Iga Świątek nie do zatrzymania! Nawet Lewandowski miałby wyzwanie. Co za seria

Łukasz Jachimiak
Dwukrotna mistrzyni Wimbledonu Petra Kvitova to kolejna tenisistka bezradna wobec gigaformy Igi Świątek. W ćwierćfinale Miami Open Polka pokonała Czeszkę 6:3, 6:3. To już 15. z rzędu zwycięstwo naszej nowej numer 1 światowego rankingu!

Spokój, pewność i dojrzałość. Pełna kontrola, dociśnięcie gazu w kluczowych momentach i odjazd - tak Iga Świątek pokonała Petrę Kvitovą. Czeszka wygrywała Wimbledon, gdy Iga uczyła się podstaw tenisa. To był rok 2011 i 2014 - Świątek miała wtedy 10 i 13 lat. Kvitova ma 32 lata i 32. miejsce w rankingu WTA. Wciąż ma mocną lewą rękę, cały czas jest niewygodną rywalką. Dla każdego. Ale Iga jest w takiej formie, że z każdą niewygodną rywalką radzi sobie znakomicie.

Zobacz wideo Iga Świątek dorównała siostrom Williams. Wielka przemiana

15 zwycięstw w 36 dni. To tak, jakby Robert Lewandowski wygrywał co drugi dzień i strzelał po kilka bramek

W lutym wygrała turniej WTA 1000 w Dausze. W marcu wygrała turniej WTA 1000 w Indian Wells. W kwiecień może wejść wygraniem turnieju WTA 1000 w Miami. Iga Świątek ma fenomalną serię. Nie przegrała od 16 lutego, od trzysetowego dreszczowca zakończonego tie-breakiem z Jeleną Ostapenko w Dubaju. Między 22 lutego a 30 marca Iga wygrała 15 kolejnych meczów. To potężna dawka grania i wygrywania.

Iga Świątek robi to, co Federer i Nadal. Iga Świątek robi to, co Federer i Nadal. "Znalazła sposób"

Aż 15 spotkań Igi rozegranych w 36 dni to mecz średnio co 2,4 dnia. A trzeba dodać podróże, zmiany stref czasowych, treningi na korcie, w siłowni i te mentalne. Trzeba dodać aktywności medialne i czas poświęcany na regenerację. Świątek musi być na absolutnie najwyższym poziomie organizacyjnym, by tak wytrzymywać te obciążenia.

W tych 15 kolejnych, wygranych meczach Iga spędziła na kortach w sumie 22 godziny i 31 minut. Żeby zrozumieć, jaki to wysiłek, można sobie wyobrazić, że 15 pełnych meczów w ciągu 36 dni rozegrałby niezniszczalny w świecie futbolu Robert Lewandowski (dałoby to 22 godziny i 30 minut grania). I że wygrałby wszystkie oraz we wszystkich zdobywałby bramki. A w wielu po kilka bramek, bo przecież wiele z tych meczów Iga wygrała w sposób spektakularny.

Elina SwitolinaDramat kolejnej rywalki Igi Świątek. Ukrainka zawiesza karierę

10-1 w ćwierćfinałach, 24-3 w tym roku. Słów brakuje, ale mówią liczby

Popatrzmy na kolejne liczby, bo czasem słów już brakuje i liczby do wyobraźni przemawiają bardziej. Iga Świątek właśnie grała swój 11. w karierze ćwierćfinał turnieju WTA. Przegrała tylko jeden z nich (z Marią Sakkari na ubiegłorocznym Roland Garros). Mieć 20 lat i bilans 10-1 w ćwierćfinałach? Coś wspaniałego!

W tym roku dla Igi to był już piąty ćwierćfinał - po Adelajdzie (tam skończyła występy na półfinale), Australian Open (też ostatecznie doszła do półfinału), Dausze (wygrany turniej) i Indian Wells (wygrany turniej). To jest rok z już dwoma tytułami i już co najmniej trzema półfinałami dla Igi w wielkich turniejach. To jest rok z już 24 wygranymi przez Igę meczami i z zaledwie trzema spotkaniami przegranymi. Czy te liczby mogą kłamać? Nie, to jest dominacja!

Hubert Hurkacz w DubajuHubert Hurkacz w półfinale debla w Miami. Duża niespodzianka

W nocy z czwartku na piątek czasu polskiego (o godz. 3) Świątek spróbuje przedłużyć swoją wspaniałą passę. W półfinale Miami Open zmierzy się z Amerykanką Jessicą Pegulą (21 WTA).

Więcej o: