Iga Świątek nie pobije rekordu Sereny Williams. Koniec świetnej passy

Iga Świątek walczy o finał turnieju WTA w Stuttgarcie z Ludmiłą Samsonową. Rosjanka wygrała pierwszego seta 7:6, co oznacza, że zakończyła się wspaniała seria liderki rankingu WTA i tym samym nie pobije rekordu wygranych setów z rzędu.

Do tej pory Iga Świątek nie miała większych problemów w turnieju WTA w Stuttgarcie. Najpierw liderka światowego rankingu pokonała w 64 minuty Niemkę Evę Lys (6:1, 6:1), a w ćwierćfinale pokonała 6:4, 6:4 Brytyjkę Emmę Raducanu. Dzięki zwycięstwie nad Brytyjką Świątek odniosła 21. wygraną z rzędu i znacznie przybliżyła się do finału niemieckiego turnieju. W finale czeka już Aryna Sabalenka, a Polkę czekał pojedynek z Rosjanką Ludmiłą Samsonową.

Zobacz wideo Iga Świątek podekscytowana występem w Polsce. "Chcę czerpać energię z trybun"

Koniec świetnej serii Igi Świątek. Wyrównała rekord Sereny Williams, ale go nie pobije

Iga Świątek zaczęła znakomicie spotkanie z Ludmiłą Samsonową i prowadziła 4:1 przed rozpoczęciem szóstego gema. Od tego momentu rozpoczęły się problemy Polki, a Samsonowa stopniowo odrabiała straty. Świątek zmarnowała aż pięć break-pointów i grała zbyt nerwowo. Pierwszy set musiał rozstrzygnąć tie-break, w którym Rosjanka wygrała 7:4. To tym samym oznacza, że świetna seria Igi Świątek właśnie się zakończyła.

Liderka rankingu WTA do meczu z Ludmiłą Samsonową mogła się pochwalić wspaniałą serią i aż 28 wygranymi setami z rzędu. Świątek tym samym wyrównała rekord legendarnej Sereny Williams, która dokonała tego między zwycięskim US Open 2012 a Australian Open 2013, w którym dotarła do ćwierćfinału. Świątek rozpoczęła swoją serię od wygrania drugiego seta w starciu z Niemką Angelique Kerber w Indian Wells i już wiadomo, że nie zostanie samodzielną rekordzistką pod tym względem.

Iga Świątek wygrała drugiego seta (6:4) z Ludmiłą Samsonową i będzie walczyć o awans do finału turnieju w Stuttgarcie w trzecim secie. Zapraszamy do śledzenia trwającej relacji w Sport.pl oraz w aplikacji mobilnej Sport.pl LIVE.

Więcej o: