Halep ze złości roztrzaskała rakietę. Iga Świątek wyrównała rekord. Co za passa

Łukasz Jachimiak
Simona Halep połamała rakietę po trwającym godzinę pierwszym secie półfinału Indian Wells. Iga Świątek obroniła wtedy dwa setbole w tie-breaku i wygrała jego cztery ostatnie punkty. A później jeszcze przyspieszyła! Niesamowite rzeczy robi nasza 20-letnia tenisistka.

Iga Świątek zachwyca. Iga Świątek jest nie do zatrzymania. Iga Świątek nigdy się nie poddaje. To trzeba zapisać, powtarzać, zapamiętać.

Zobacz wideo Iga Świątek będzie liderką rankingu WTA? "Pytanie nie czy, a kiedy"

Było 4:5 i 15:30, patrząc z perspektywy Igi. Simona Halep, była numer 1 rankingu WTA, serwowała. Rumunka była o dwa punkty od wygrania pierwszego seta półfinału wielkiego turnieju (ranga WTA 1000, jedna z imprez prestiżem ustępujących tylko wielkoszlemowym). Ale Iga Świątek ją przełamała. W tie-breaku tego seta Halep prowadziła 6-4, miała dwie piłki na wygranie partii. Wtedy Iga wygrała cztery kolejne punkty i po przegranej godzinie twardej walki Rumunka ze złości roztrzaskała rakietę.

To jeszcze nic. Drugi set: Iga przełamuje rywalkę, wychodzi na 2:1 i serwuje. Wydawałoby się, że wszystko układa się pod szybkie zwycięstwo Polki. Kilka minut później jest 2:4 i serwuje Halep. I gdy wszystko wskazuje na to, że mecz potrwa trzy sety i może trzy godziny. Ale wtedy Iga wygrywa już wszystkie gemy do końca!

Co za bilans, co za wyczyn!

Tak, Iga Świątek wygrywa, Iga Świątek dyktuje warunki, Iga Świątek jest stroną dominującą - z kim by Iga nie grała, właśnie tak wyglądają jej mecze.

W 2022 roku nasza najlepsza tenisistka rozegrała 22 mecze. Wygrała 19 z nich. Iga ma imponujący bilans - 19:3. Iga ma wspaniałą serię 10 zwycięstw z rzędu. W lutym Świątek wygrała turniej WTA 1000 w Dausze, pokonując kolejno Golubić, Kasatkinę, Sabalenkę, Sakkari i Kontaveit. Teraz w Indian Wells za Igą wygrane mecze z Kalininą, Tauson, Kerber, Keys i Halep.

Są tu wygrane nad absolutną światową czołówką, nad mistrzyniami wielkoszlemowymi, nad byłymi liderkami światowego rakingu. Są wygrane błyskawiczne i są po trzysetowych bojach, w których Iga przegrywała pierwsze sety, ale nie pękała. Bo Iga Świątek naprawdę nigdy się nie poddaje.

Aż 10 meczów z rzędu w dorosłej karierze, w cyklu WTA, nasza 20-latka wygrała właśnie po raz drugi. Poprzednią taką serię Iga miała na przełomie maja i czerwca 2021 roku, gdy najpierw wygrała turniej WTA 1000 w Rzymie, a następnie dotarła do ćwierćfinału Roland Garros. Teraz Iga wyrównała swój rekord i ma szansę zrobić więcej.

Przed Igą pierwsza w życiu okazja na wygranie dwóch turniejów z rzędu. W finale w Indian Wells zagra z Marią Sakkari albo z Paulą Badosą. To będzie szansa na piąty tytuł w karierze Igi. Do tej pory Świątek wygrała turnieje: Roland Garros 2020, Adelajda 2021, Rzym 2021 i Doha 2022.

Iga jest już pewna co najmniej trzeciego miejsca w rankingu WTA (w tej chwili jest jeszcze czwarta). Najwyższego w karierze. A blisko jest drugie miejsce (Iga na nie awansuje, jeśli w finale pokona Marię Sakkari). Czyli Świątek jest o krok od wyrównania historycznego rekordu Agnieszki Radwańskiej. Iga Świątek robi wielkie rzeczy i kolejne, jeszcze większe, ma na wyciągnięcie ręki.

Więcej o:
Copyright © Agora SA