Begu tłumaczy się po ataku furii. Centymetry od trafienia kibica

- To dla mnie zawstydzający moment, nie chcę o tym dużo mówić. Chciałabym tylko przeprosić. Przez całą moją karierę nie zrobiłam czegoś takiego i jest mi przykro - powiedziała Irina-Camelia Begu. Rumuńska tenisistka odniosła się w ten sposób do swojego zachowania w czasie meczu z Jekateriną Aleksandrową, gdy po rzuceniu rakietą, niemal trafiła jednego z kibiców.

Rumuńska tenisistka Irina-Camelia Begu może mówić o sporym szczęściu. Zawodniczka pod wpływem nerwów rzuciła bowiem rakietą tenisową w powierzchnię kortu, a przedmiot odbił się od niej i niemal trafił w jednego z kibiców. Okazało się nim dziecko, które zaczęło płakać, a mecz został przerwany. 

Zobacz wideo

Iga ŚwiątekFaworytki odpadają z Roland Garros. Droga Igi Świątek do finału coraz łatwiejsza

Begu odniosła się do incydentu z rakietą. "To dla mnie zawstydzający moment"

Do sytuacji doszło po jednym z nieudanych serwisów. Nie wpłynęła jednak ona na sam wynik starcia i Begu (63. WTA) triumfowała nad Jekateriną Aleksandrową (31. WTA) 6:7, 6:3, 6:4 w II rundzie turnieju Roland Garros. Rumunka opowiedziała o zajściu podczas konferencji prasowej: 

- To dla mnie zawstydzający moment, nie chcę o tym dużo mówić. Chciałabym tylko przeprosić. Przez całą moją karierę nie zrobiłam czegoś takiego i jest mi przykro. To był trudny psychicznie moment, ale trzeba się z nim zmierzyć. I dobrze wyszło, że od razu zagrałam w deblu, nie miałam zbyt wiele czasu, aby o tym myśleć - powiedziała Begu podczas konferencji prasowej, cytowana przez Rueters. Rumunka odniosła wygraną także w meczu deblowym, gdzie wraz z Camilą Osorio pokonały parę Shuko Aoyama/Hao-Ching Chan 6:3, 7:5.

Więcej tego rodzaju treści znajdziesz na stronie głównej Gazeta.pl

Iga ŚwiątekTelewizja nie oddaje tego, jak gra Iga Świątek. Rywalka marzyła o zejściu z kortu

Trzeba jednak przyznać, że sędzia spotkania był bardzo pobłażliwy dla zawodniczki. Często decyzję podejmowane przez arbitrów są o wiele surowsze. W ostatnim czasie przekonał się o tym choćby Novak Djoković, który został wykluczony po z US Open w 2020 roku, gdy przypadkiem trafił piłką w sędziego liniowego. Alexander Zverev został tak samo ukarany podczas ATP 500 w Acapulco, gdy w nerwach kilkukrotnie uderzył rakietą w stanowisko sędziowskie.

Więcej o: