Iga Świątek kontra Iga Świątek - to możliwe. Trener nie jest w ogóle potrzebny

Kacper Sosnowski
Być może niedługo rady trenera i układanie specjalnego planu na rywala będzie można uznać za dawne tenisowe czasy. Komputer taką pracę wykona od ręki. Wypunktuje i pokaże błędy rywala i powie, co zrobić, by zwiększyć szansę na wygraną. Na trwającym Roland Garros gra analizowana jest przez pryzmat tysiąca parametrów.

Oficjalna strona Roland Garros daje kibicom dostęp do setek statystyk, analiz rozegranych meczów i danych, które dogłębnie z powodu ich objętości przeglądają zapewne nieliczni. Kibicom takie rozbicie meczu na czynniki pierwsze nie zawsze jest potrzebne. Zawodnikom wprost przeciwnie. We współczesnym wyrównanym sporcie o wyniku często decyduje nie tylko głowa, lecz także detale. Kibice setki danych traktują jako ciekawostkę, zawodnicy jako odpowiedzi na ważne pytania. Zresztą oni mają dostęp do profesjonalnych, specjalnych aplikacji, technologii i narzędzi, które mogą przyczynić się do poprawy wyników. Być może zbliżają się czasy, w których komputer znacznie precyzyjniej niż człowiek przekaże, jak pokonać najbliższego rywala, i zorganizuje z nim wirtualne starcie. Francuska Federacja Tenisowa z dobrodziejstwa technologii stara się korzystać.

Zobacz wideo Iga Świątek reaguje na pozycję liderki rankingu WTA

Analiza w kilka sekund

Infosys, czyli firma informatyczna specjalizująca się w zbieraniu i analizie danych, współpracuje z organizatorami Rolanda Garrosa już od trzech lat. Nie tylko dostarcza dane dotyczące tenisowych rozgrywek, lecz także ma ciekawy pakiet dla samych sportowców. W czasie meczów bada około 1000 parametrów - od ułożenia stopy gracza, przez trajektorię lotu piłki, po kąt, sposób i wysokość jej odbicia. Na ich podstawie i ze wsparciem sztucznej inteligencji służy zawodnikom, by pokazywać ich grę, zarówno jako kompilację materiałów wideo, jak i animację.

Komputer pomaga zrozumieć style gry poszczególnych zawodników, "opowiedzieć" o ich serwisie, zanalizować następujące po nich wymiany, zaznaczyć powtarzające się zachowania, zwrócić uwagę na słabe punkty, stworzyć coś w rodzaju mapy niewymuszonych błędów. To zwykle zagadnienia, którymi zajmują się też trenerzy tenisistów. Konkurencję dotyczącą analizy i rozpracowania rywali mają jednak potężną i znacznie lepiej zorganizowaną. Iga Świątek może użyć odpowiedniego oprogramowania, by w ciągu kilku sekund wywołać np. hasło "drugi serwis Łesi Curenko". I wtedy dostałaby na swój ekran informację popartą materiałami wideo o tym, jak przy drugim podejściu serwuje jej pierwsza rywalka na French Open.

Żółty koszmar Rolanda Garrosa. Gwiazdy są wściekłe, Iga Świątek tylko się uśmiechaŻółty koszmar Rolanda Garrosa. Gwiazdy są wściekłe, Iga Świątek tylko się uśmiecha

To coś więcej niż fajna zabawka. System nie dość, że przeanalizuje i przedstawi sposób drugiego podania przywołanej tu Curenko, to na podstawie dotychczasowych danych przewidzi, co wydarzy się już po wprowadzeniu piłki do gry. W pewien sposób daje zatem sportowcowi możliwość zobrazowania zachowania rywala, ze wskazówkami, jak takie zachowanie może mieć konsekwencje lub jak je wykorzystać. Taka wiedza przekazywana przez system na treningu może być potem użyta w czasie meczu i można dzięki niej sporo zyskać.

Rzeczywistość wirtualna w tenisieRzeczywistość wirtualna w tenisie Infosys

Federer vs Williams i branża, która rośnie

Tym bardziej że sportowcy nie będą tylko uzbrojeni w teorię, lecz także dostaną możliwość praktycznej konfrontacji. Badacze z australijskiego Uniwersytetu Stanford już dwa lata temu pokazywali swój program, który był w stanie automatycznie generować przebieg meczów z udziałem dowolnych zawodników i prezentować ich zachowania na podstawie tysięcy materiałów wideo i danych. Program ukazuje realistyczne ruchy każdego gracza i pozwala zestawiać ze sobą właściwie to, czego dusza zapragnie. Można sprawdzić, jak Roger Federer zagrałby z Sereną Williams albo jak Iga Świątek zagrałaby w starciu z Igą Świątek.

Realizm tego projektu zrobił na wszystkich wrażenie. Specjaliści szybko zauważyli, że sztuczna inteligencja doskonale odwzorowuje, jak Novak Djoković przeważnie podaje na słabszą stronę przeciwnika, a Roger Federer w oczekiwaniu na piłkę trzyma się bliżej linii końcowej niż choćby Rafael Nadal, a to tylko kilka z setek informacji.

Girondins Bordeaux w tarapatach. Sześciokrotni mistrzowie Francji są na dni ligowej tabeli. W niedzielę skompromitowali się z grającą w podwójnym osłabieniu drużyną Montpellier. Kibice niewytrzymali.Cudu nie było. Haniebny spadek Bordeaux z Ligue 1. "Sousa zostawił wielki bałagan"

Ciekawą opcją tego narzędzia było to, że dzięki niemu można wpływać na przebieg rywalizacji i sprawdzać, jak na zagrania w dane miejsce reaguje rywal. Jak oprogramowanie działało i dawało sobie radę z tym elementem, widać poniżej.

 

Naukowcy podczas prezentacji narzędzia sugerowali, że może ono zostać wykorzystane przez twórców gier komputerowych na potrzeby stworzenia realistycznego symulatora tenisa. Może też być narzędziem dla zawodników, by rozegrać wirtualny mecz ze swym najbliższym przeciwnikiem i przed wyjściem na kort i wirtualne sprawdzić parę zagrań.

Wszystko, co może przyczynić się do poprawy wyników, jest cenne, a wartość globalnej branża analityki sportowej rośnie. W sześciu najbliższych latach ma wzrosnąć o ponad 20 procent.

Więcej o: