Przegrała ze Świątek, a po meczu? "Wolę styl Barty. Trudniej się z nią rywalizowało"

Dominik Senkowski
Danka Kovinić przegrała z Igą Świątek w trzeciej rundzie Roland Garros. Po meczu została poproszona o porównanie Polki do poprzedniej liderki WTA Ash Barty. - Wolę styl gry Ash, był perfekcyjny. Trudniej się z nią rywalizowało. Nie mam nic przeciwko Idze - powiedziała Kovinić.

Iga Świątek zastąpiła Ash Barty na prowadzeniu w rankingu WTA. Polka jest w znakomitej formie i w pełni zasłużenie zajmuje pierwsze miejsce. W sobotę Świątek pokonała w trzeciej rundzie Roland Garros Dankę Kovinić z Czarnogóry 6:3, 7:5. Po spotkaniu Kovinić została zapytana o porównanie między Świątek a Barty.

Zobacz wideo Iga Świątek podekscytowana występem w Polsce. "Chcę czerpać energię z trybun"

Barty czy Świątek

Kovinić miała okazję rywalizować z Barty podczas Australian Open 2021. Przegrała wtedy w pierwszej rundzie 0:6, 0:6. - To było dziwne w Melbourne, bo jeszcze dzień przed meczem czułam się bardzo dobrze. Jednak gdy wyszłam na kort przeciwko Ash, nie byłam tą samą osobą. Gdy widzisz na tablicy wyników 0:6, 0:3 to czujesz, jak przelatuje ci życie, gra ucieka - przyznała tenisistka z Czarnogóry na konferencji prasowej w Paryżu.

Mattia Binotto przyznaje. Ferrari ma problem z jednostkami napędowymiMattia Binotto przyznaje. Ferrari ma problem z jednostkami napędowymi

- Być może wolę trochę bardziej styl gry Ash niż Igi. Nie mam oczywiście nic przeciwko Idze. Ash miała perfekcyjny sposób gry, potrafiła wykonać każde zagranie, była wspaniałym sportowcem i trudniej się z nią rywalizowało - dodała.

Britain SoccerNottingham Forest wraca do żywych po 23 latach. "Przeklęty klub"

Sobotnia rywalka Igi Świątek jest pod wrażeniem formy naszej zawodniczki. - Wszyscy są pod wrażeniem serii zwycięstw Igi. To niesamowite osiągnięcie. Po meczu podałyśmy sobie ręce i powiedziałam jej: „Tak trzymaj." To wspaniałe dla niej, dla naszego tenisa. Nie mogę porównywać się do czołówki WTA, ale porównując zawodniczki z top 5 do Igi widzę, że ma coś, czego nie mają inne tenisistki. Co to jest? Tego nie wiem - powiedziała. 

Trudny mecz

95. na świecie Kovinić sprawiła Świątek spore problemy. W drugim secie wyszła ze stanu 1:4 na 5:4. - Jestem mimo wszystko zadowolona z poziomu mojej gry. Mogłam zrobić więcej, szczególnie pod koniec pierwszego i drugiego seta. Jednak walczyłam z całych sił. Czułam, że muszę zrobić w pojedynku z Igą coś więcej, coś ekstra - tłumaczyła.

- Zawodniczki z moim rankingiem rzadko mają okazję rywalizować z liderką, nawet trenować wspólnie. Gdy wchodzisz na kort, oczekujesz czegoś więcej od takiej przeciwniczki i to może zgubić. W czasie meczu trzeba grać tak, jak z każdą inną rywalką, a szanse w końcu się pojawią - zakończyła. 

Więcej o: