Cerundolo zaatakował kierowcę taksówki. Teraz wydawał oświadczenie

Argentyński tenisista Francisco Cerundolo najpierw odpadł błyskawicznie w Roland Garros, a teraz ma problemy z prawem. Według informacji "France Bleu Paris" miał on uderzyć taksówkarza, który nie zgodził się na kurs.

To było kwadrans przed godziną drugą w nocy. W jednej z dzielnic Paryża do 61-letniego taksówkarza poszedł argentyński tenisista Francisco Cerundolo (45. ATP) wraz z czterema osobami towarzyszącymi. Chwilę później taksówkarz odmówił tenisiście przewiezienia pięciu osób, tłumacząc, że samochód jest czteroosobowy.

Zobacz wideo Szpilka wskazuje faworyta walki Pudzian - Materla. "Przetrwa jedną, max dwie rundy"

Naomi Osaka (z lewej) i Karolina Pliskova (z prawej).Pliskova odpowiada Osace. "Przecież i tak nie występuje w większości turniejów"

Tenisista uderzył w twarz taksówkarza

Według informacji "France Bleu Paris", między mężczyznami doszło do kłótni i Cerundolo miał nawet uderzyć w twarz taksówkarza. Wtedy do mężczyzn podbiegły, cztery inne osoby i chciały ich rozdzielić. Jeden z mężczyzn niechcący uderzył łokciem taksówkarza.

61-latek złożył skargę na komisariacie. Można było w niej przeczytać, że była to "umyślna przemoc podczas spotkania pod wpływem alkoholu". W skardze taksówkarz tłumaczył, że zauważył, że grupa ludzi piłka alkohol, a tenisista nalegał i proponował, że zapłaci więcej pieniędzy za kurs, a potem stał się agresywny.

W piątek prokuratura w Paryżu poinformowała, że z braku dowodów oddaliła skargę. "Nie było kamer ani świadków, a zawodnik przyznał się do „zamieszania", ale zaprzeczył jakimkolwiek fizycznym nadużyciom - czytamy we "France Bleu Paris".

Cerundolo w piątek wydał w tej sprawie oświadczenie. Napisał w nim, że to on był ofiarą. Tenisista tłumaczy, że poprosił taksówkarza "o przysługę" i wzięcie do auta pięć osób, ale to właśnie kierowca miał być agresywny i źle ich potraktował. 

- Chciałem wam powiedzieć, że wszystko, o czym wspomina się w sieciach społecznościowych, jest fałszywe. Byłem z krewnymi w nocy, poprosiłem o taksówkę i spytałem, czy wyświadczyłby nam przysługę i zabrał pięć osób. Taksówkarz się zgodził i dodał, by poczekać na niego dwie minuty, że coś zrobi i wróci. Kiedy wrócił i zobaczył, że rozmawiamy w innym języku, trochę się przestraszył i powiedział nam, że w końcu nie zgodzi się zabrać pięć osób. Pytaliśmy go dlaczego. Zdenerwował się i zaczął na nas krzyczeć, źle nas traktował i powiedział, że zadzwoni na policję. Nie zwracaliśmy na to uwagi, poszliśmy do hotelu poprosić o kolejną taksówkę. Wtedy pojawiła się policja i nas przesłuchała, bo taksówkarz powiedział, że rzekomo go napadliśmy. Zawieźli nas na komisariat i po kilku godzinach, po potwierdzeniu tego przez kamery bezpieczeństwa, zorientowali się, że nic się nie stało. Poprosili nas o wybaczenie, bo nie mogli uwierzyć, że nas za to aresztowali - napisał Cerundolo na Twitterze. 

23-letni Cerundolo w tegorocznym Roland Garros spisał się słabo. Najpierw odpadł już w I rundzie gry indywidualnej po porażce z Brytyjczykiem Danielem Evansem (32. ATP) 6:7, 4:6, 4:6. Potem w parze ze swoim rodakiem Federico Corią odpadł w grze podwójnej z duetem: Ariel Behar/Gonzalo Escobar i przegrał 2:6, 4:6.

Iga Świątek odpiera atak Alison Riske z USA podczas meczu drugiej rundy turnieju tenisowego French Open na stadionie Roland Garros w Paryżu, 26 maja 2022 r.Światowe media reagują na zwycięstwo Świątek. "Monolog. Solo Hendrixa"

Cerundolo wygrał trzy challengery. Wszystkie w 2020 roku na kortach ziemnych. W finale turnieju ATP był rok temu w Buenos Aires. Przegrał ze swoim rodakiem Diego Schwartzmanem 1:6, 2:6. W turnieju wielkoszlemowym jego najlepszy wynik to ćwierćfinał Wimbledonu w ubiegłym roku. W Roland Garros nigdy nie awansował do II rundy.

Więcej o: