Nadal musi żyć z ogromnym bólem do końca kariery. "Bez leków jestem kulawy"

Rafael Nadal wciąż nie może wrócić do pełni zdrowia po kontuzji. Hiszpan przegrał w czwartek z Kanadyjczykiem Denisem Shapovalovem 6:1, 5:7, 2:6. 35-latek zmaga się chronicznym bólem stopy i do Paryża będzie się musiał udać z osobistym lekarzem. - Muszę zaakceptować nową sytuację i walczyć - podkreślał Hiszpan.

Czwartkowy wieczór był trudnym doświadczeniem dla Rafaela Nadala. Hiszpański tenisista odpadł w 1/8 finału turnieju w Rzymie i nie obroni zdobytego w ub. roku tytułu.  Pogromcą Nadala okazał się Kanadyjczyk Denis Shapovalov, który pokonał go 6:1, 5:7, 2:6.  35-latek do meczu przystępował z chroniczną kontuzją stopy.

Zobacz wideo Iga Świątek podekscytowana występem w Polsce. "Chcę czerpać energię z trybun"

Nadal o kontuzji: Nic nowego, muszę z tym żyć

– Znów dokuczał mi straszliwy ból stopy. Muszę żyć z kontuzją, to nic nowego – mówił podczas pomeczowej konferencji prasowej Nadal. – Jutro znów obudzę się z ogromnym bólem. Jeśli nie wezmę dużej dawki środków przeciwzapalnych, nie będę mógł trenować. Bez nich jestem kulawy – dodawał.

Dla Nadala to dopiero drugi turniej od marcowego startu w Indian Wells. Przed tygodniem w Madrycie przegrał w trzech setach z Carlosem Alcarazem. - Od kiedy wróciłem, mam problem ze stopą. Mam kłopot z codziennym trenowaniem. Aby rywalizować na najwyższym poziomie, trzeba znakomicie poruszać się po korcie. Tymczasem ja nie jestem w stanie tego wytrenować –  stwierdził Nadal. 

Nadal do Paryża poleci z lekarzem

Nadal weźmie udział w wielkoszlemowym Roland Garros. Hiszpan na turniej uda się z osobistym lekarzem. 35-latek, który od 2001 roku rywalizuje na światowych kortach będzie się chciał pokusić o 22 zwycięstwo w turnieju Wielkiego Szlema. Ostatni tytuł zgarnął na początku 2022 roku, wygrywając Australian Open

Więcej o:
Copyright © Agora SA