Włosi podzieleni ws. wykluczenia Rosjan z turnieju. "Rząd był naprawdę zszokowany"

Włoski rząd chce wykluczyć rosyjskich i białoruskich tenisistów z turnieju Italian Open. - Polityka próbuje wymusić zakaz dla Rosjan. Większość środowiska tenisowego we Włoszech jest za dopuszczeniem zawodników. Nie odpowiadają za wojnę Putina - mówi Marco Mazzoni z portalu livetennis.it.

W poniedziałek "The Times" podał, że włoski rząd chce wykluczyć z turnieju Italian Open tenisistów z Rosji i Białorusi. "Włoski premier Mario Draghi rozważa podjęcie kroków prawnych w celu zapewnienia, że Rosjanie i Białorusini nie będą mogli grać w imprezie Italian Open. Może to przybrać formę zakazu podróżowania lub nowego nakazu, zgodnie z którym osoby fizyczne z tych dwóch państw nie mogą uczestniczyć w profesjonalnych imprezach sportowych na włoskiej ziemi" - wskazano w brytyjskim dzienniku.

Zobacz wideo Iga Świątek podekscytowana występem w Polsce. "Chcę czerpać energię z trybun"

Co zrobią Włosi?

Zapytaliśmy we Włoszech, na ile jest to prawdopodobne rozwiązanie. - Jest taka możliwość. Turniej będzie przebiegać zgodnie z wytycznymi narzuconymi przez rząd. Wszystko zależy od władz państwowych. W ostatnie dniach trwają na ten temat dyskusje we Włoszech - mówi w rozmowie ze Sport.pl Marco Mazzoni z portalu livetennis.it. 

Mazzoni zdradza, że choć będzie pracował dla oficjalnej strony rzymskiego turnieju, wciąż nie wie, jak zostanie rozstrzygnięta kwestia udziału Rosjan i Białorusinów. - We Włoszech większość środowiska, w tym zawodników, jest za dopuszczeniem rosyjskich i białoruskich tenisistów do turnieju w Rzymie - twierdzi nasz rozmówca.

Asysta Nicoli ZalewskiegoCo za akcja Zalewskiego. Zrobił całą robotę przy bramce Romy. Milik zagrał w końcówce

Polityka naciska na sport

Jednocześnie Mazzoni przyznaje: - Ale rząd włoski był naprawdę zszokowany po spotkaniu z władzami rosyjskimi, podobnie jak Brytyjczycy. Nasi rządzący nie chcą zrobić niczego, co mogłoby pomóc rosyjskiej propagandzie.

Zdaniem włoskiego dziennikarza duży wpływ na ostateczną decyzję ma także przewodniczący Włoskiego Komitetu Olimpijskiego, Giovanni Malago. - We wtorek przyznał, że jego pogląd jest bardzo zbliżony do tego, jaki prezentuje Wimbledon. Można powiedzieć, że polityka we Włoszech próbuje wymusić zakaz dla Rosjan, ale sytuacja wciąż jest niepewna - wskazuje Mazzoni.

twitter.com/NBLKyrgios dał popis. Najlepszy na boisku. Ale nie o to chodziło. "Co za głupek"

Spór w środowisku tenisowym

W zeszłym tygodniu organizatorzy Wimbledonu podali, że nie dopuszczą do turnieju rosyjskich i białoruskich tenisistów. To reakcja na inwazję Rosji na Ukrainę przy wsparciu Białorusi. Brytyjczycy zdecydowali się na odważny krok. Nie zgadzają się z nimi federacje ATP i WTA. Decyzję skrytykowały także m.in. legendy tenisa Novak Djoković, Martina Navratilova czy Billie Jean King.

- Osobiście uważam, że rosyjscy tenisiści powinni grać jako zawodnicy indywidualni. Nie są bowiem odpowiedzialni za tragiczną wojnę Putina. Wimbledon to historia naszego ukochanego sportu, ale w tym przypadku nie zgadzam się ze stanowiskiem organizatorów. Założymy, że turniej w Londynie wygrywa Rosjanin - wówczas mógłby powiedzieć "Proszę, zatrzymajmy tę wojnę", trzymając trofeum w ręku. To byłby mocny sygnał poparcia dla pokoju i przeciwko reżimowi Putina - kończy Mazzoni. 

Podobnie uważa Luca Fiorino z SuperTennis TV. - Nie czuję się dobrze z wykluczaniem rosyjskich i białoruskich tenisistów z turniejów ATP oraz WTA, bo każdy gra dla siebie, a nie dla kraju, w którym się urodził - mówi nam Fiorino. - Czas ucieka. Decyzja w sprawie turnieju w Rzymie musi zapaść w ciągu najbliższych kilku dni. We Włoszech zdania w sprawie zakazu, który wprowadzono na Wimbledonie, są podzielone - wskazuje w rozmowie ze Sport.pl analityk tenisowy Luca Brancher. 

Władze tenisa długo zwlekały z reakcją na inwazję Rosji na Ukrainę. Ostatecznie tenisiści z Rosji i Białorusi nie zostali zawieszeni, a jedynie zmuszeni do gry jako zawodnicy neutralni bez flagi. W tym tygodniu w Madrycie działacze WTA i ATP mają dyskutować na temat decyzji Wimbledonu i planu Włochów. Z naszych informacji wynika, że są zaskoczeni pomysłem włoskiego rządu. Turniej w Rzymie rusza 8 maja. Na liście zgłoszeń jest łącznie 11 zawodników z Rosji i Białorusi.

Więcej o: