Rosjanie krytykują Brytyjczyków, a chwalą Francuzów. "Zachowali się odpowiednio"

Decyzja władz Wimbledonu o wykluczeniu z tegorocznego turnieju tenisistów i tenisistek z Rosji i Białorusi spotkała się z krytyką w obu krajach. - Nie mieli powodów, do zastosowania takich działań - powiedział przewodniczący Komisji Dumy Państwowej ds. Kultury Fizycznej i Sportu Rosji - Dmitrij Swiszczow.

- Organizatorzy Rolanda Garrosa zachowali się odpowiednio i odpowiedzialnie. Nareszcie coraz większa liczba organizatorów największych turniejów na świecie stawia na rozwój sportu, a nie polityczne intrygi. Jestem przekonany, że z każdym dniem liczba takich osób będzie rosła. Zawieszenia i wykluczenia zawodników nie przyczyniają się do rozwoju sportu i rywalizacji - powiedział Dmitrij Swiszczow.

Zobacz wideo Kibice chcą pomnika dla Banasika. "Lepiej niech w Radomiu nie staje"

Polityk odniósł się do decyzji władz wielkoszlemowego turnieju na kortach Rolanda Garrosa w Paryżu, które nie zdecydowały się na wykluczenie z rozgrywek tenisistów z Rosji i Białorusi. Taką decyzję podjęły jednak władze londyńskiego Wimbledonu, co spotkało się z krytyką ze strony Swiszczowa.

- Nie mieli powodów, do zastosowania takich działań - powiedział. I dodał: - Mam nadzieję, że decyzja władz Rolanda Garrosa będzie przykładem dla innych. Wierzę, że wszystkie sportowe federacje będą działały tak jak Francuzi, którzy sprzeciwili się nielegalnym działaniom. 

Rosjanie krytykują decyzję władz Wimbledonu

"Decyzja organizatorów Wimbledonu to pierwsza tak mocna reakcja świata tenisa na inwazję Rosji na Ukrainę. Władze tenisowe - Organizacja Męskiego Tenisa (ATP), Organizacja Kobiecego Tenisa (WTA) oraz Międzynarodowa Federacja Tenisowa (ITF) - najpierw milczały, a później zdecydowały się jedynie usunąć flagi przy nazwiskach Rosjan i Białorusinów oraz zawiesić ich krajowe federacje, dopuszczając przy tym zawodników do dalszych startów, w tym w Wielkim Szlemie" - na Sport.pl pisał Dominik Senkowski.

Aleksander Bolszunow na mecie skiathlonu na zimowych igrzyskach olimpijskich w Pekinie"Przykro mi". Nawet Rosjanie krytykują "prowokację" na Krymie

"Mocna reakcja władz Wimbledonu spotkała się z krytyką ze strony ATP. - Uważamy, że jednostronna decyzja Wimbledonu o wykluczeniu zawodników z Rosji i Białorusi z tegorocznej brytyjskiej imprezy na kortach trawiastych jest niesprawiedliwa i może stworzyć szkodliwy precedens na przyszłość - napisano w komunikacie."

"- Dyskryminacja ze względu na narodowość jest pogwałceniem naszej umowy z Wimbledonem, zgodnie z którą dopuszczenie tenisistów zależy tylko od rankingu ATP. Zastanowimy się teraz, jak postąpić z tą decyzją - czytamy w komunikacie męskiej federacji."

- Zdajemy sobie sprawę, że jest to trudne dla dotkniętych jednostek i będą cierpieć z powodu działań przywódców rosyjskiego reżimu. Bardzo dokładnie rozważyliśmy alternatywne środki, które mogą zostać podjęte w ramach wytycznych rządu brytyjskiego, ale biorąc pod uwagę wysokie znaczenie Mistrzostw, nie pozwolimy na wykorzystywanie znaczenia sportu do promowania rosyjskiego reżimu - skomentował Ian Hewitt, przewodniczący All England Club, który organizuje Wimbledon.

Bójka po meczu i Jakub BłaszczykowskiKomisja Ligi ukarała Błaszczykowskiego i Wisłę. Długie zawieszenie Fernandeza

Brak tenisistów z Rosji i Białorusi podczas londyńskiej turnieju wielkoszlemowego oznacza, że w rywalizacji mężczyzn oprócz wicelidera światowego rankingu - Daniiła Miedwiediewa - zabraknie także m.in. 8. w rankingu ATP Andrieja Rublowa. Z kolei wśród kobiet udziału nie weźmie 4. w rankingu WTA Białorusinka Aryna Sabalenka, a także 15. na świecie Rosjanka Anastazja Pawliuczenkowa.

Więcej o: