Miał być historyczny mecz. Było bez historii. 24 błędy. Hurkacz nie miał szans z Djokoviciem

Łukasz Jachimiak
Niestety, to nie był wielki dzień polskiego tenisa. Hubert Hurkacz jest w formie i mógł zostać pierwszym Polakiem, który pokona lidera rankingu ATP. Tyle teorii. W praktyce ćwierćfinał turnieju w Madrycie Novak Djoković wygrał gładko 6:3, 6:4.

Niecały rok temu Hubert Hurkacz pokonał Rogera Federera w ćwierćfinale Wimbledonu. - W zeszłym roku powiedziałem, że Hubert wygra z Federerem. Cała Polska mnie wyśmiewała. Przez 24 godziny, czyli do czasu, gdy Hubert faktycznie wygrał. Myślę, że teraz ma olbrzymią szansę na pokonanie Djokovicia - mówił w rozmowie ze Sport.pl Wojciech Fibak.

Zobacz wideo Iga Świątek reaguje na pozycję liderki rankingu WTA

Na wielkie zwycięstwo w ćwierćfinale turnieju w Madrycie liczył też Craig Boynton. - Trzeba spróbować zagrać przeciw Novakowi tak jak ostatnio w Paryżu. Oczywiście nawierzchnia będzie inna i weźmiemy to pod uwagę, dostosujemy do tego pewne rozwiązania - mówił nam trener Hurkacza.

- Ale najważniejsze, że Hubi gra naprawdę dobrze, że świetnie się czuje na korcie. Dzięki temu już nie mogę się doczekać meczu i mam nadzieję, że Hubi będzie się dobrze bawił - dodawał.

Hubert Hurkacz serwuje piłkę do Serba Dusana Lajovica podczas meczu singlowego turnieju tenisowego 2022 ATP Tour Madrid Open na kortach Caja Magica w Madrycie.Djoković barierą nie do przejścia dla Hurkacza. Polak bezradny w walce o półfinał

Z Federerem Hurkacz w najlepszej wersji, ale z Djokoviciem nie był sobą

Z przykrością musimy stwierdzić, że w piątek Hurkacz się jednak nie bawił. Na kort wyszedł jakby usztywniony. Ani się obejrzał, a przegrał sześć pierwszych punktów i za chwilę musiał bronić breakpointa. Djoković wykorzystał szansę, którą sobie stworzył, wyszedł na prowadzenie 2:0, po chwili przy swoim serwisie powiększył je do 3:0 i ten set po prostu nie miał historii.

Po zaledwie 33 minutach grania na warunkach światowego numeru 1 Hurkacz przegrywając 0:1 w setach, musiał coś zmienić. Ale nie umiał.

Kiedy pokonywał Federera 6:3, 7:6, 6:0, prezentował najwyższe skupienie i był niemal bezbłędny. W całym trzysetowym ćwierćfinale Wimbledonu Hurkacz popełnił tylko 12 niewymuszonych błędów (i miał aż 36 winnerów). Teraz z Djokoviciem w pierwszym secie popełnił aż dziewięć takich błędów, a przy stanie 2:3 w drugim secie było ich już 20! Skończyło się na 24 i 13 winnerach. Djoković miał 16 winnerów i 15 pomyłek.

Kluczowym momentem drugiej partii było wyjście Djokovicia na 3:2. Wtedy Serb znów przełamał podanie Polaka. Bo w piątek Hurkacz serwował dużo słabiej niż potrafi. Generalnie grał dużo słabiej niż może.

Novak DjokovićDjoković powrócił do awantury przed Australian Open. "Nie byłem sobą"

Hurkacz - Djoković już 0:4

W listopadzie, w halowym turnieju w Paryżu, Hurkacz przegrał z Djokoviciem po dreszczowcu. Tamten półfinał skończył się tie-breakiem w decydującym, trzecim secie. Wydawało się, że teraz, w Madrycie, najlepszy polski tenisista ma naprawdę dużą szansę na pokonanie zdobywcę aż 20 tytułów wielkoszlemowych. Djoković nie jest ostatnio w wielkiej formie, z powodu różnych zawirowań grał w tym roku niewiele, dopiero nabiera rozpędu. Szkoda, że Hurkacz w żaden sposób nie utrudnił mu zadania. Solidny tenis Serba absolutnie wystarczył mu do pokonania Polaka po raz czwarty w ich czwartym meczu.

Iga Świątek i Novak DjokovićSerbski ekspert ostrzega ws. Igi Świątek. "Sukcesy Djokovicia dały niewiele"

Hurkacz ma bilans 1-1 z Federerem, 0-4 z Djokoviciem i 0-0 z ostatnim przedstawicielem wielkiej trójki, czyli z Rafaelem Nadalem. Pokonanie Djokovicia w madryckim ćwierćfinale i ewentualny mecz z Nadalem w półfinale to były marzenia. Szkoda, że Hurkacz nie powalczył o nie mocniej. Cóż, wyraźnie nie miał swojego dnia. Co nie znaczy, że nie jest warte docenienia to, co w bieżącym sezonie już zrobił na kortach ziemnych.

Bilans Hurkacza na mączce w 2022 roku to ćwierćfinały w Monte Carlo i w Madrycie, to w sumie osiem meczów i sześć zwycięstw. To naprawdę niezłe rezultaty przed zbliżającym się Roland Garros, który rozpocznie się 22 maja. Ale najpierw jeszcze ostatni test w Rzymie.

Więcej o: