Badosa już rozumie Igę Świątek. Przechodzi przez to samo. "Chciało mi się płakać"

- Rozmawiałam z moim trenerem o Idze Świątek. Pamiętam, że w zeszłym roku cierpiała przy okazji każdego meczu. Teraz mam to samo - mówiła Paula Badosa po ćwierćfinałowym meczu WTA w Stuttgarcie z Ons Jabeur.

Paula Badosa jest od poniedziałku wiceliderką rankingu WTA. Hiszpanka dotarła do półfinału turnieju WTA w Stuttgarcie, ale tam przegrała 6:7, 4:6 z Białorusinką Aryną Sabalenką. Świątek i Badosa teraz wspólnie znajdują się na szczycie, i stale wzajemnie się nakręcają. Polka uważa, że "we dwie mogą wychować młode pokolenie", natomiast Hiszpanka zachwyca się postawą rywalki i twierdzi, że "ona sprawia, iż wszystko jest łatwe".

Zobacz wideo Świątek i Osaka zdominują kobiecy tenis? "Rośnie wielka rywalizacja"

Badosa przechodzi przez to samo, co Iga Świątek. "Rozmawiałam z trenerem o niej"

Paula Badosa zakończyła rywalizację w Stuttgarcie na półfinale, ale w poprzedniej fazie miała spore problemy i pokonała Tunezyjkę Ons Jabeur dopiero po trzech setach. Hiszpanka zdaje sobie sprawę, że w tym roku presja i oczekiwania wobec niej są ogromne. I uczy się na przykładzie Igi Świątek. - Rozmawiałam z moim trenerem o Idze Świątek, bo pamiętam, że w zeszłym roku bardzo cierpiała na korcie. Widziałam ją płaczącą. Na początku nie wiedziałam, co się dzieje - powiedziała.

- Na początku tego roku rozmawiałam o niej z trenerem i teraz całkowicie wiem, co wtedy czuła. Mam teraz to samo, chciało mi się płakać w trzecim secie. Spoczywa na Tobie duża presja, to Cię wymęcza psychicznie. Ale cieszę się, że przez to przechodzę. Wiele osób może się przyzwyczajać do tego, że wygrywam mecze, a to nie jest normalne. Być może gram teraz nieco bardziej ostrożnie, a moje rywalki robią to dużo luźniej. Psychicznie wiele się zmieniło - dodała Hiszpanka, cytowana przez WTA Insider.

Iga Świątek rozpłakała się tuż przed końcem meczu z Marią Sakkari w pierwszej kolejce WTA Finals w Guadalajarze. Polka była wówczas bezradna w rywalizacji z Greczynką. Podobną sytuację Świątek miała po przegraniu pierwszego seta drugiej rundy US Open z Fioną Ferro. - Bardzo mi Igi szkoda. Znam ją od lat i wiem, jak bardzo wartościowa, inteligentna i też emocjonalna to dziewczyna. Przykro się patrzy, kiedy emocje biorą u niej górę nad sportem - mówił Michał Lewandowski, komentator Canal+ Sport.

Więcej o: