Hit Roland Garros. Czapki z głów przed panią Tourte. Ależ refleks [WIDEO]

Lorer Musetti był blisko wyeliminowania z Rolanda Garossa zarówno Stefanosa Tsitsipasa, jak i sędzi tego pojedynku. Ostatecznie ani jedno, ani drugie mu się nie udało. Włoch przegrał 7:5, 6:4, 2:6, 3:6, 2:6, a sędzia w ostatnim momencie zatrzymała piłkę, która leciała w jej kierunku.

We wtorek na korcie centralnym Phillippe'a Chartiera odbył się pojedynek Stefanosa Tsitsipasa z Lorerem Musettim. Włoch, sklasyfikowany na 66. miejscu w rankingu ATP postawił czwartemu tenisiście świata bardzo trudne warunki.

Zobacz wideo Ondrasek deklaruje walkę o powrót do ekstraklasy. "Nigdzie się nie wybieram"

Hubert HurkaczCecchinato rywalem Hurkacza w II rundzie RG. W 2018 roku grał w półfinale

Lorer Musetti prawie znokautował sędzinę. Ta tylko się uśmiechnęła

Musetti sprawił też kłopoty sędzi, którą była Aurelie Tourte. Francuzka przed rokiem prowadziła finał mężczyzn, a obecna edycja mogła zakończyć się dla niej przedwcześnie i bardzo boleśnie. W pierwszym secie, po serwisie Tsitsipasa, Musetti nieczysto trafił w piłkę. Ta ze sporą prędkością poleciała w kierunku sędzi. Tourte wykazała się refleksem i zdążyła zasłonić się ręką, przy okazji uderzając w mikrofon. Włoch nie poniósł oczywiście konsekwencji, bo zdarzenie było przypadkowe. Sędzia skwitowała całą sytuację uśmiechem.

Dodajmy, że to właśnie Aurelie Tourte sędziowała pamiętny mecz pomiędzy Novakiem Djokoviciem a Pablo Carreno Bustą w US Open 2019 roku. To wtedy Serb trafił piłką w sędzinę liniową i chociaż przeprosił i zarzekał się, że zrobił to niechcący, to został zdyskwalifikowany.

Tsitsipas był w poważnych opałach, ale awansował do II rundy Rolanda Garrosa

Początek meczu nie wskazywał na to, że Grek będzie miał problemy. Przełamał rywala i prowadził już 4:1, ale wtedy Musetti zaliczył fantastyczny powrót i wygrał trzy gemy z rzędu. W jedenastym gemie przełamał Tsitsipasa i wygrał seta 7:5. Z kolei w drugiej partii To Włoch rozpoczął od dwóch przełamań i prowadzenia 4:0. Tsitsipas odrobił jedno przełamanie, ale już nie dogonił rywala, który wygrał 6:4.

Iga ŚwiątekIga Świątek walczy o przebicie magicznej bariery. Ponad 2 miliony dolarów do wzięcia

Wtedy Grek zabrał się do roboty. Nie miał już miejsca na błąd, ale w trzeciej partii pokazał klasę. W 27 minut rozprawił się z rywalem, dwukrotnie go przełamując i wygrywając 6:2. Czwarty set był trochę bardziej zacięty, bo i Tsitsipas przegrał swoje podanie, a Musetti obronił dwie piłki setowe, ale musiał uznać wyższość przeciwnika, który wygrał tym razem 6:3. Piąty set był podobny do trzeciego. Tsitsipas dwa razy przełamał Włocha, który zdołał obronić dwie piłki meczowe, ale przegrał następnego gema i mimo prowadzenia 2:0 w setach przegrał całe spotkanie. W następnej rundzie zmierzy się ze Zdenkiem Kolarem z Czech (134. ATP).

Więcej o: