Telewizja nie oddaje tego, jak gra Iga Świątek. Rywalka marzyła o zejściu z kortu

Iga Świątek zmiotła z kortu Alison Riske w drugiej rundzie Roland Garros (6:0, 6:2). Wszyscy wiemy, jaką mocą dysponuje polska tenisistka, ale dopiero na żywo widać dynamizm w jej uderzeniach. Rywalka miała taką minę, jakby w połowie meczu chciała zejść z kortu.

43. na świecie Amerykanka Alison Riske robiła wszystko, co mogła by zatrzymać Igę Świątek, ale mogła niewiele. Riske trzeci raz w życiu zmierzyła się ze Świątek i trzeci raz została przez nią gładko pokonana. W czwartek w Paryżu nasza tenisistka wyglądała na tle Amerykanki jak zawodniczka z innego wymiaru.

Zobacz wideo Iga Świątek podekscytowana występem w Polsce. "Chcę czerpać energię z trybun"

Co za moc

Miałem okazję usiąść bardzo blisko kortu, na którym rywalizowały Świątek i Riske. Wszyscy wiemy, że Polka słynie z mocnej, agresywnej gry. Jednak dopiero na żywo widać dynamikę w zagraniach liderki rankingu. Piłka po jej uderzeniach leci tak szybko, z taką precyzją i rotacją, że tenisistki nie mają żadnych szans na reakcję. Telewizja nie oddaje tego, jaką mocą dysponuje dziś Iga Świątek.

Można było aż współczuć Amerykance, która biegała do każdej piłki, wyjątkowo pochylona, broniła się jak mogła. Przy uderzeniach wydawała charakterystyczny dźwięk „Ojj". Dobrze to podsumowuje, co w czwartek przeżyła na drugim co do wielkości korcie w Paryżu. Została rozbita w taki sposób, jakiego nie powstydziłyby się siostry Williams w najlepszym czasie.

Uśmiech po wygraniu jednego gema

Pierwszy set 6:0 dla Świątek, drugi 6:2. Riske w przerwach między gemami kręciła głową z niezadowolenia. Z jej twarzy można było wyczytać, że najchętniej zeszłaby z kortu już po pierwszym secie. Z Polką w takiej formie wygrać jest bardzo trudno. 

Gdy w drugim secie Riske wygrała pierwszego gema w meczu na 1:3, kibice nagrodzili ją wielkimi brawami. Amerykanka uśmiechała się szeroko, jakby zwyciężyła w całym spotkaniu. Wiedziała, że na wiele więcej nie będzie ją już dzisiaj stać. Iga Świątek odniosła w czwartek 30. zwycięstwo z rzędu. Kolejną tenisistką, która będzie próbowała ją zatrzymać, będzie Danka Kovinić z Czarnogóry. Ich mecz trzeciej rundy Roland Garros w sobotę. Relacja na Sport.pl, transmisje w Eurosporcie. 

Więcej o: