Tsitsipas o sensacyjnej porażce z 19-latkiem. "Wstyd. To było już śmieszne"

- Nie chodzi o to, że on mi nie pozwolił dać z siebie maksimum. Sam nie dałem sobie takiej możliwości i to jest wstyd - powiedział Stefanos Tsitsipas (4. ATP) po przegranej z Duńczykiem Holgerem Runem (40. ATP) w 1/8 finału Roland Garros. Grek emocjonalnie podszedł do tej porażki.

Duńczyk Holger Rune sprawił kolejną niespodziankę na Roland Garros, bo mało kto zakładał, że uda mu się pokonać czwartą rakietę świata. Finalnie już w pierwszych minutach meczu było jednak wiadomo, że to nie będzie łatwa przeprawa dla Stefanosa Tsitsipasa. Rune zawiesił poprzeczkę bardzo wysoko, o czym przekonał się Grek, przegrywając 1:3 (5:7, 6:3, 3:6, 2:6).

Zobacz wideo Iga Świątek podekscytowana występem w Polsce. "Chcę czerpać energię z trybun"

Emocje przeważyły w starciu z Tsitsipasem? "Radził sobie w trudnych momentach"

W trakcie spotkania na korcie obu zawodnikom towarzyszyło dużo emocji. Raz nawet doszło do ostrzejszej wymiany zdań między tenisistami. Tsitsipas powiedział na późniejszej konferencji prasowej, że jeszcze nie miał okazji grać z "tak emocjonalnym przeciwnikiem", co jednocześnie czyni Rude "jedynym w swoim rodzaju". 

Rywal Hurkacza pisze historię. Ruud kończy z porównaniami do ojcaRywal Hurkacza pisze historię. Ruud kończy z porównaniami do ojca

- Miałem wrażenie, że gdy gra, to cały czas coś go trapi. Tak to właśnie widziałem. To trochę dziwne, nie spotykam się z tym zbyt często z czyjejś strony. A nagle zaczyna grać wspaniale, co oczywiście jest dobrą rzeczą. To bardzo emocjonalny zawodnik, potrafi grać świetnie, absolutnie zasłużył na to zwycięstwo, grał lepiej, lepiej radził sobie w trudnych momentach - powiedział Tsitsipas cytowany przez Eurosport. 

Więcej treści sportowych znajdziesz na stronie głównej Gazeta.pl

Jednocześnie Grek stwierdził, że do najbliższego spotkania z Holgerem Rudem będzie bardziej przygotowany. - Jestem przekonany, że stać mnie na więcej. To nie był mecz, w którym osiągnąłem maksimum możliwości. Nie dałem sobie takiej szansy. Nie chodzi o to, że on mi nie pozwolił dać z siebie maksimum. Sam nie dałem sobie takiej możliwości i to jest wstyd - bronił się Stefanos Tsitsipas

Co więc zawiodło? - Przez kilka dni miałem spore problemy z odnalezieniem swojego rytmu gry. Byłem tym bardzo zdenerwowany na korcie. Czułem, że tak jest, ale nie byłem w stanie tego przezwyciężyć. Nie przypisywałbym tych problemów sprzętowi, bo sam go wybrałem do  rozwoju i poprawy. Nie nakładałem na siebie dużej presji, ale w pewnym momencie to było już śmieszne, bo znowu uparcie chciałem coś zmienić. Czułem, że muszę się szybciej dostosować, ale już było na to za późno - mówił zawiedziony Grek. 

Rude zagra w ćwierćfinale z Casperem Ruudem, który wyeliminował Huberta Hurkacza. 

Więcej o: