Tłum Polaków nie pomógł Magdzie Linette. Złość. "Ależ ona się drze"

Magda Linette odpadła z Roland Garros po porażce z Martiną Trevisan 3:6, 3:6. Naszej tenisistce nie pomógł nawet tłum Polaków na trybunach, którzy mocno ją dopingowali.

Magda Linette była gwiazdą pierwszego dnia Roland Garros 2022. Polka sprawiła sensację, pokonując w trzech setach jedną faworytek Ons Jabeur. W drugiej rundzie nasza tenisistka trafiła na Martinę Trevisan. Kibice w Polsce mogą pamiętać Włoszkę z pojedynku z Igą Świątek. Obecna liderka rankingu WTA pokonała Trevisan w ćwierćfinale Roland Garros 2020, w drodze po tytuł wielkoszlemowy.

Zobacz wideo Iga Świątek podekscytowana występem w Polsce. "Chcę czerpać energię z trybun"

Kibice wspierali jak mogli

52. na świecie Linette i 59. Trevisan zagrały na jednym z bocznych kortów w Paryżu. Trybuny zdominowane zostały przez polskich kibiców. „Brawo", „Dawaj Magda", „Dalej Magda dalej", „Ależ ona się drze" (to o Włoszce, której głośno pracowała przepona - przyp. red.), „Musisz wierzyć" - takie okrzyki i komentarze po polsku można było usłyszeć z trybun. W istocie Trevisan wydawała z siebie bardzo głośne dźwięki i można sobie wyobrazić tylko, jak to może denerwować przeciwniczkę.

Niestety mimo wsparcia nasza tenisistka nie miała w środę najlepszego dnia. Popełniała zbyt wiele błędów, a każdy kolejny błąd bardzo ją irytował. Raz rzuciła rakietą, raz krzyknęła do siebie "aaa". Na jej twarzy widać było wiele złości, że poziomem gry nie może nawiązać do ostatniego występu z Jabeur.

Nie będzie wyrównania najlepszego wyniku

Linette miała też sporo uwag do sędziego, wielokrotnie konsultowała się z nim, czy sędzia liniowy słusznie wywołał aut po jej uderzeniu lub nie wywołał po zagraniu Trevisan. To na pewno nie pomagało jej w odzyskaniu koncentracji na korcie. Słynne „Trzymaj" padało z ust Polki za rzadko. To znak, że zbyt mało było momentów, gdy prezentowała swój najlepszy możliwy tenis

Kulał przede wszystkim serwis Linette. W całym meczu została przełamana aż sześć razy. Efekt? W pierwszym secie Trevisan była lepsza 6:3, w drugim 6:2. Polka próbowała zmieniać rytm, szukała innych rozwiązań na korcie. Doping dla niej nie ustawał, ale niestety kibice z Polski niewiele mogli pomóc. To Włoszka, 59. rakieta świata, awansowała do trzeciej rundy Roland Garros. Linette nie wyrówna swojego najlepszego wyniku w Paryżu, jakim nadal będzie 1/32 finału. 

Więcej o: