Spektakl, tenisowa uczta. Wielki Rafael Nadal w finale Indian Wells. Śrubuje rekord

To był spektakl i prawdziwa tenisowa uczta. Rafael Nadal, 21-krotny zwycięzca turniejów wielkoszlemowych, pokonał w półfinale w Indian Wells swojego rodaka, wielką nadzieję hiszpańskiego tenisa, 18-letniego Carlosa Alcaraza 6:4, 4:6, 6:3.

Rafael Nadal (4. ATP) w tym roku jest w znakomitej formie. Najpierw wygrał Australian Open, a potem w końcówce lutego pobił rekord kariery w liczbie wygranych zwycięstw z rzędu na początek sezonu. Pokonał wtedy Amerykanina Stefana Kozlova (ATP 130.) w drugiej rundzie turnieju ATP 500 w Acapulco i odniósł 12. wygraną z rzędu.

Zobacz wideo Iga Świątek będzie liderką rankingu WTA? "Pytanie nie czy, a kiedy"

Ciężko trenująca Maria SakkariRywalka Świątek to "Maszyna", "Bestia" "Żołnierz". Tak trenuje najlepiej wyrzeźbiona ciało w tourze

Kapitalny mecz Nadala z Alcarazem

Rafael Nadal cały czas śrubuje rekord. W Indian Wells dotarł już do finału turnieju i jego liczba zwycięstw w tym rok wynosi już aż dwadzieścia! Hiszpan ma szansę też na trzeci wygrany turniej w tym roku, bo w Acapulco też był najlepszy.

Nadal w półfinale zmierzył się z rewelacyjnym rodakiem, 18-letnim Carlosem Alcarazem (19. ATP). - Nie ma już żadnych wątpliwości, że nadchodzi nowa gwiazda tenisa, kto wie czy nie przyszły numer jeden światowego rankingu - Carlos Alcaraz. Właśnie wygrał turniej w Rio De Janeiro, został najmłodszym zwycięzcą imprezy ATP 500 w historii tenisa i awansował na 20. miejsce w rankingu ATP. - Prędkość piłki była niesamowita. Nigdy nie widziałem, żeby ktoś tak mocno uderzał piłkę - chwalił go Stefanos Tsitsipas - pisał Sport.pl o Alcarazie miesiąc temu.

Pojedynek dwóch Hiszpanów rozgrywany w trudnych warunkach atmosferycznych (wiał silny wiatr) był elektryzujący. Trwał trzy godziny, dwanaście minut (same dwie pierwsze partie trwały dwie godziny, 22 minuty). W decydującym secie Nadal przy stanie 4:3 poprosił o przerwę medyczną, a potem znakomicie zagrał dwa gemy z rzędu i wygrał mecz.

- Od stanu 4:3 w 3 secie (po przerwie medycznej ) Nadal zagrał jak profesor. Przez takie mecze kocham tenis i warto jest zarywać kilkadziesiąt nocek w każdym sezonie! - napisał na Twitterze Dawid Olejniczak, były zawodnik, a obecnie komentator Polsatu Sport.

Fot. Mark J. Terrill / AP

Alcaraz miał więcej winnerów (41-24), ale też niewymuszonych błędów (34-26). - Carlos Alcaraz pokazał w sobotę w Indian Wells, dlaczego jest przyszłością tenisa, ale Rafael Nadal udowodnił, że nadal jest obecny w tourze. Mecz był niesamowitą bitwą- czytamy na stronie ATP Tour.

- Jestem bardzo szczęśliwy, że znalazłem się w finale. To wiele dla mnie znaczy i będę po prostu kontynuował swoją grę. Potraktowałem spotkanie z Alcarazem jako po prostu kolejny półfinał. On nie jest młodym zawodnikiem, którego czas dopiero nadchodzi. Jest już topowym graczem, więc tak go potraktowałem, grając przeciwko jednemu z najlepszych zawodników świata. Carlos ma naprawdę fantastyczną przyszłość i dziś momentami grał naprawdę niesamowicie - powiedział Nadal po meczu.

Narzekał też na warunki atmosferyczne. - Warunki stały się nieco szalone. Szczerze, to nie jest zabawne grać z takim wiatrem. Czasami jest to olbrzymie wyzwanie. Jak wiatr się uspokoił, to w trzecim secie grałem bardzo agresywnie, znacznie lepiej - dodał Hiszpan.

Iga ŚwiątekEkspertka zachwycona Igą Świątek. Wymienia atuty Polki. Konkretnie. "Rywalka niech się martwi"

Rafael Nadal w finale zmierzy się z Amerykaninem Taylorem Fritzem (20. ATP), który w drugim półfinale niespodziewanie pokonał Rosjanina Andieja Rublowa (7. ATP) 7:5, 6:4. Jeśli Hiszpan wygra to dogoni Serba Novaka Djokovicia w ilości wygranych turniejów w ATP Masters 1000. Obaj będą mieć 37 takich triumfów.

Więcej o: