Kibic zdenerwował Azarenkę. Padły niecenzuralne słowa. Świątek mogła tylko patrzeć [WIDEO]

Wiktoria Azarenka przegrała z Igą Świątek 4:6, 1:6, choć bardzo dobrze rozpoczęła mecz. Białorusinka nie utrzymała jednak dobrej dyspozycji, a dodatkowo momentami zachowywała się bardzo nerwowo. Stało się tak, gdy w niecenzuralny sposób zwróciła się do przeszkadzającego w grze kibica.

Do zdarzenia doszło podczas pierwszego seta. Wiktoria Azarenka początkowo radziła sobie bardzo dobrze i dwukrotnie przełamała Igę Świątek. Zawodniczka z Białorusi stopniowo traciła jednak przewagę i tym razem to ona przegrała swoje dwa podania.

Zobacz wideo Vuković nie może narzekać na brak ofert. "Z odbieraniem telefonu nie mam problemu"

Maja Chwalińska podczas finału z Anstazją Komardiną w turnieju WSG Open na kortach Legii"Wychodziłam na kort i płakałam". Chwalińska pokonała depresję i robi furorę

Wiktoria Azarenka nie wytrzymała. Z równowagi wytrąciło ją zachowanie kibica

Azarenka grała coraz bardziej nerwowo, czego wyrazem było jej zachowanie w czasie ósmego gema pierwszego seta. 32-latka przegrała go po podwójnym błędzie serwisowym, podczas którego przeszkodził jej jeden z kibiców zasiadających w loży VIP.

Starszy mężczyzna spokojnym krokiem zmierzał na swoje miejsce, nie reagując na apele sędziego, aby ten zajął swoje miejsce. Arbiter ponowił swoją prośbę i dopiero upomnienie ze strony innych kibiców przyśpieszyło jego zachowanie. Bardzo nerwowo zachowała się również Azarenka, która w niecenzuralnych słowach skomentowała zachowanie kibica.

 

Inni zasiadający na trybunach fani pisali za pośrednictwem mediów społecznościowych, że nie było to jedyne "przewinienie" mężczyzny. Później miał również w głośny i ostentacyjny sposób rozmawiać przez telefon. Zachowanie Azarenki było impulsywne, to także upominany przez nią kibic nie chciał stosować się do zasad panujących na kortach.

Więcej tego rodzaju treści znajdziesz na stronie głównej Gazeta.pl

Iga Świątek po pokonaniu Aryny Sabalenki podczas turnieju WTA w StuttgarcieAndreescu "wygoniła" Igę Świątek. "Wynoś się. No weź". A na końcu śmiech

W drugim secie Świątek zagrała już bardzo pewnie i nie dała rozkręcić się Azarence. Samo spotkanie finalnie zakończyło się wynikiem 6:4, 6:1. Polska tenisistka kontynuuje swoją znakomitą passę, bowiem było to dla niej już 25. triumf z rzędu. W kolejnej rundzie zmagań w Rzymie Świątek zmierzy się z Bianką Andreescu.

Więcej o: