Wojciech Fibak krytykuje Wimbledon za wykluczenie Rosjan. "Niesprawiedliwa decyzja"

Wojciech Fibak dla Sport.pl o wykluczeniu z Wimbledonu rosyjskich i białoruskich tenisistów: - To decyzja niesprawiedliwa, niepotrzebna i przedwczesna. Jestem za Ukrainą, nie powinniśmy promować Rosji ani Białorusi. Jednak w przypadku tenisa jest to bardziej skomplikowane.

Organizatorzy Wimbledonu podjęli decyzję o wykluczeniu tenisistów z Rosji i Białorusi. To reakcja Anglików na inwazję Rosji na Ukrainę przy wsparciu Białorusi. Z tego powodu w londyńskiej imprezie wielkoszlemowej nie zagrają m.in. drugi na świecie Danił Miedwiediew, ósmy Andrej Rublow, finalista ze Stuttgartu, czwarta rakieta świata Aryna Sabalenka czy Ludmiła Samsonowa, która postawiła Idze Świątek bardzo trudne warunki w półfinale ostatniego turnieju w Stuttgarcie.

Zobacz wideo Iga Świątek podekscytowana występem w Polsce. "Chcę czerpać energię z trybun"

Fibak ocenia decyzję Wimbledonu

- Uważam, że decyzja organizatorów Wimbledonu jest niesprawiedliwa, niepotrzebna i przedwczesna. Nie jest to też decyzja w brytyjskim stylu, wyważonym, a wyjście przed szereg - mówi w rozmowie ze Sport.pl Wojciech Fibak, były tenisista. 

- Tenisiści jak Danił Miedwiediew czy Andrej Rublow krytykują wojnę, noszą flagi ukraińskie. Rublow napisał "Nie dla wojny" na kamerze po wygraniu turnieju na Bliskim Wschodzie. Tenis nie jest sportem federacyjnym, tenisiści nie grają w imieniu krajowych związków. Oczywiście rozumiem argumenty władz Wimbledonu. Jestem za Ukrainą, nie powinniśmy promować Rosji ani Białorusi. Jednak w przypadku tenisa jest to bardziej skomplikowane - wskazuje Fibak.

Środowisko tenisowe jest podzielone w sprawie decyzji władz Wimbledonu. Przeciwni są m.in. Novak Djoković, legendy kobiecego tenisa Billie Jean King i Martina Navratilova, a także Patrick Mouratoglou, były szkoleniowiec Sereny Williams, dziś trener Simony Halep.

Co zrobią Francuzi?

- Ofiarą rosyjskiego reżimu są przede wszystkim Ukraińcy, ale na drugim miejscu Rosjanie. I nie mam na myśli oligarchów, tylko zwykłych obywateli Rosji, których tracą pracę lub mają ograniczane prawa obywatelskie. Tenis w tym wszystkim jest w trudnym położeniu - uważa Fibak.

Po inwazji Rosji na Ukrainę władze tenisa długo nie zabierały głosu. W końcu zdecydowały, by zawiesić związki tenisowe Rosji i Białorusi, a tenisistom odebrać możliwość korzystania z flagi narodowej. Zawodnicy z tych dwóch krajów od 24 lutego występują jako neutralni. Na dużo surowsze kary zdecydowały się federacje narciarstwa czy łyżwiarstwa, które Rosjan i Białorusinów po prostu zawiesiły.

Karim Benzema i Robert LewandowskiLewandowski ogląda się za siebie. A tam Benzema. 86:85 w LM

Wimbledon 2022 rusza 27 czerwca. Wcześniej, bo za niecały miesiąc, w Paryżu odbędzie się wielkoszlemowy Roland Garros. Do tej pory nie ma informacji, by Rosjanie i Białorusini nie mogli wystąpić w stolicy Francji. "Włoski rząd chce wykluczyć z turnieju Italian Open w Rzymie tenisistów z Rosji i Białorusi. Zdaniem dziennika na podobny krok mogą zdecydować się także organizatorzy Roland Garros" - twierdzą dziennikarze "The Times".

Klemens MurańkaMurańka nie załamuje się. Ma być nowy sponsor i decyzja Thurnbichlera

Więcej o: