Rosyjska tenisistka nadal reklamuje sponsora Putina. A federacja tenisa milczy

Weronika Kudiermietowa nadal występuje na korcie w stroju z logo Tatnieftu - rosyjskiego giganta branży naftowej. Rosjanka wciąż jest sponsorowana przez rosyjski reżim, a WTA uparcie milczy.

Weronika Kudiermietowa - 24-letnia rosyjska tenisistka, finalistka Wimbledonu z 2021 r. - nadal występuje w stroju z logo sponsora, firmy Tatnieft. To rosyjska spółka naftowa, która w 2008 r. złożyła pozew arbitrażowy przeciwko władzom w Kijowie o kontrolę nad ukraińską spółką naftową. 

Zobacz wideo Iga Świątek dorównała siostrom Williams. Wielka przemiana

Poprosiliśmy o komentarz

W obecnej sytuacji nawet drobne gesty - lub ich brak - mają znaczenie. Kudiermietowa od dawna jest sponsorowana przez Tatnieft. Z ich logo występowała w tym roku w Australian Open i na Bliskim Wchodzie, a niedawno także w Indian Wells oraz w tym tygodniu w Miami. 

Losowanie eliminacji Euro 2020. Podział na koszykiTo już pewne. Znamy koszyk Polski w przypadku awansu na mundial w Katarze

W nocy z poniedziałku na wtorek Rosjanka odpadła w czwartej rundzie imprezy na Florydzie. 23. tenisistka świata przegrała z Petrą Kvitową 6:7, 4:6. I to Czeszka będzie rywalką Igi Świątek w ćwierćfinale. Ten mecz odbędzie się we środę (transmisja w Canal+ Sport).

Sport.pl poprosił Federację Kobiecego Tenisa (WTA) o komentarz w sprawie stroju Kudiermietowej. Do chwili publikacji tego artykułu nie otrzymaliśmy od WTA żadnej odpowiedzi. 

Działania niewystarczające 

WTA, ITF (Międzynarodowa Federacja Tenisowa) oraz ATP (Federacja Męskiego Tenisa) długo wstrzymywały się przed podjęciem działań w reakcji na inwazję Rosji na Ukrainę. Dopiero po kilku dniach zdecydowano się zawiesić związki tenisowe w Rosji i Białorusi. Rosyjscy oraz białoruscy tenisiści występują jako zawodnicy neutralni, bez flagi państwowej. 

Część środowiska tenisowego podeszła krytyczne do rozwiązań zaproponowanych przez władze tenisa. Nadal nie wiadomo, dlaczego rosyjscy i białoruscy tenisiści nie zostali zawieszeni. Mogą występować we wszystkich imprezach, także tych największych jak wielkoszlemowe czy w Miami lub Indian Wells. 

Wątpliwości nie brakuje tym bardziej, że choć tenis jest dyscypliną głównie indywidualną, to Rosjanie zostali zawieszeni już m.in. przez światowe władze kajakarstwa, judo, narciarstwa, triathlonu i łyżwiarstwa. Reprezentacja Rosji w piłce nożnej została wykluczona z barażu do mundialu. 

To może być koniec Edena Hazarda w Realu Madryt. Potężny ciosTo może być koniec Edena Hazarda w Realu Madryt. Potężny cios

Część krytykuje, większość milczy

Czołowi rosyjscy tenisiści w niejednoznaczny sposób podchodzą do działań Władimira Putina. Wicelider rankingu ATP Danił Miedwiediew oraz siódmy na świecie Andrej Rublow opublikowali antywojenne posty w mediach społecznościowych. Jednak kilka dnia później Miedwiediew skupił się już na narzekaniu, że nadal nie może korzystać z flagi rosyjskiej przy występach, mając nadzieje, że "szybko to minie".

Rublow zareagował inaczej. Po wygraniu turnieju w Dubaju napisał na kamerze telewizyjnej "żadnej wojny". Obraz ten obiegł cały świat. Występował też w niebieskim stroju z żółtymi elementami, skojarzenie z flagą ukraińską było jednoznaczne. - To, co zrobił Rublow, to bardzo duży protest przeciwko Putinowi - powiedział trener tenisa Felix Kaplan, który dorastał w Związku Radzieckim pod rządami Józefa Stalina.

Głośna była także reakcja najlepszej obecnie rosyjskiej tenisistki Anastazji Pawluczenkowej (14. WTA). Na antenie CNN skrytykowała ona działania armii rosyjskiej w Ukrainie. Opublikowała także antywojenny post, który jednak kilka dni później usunęła.

Większość rosyjskich tenisistów jednak milczy. Tak zachowuje się m.in. Weronika Kudiermietowa, która od momentu inwazji nie zabrała w tej sprawie głosu. Podobnie czyni Asłan Karacew, którego w poniedziałek w trzeciej rundzie w Miami pokonał Hubert Hurkacz. 

Ci niżej sklasyfikowani tenisiści pozwalają sobie na więcej. - W żaden sposób nie przejmują się tym, co się dzieje. Rozmawiali przy mnie, że padł Chersoń. Cieszyli się, że miasto zostało zdobyte przez armię rosyjską - opowiadał Sport.pl tenisista Michał Dembek, który spotkał Rosjan na turnieju niższej rangi ITF w Kazachstanie. 

Mocne słowa Kostiuk

Brytyjskie media informują, że rosyjscy tenisiści będą musieli publicznie odciąć się od Putina. Inaczej nie zostaną dopuszczeni do tegorocznego Wimbledonu. Londyński turniej rusza 27 czerwca.

W sprawie Kudiermietowej ktoś mógłby powiedzieć, że przecież Europa Zachodnia (w tym Polska) nadal nie odcięła się od surowców z Rosji. Tylko że władze WTA nie mają na to wpływu. Mają zaś wpływ na to, w jakim stroju występuje zawodniczka w organizowanej przez nich imprezie. Każdy gest poparcia jest cenny, bo Rosjanie wykorzystują sport do celów propagandowych. 

Czołowa ukraińska tenisistka Marta Kostiuk bardzo krytycznie oceniła zachowanie tenisistów z Rosji. - W tej sytuacji nie można być neutralnym. Ich oświadczenia "bez wojny" to za mało. Jedyny problem mają wtedy, gdy nie mogą przelać im pieniędzy za występy. Bardzo rozczarowujące jest to, że żaden rosyjski tenisista nie przyszedł do mnie. Nikt mi nie powiedział, że jest mu przykro z powodu tego, co jego kraj robi z moim. Nie musisz być zaangażowany w politykę, żeby zachowywać się, jak człowiek. Każdy wie, co się dzieje - powiedziała Kostiuk. 

Więcej o: