pewny awans do półfinału

Świątek zakończyła pierwszą partię czterema kolejnymi wygranymi gemami, a w drugiej kontynuowała swoją serię. Stanęło na pięciu wygranych gemach z rzędu, ale cóż z tego, że Jessica Pegula zdołała przerwać tę serię i wyrównać na 1:1, jak potem kolejne trzy gemy znów padły łupem Igi Świątek, która wyszła na prowadzenie 4:1. Polska tenisistka musiała jednak w nich się trochę namęczyć, bo przy własnym serwisie musiała choćby bronić break pointa.

Tak dobrej sytuacji Świątek już z rąk nie wypuściła, choć miała drobne problemy z zakończeniem spotkania. Udało się to dopiero przy czwartej piłce meczowej, ale co najważniejsze - Polka dopięła swego i zwyciężyła w drugim secie 6:2. 

Iga Świątek ostatecznie pokonała Jessicę Pegulę 6:3, 6:2, odniosła 33. zwycięstwo z rzędu i awansowała do półfinału Rolanda Garrosa, w którym już w czwartek zmierzy się z Rosjanką Darią Kasatkiną (WTA 20). W drugiej parze Amerykanka Coco Gauff zagra z Włoszką Martiną Trevisan.

Więcej o:
Copyright © Gazeta.pl sp. z o.o.