Hurkacz pokazał niezwykły charakter. W trzy godziny wyszarpał zwycięstwo

To było zacięte spotkanie, które wymagało od Huberta Hurkacza niezwykłej wytrzymałości. Ostatecznie polski tenisista triumfował nad Hugo Dellienem 7:5, 6(11):7, 6:3. Mecz trwał łącznie 2 godziny i 55 minut.

Hubert Hurkacz rozpoczął turniej ATP Masters 1000 Mutua Madrid Open 2022. Polak w trzech setach pokonał rywala, którym był Boliwijczyk Hugo Dellien. Walka była zacięta i zwycięstwo nie przyszło 25-latkowi zbyt łatwo. Ostatecznie nasz zawodnik okazał się lepszy 7:5, 6(11):7, 6:3.

Zobacz wideo Iga Świątek reaguje na pozycję liderki rankingu WTA

Trudny mecz pierwszej rundy dla Hurkacza. Dellien mocno się postawił

Pierwszy set rozpoczął się dla Polaka pomyślnie, bo wygrał gema przy swoim podaniu. Później zaczęły się już problemy. Dellien, który słynie z kapitalnych forhendów, zaczął błyszczeć w tym elemencie gry. Najpierw wygrał przy swoim serwisie, a następnie niespodziewanie przełamał Polaka. Później Hurkacz walczył o przełamanie powrotne, ale Boliwijczyk bronił się znakomicie.

Hubert HurkaczWielka szansa na awans Hurkacza z rankingu. "Lepiej radzę sobie z presją"

Przy stanie 3:5 Huber Hurkacz musiał bronić seta. Doprowadził do wyniku 4:5 i wiadomo było, że musi wreszcie przełamać swojego rywala. Po długim gemie wreszcie udało się polskiemu tenisiście. Później poszedł już za ciosem, a Dellien zaczął popełniać więcej błędów w forhendach. Zawodnik z Wrocławia natomiast lepiej radził sobie ze skrótami. Wyszedł na prowadzenie w meczu, a w ostatnim gemie wykorzystał pierwszą piłkę setową.

Mecz mógł zakończyć się po tie-breaku, ale zabrakło skuteczności

Druga partia potoczyła się zupełnie inaczej. Od podania znów zaczął Hurkacz i szybko doprowadził do własnego prowadzenia w meczu. Później dość łatwo doprowadził do przełamana Delliena. Boliwijczyk wyglądał na zmęczonego, ale odzyskał siłę w kolejnym gemie. Dość nieoczekiwanie przełamał bowiem naszego zawodnika.

Dalej obaj wygrywali poszczególnie gemy przy swoich serwisach, aż do momentu, w którym przy stanie 5:5 zagrywał Hurkacz. Ta część gry zupełnie nie ułożyła się wyżej notowanemu zawodnikowi i tenisista z Boliwii doprowadził do przełamania na stan 5:6. Chwilę później wrocławianin wykorzystał break pointa na przełamanie powrotne i potrzebny był tie-break. Ten trwał 20 minut i ostatecznie lepszy w nim okazał się przeciwnik Polaka, który pokonał Hurkacza do 11.

Całe szczęście porażka w tie-breaku nie wpłynęła demotywująco na Hurkacza. Dało się to zauważyć w pierwszym gemie decydującego seta, bo Polak przełamał swojego rywala. Później z niewielkimi problemami wyżej notowany zawodnik wygrał przy swoim podaniu. Dopiero trzeci gem padł łupem Boliwijczyka. Dalej znów grali gem za gem.

W pewnym momencie Hurkacz poprosił o interwencję fizjoterapeuty. Miał bowiem problem z prawym nadgarstkiem. Całe szczęście udało się ten problem zażegnać na tyle, żeby dokończyć mecz. Przy stanie 5:3 Polak musiał przełamać rywala, jeśli chciał zakończyć spotkanie przed własnym podaniem. I udało się. 25-latek pokonał stawiającego ogromny opór rywala 7:5, 6(11):7, 6:3 i awansował do drugiej rundy turnieju. 

Więcej o: