Szalony mecz Huberta Hurkacza. "Tutaj nie ma przegranego"

Co to był za mecz! Po dwu i półgodzinnym thrillerze Andriej Rublow pokonał Huberta Hurkacza 3:6, 7:5, 7:6 (7:5) i to on zagra w sobotnim finale turnieju w Dubaju.

W piątkowym półfinale rywalem Huberta Hurkacza był Andriej Rublow, czyli mistrz olimpijski z Tokio w grze mieszanej (w parze z Anastasiją Pawluczenkową) oraz siódmy tenisista rankingu ATP. Polak dobrze znał Rosjanina, bo grał z nim już dwa razy i wygrał oba mecze - w 2020 roku w Rzymie i w 2021 roku w Miami. - Z Rublowem pewnie będzie ciężki mecz, ale na pewno Hubert jest w stanie wygrać. Półfinał w Dubaju Hubert musi ponownie zagrać na swoich warunkach. Musi znów trzymać serwis i grać odważnie. Spodziewam się, że tak zrobi - mówił Sport.pl Dawid Olejniczak.

Zobacz wideo Mamed Chalidow kontra maszyna "bokser". Coś niebywałego

Alexander Zverev uderza w krzesło sędziego po meczu debla podczas turnieju ATP 500 w AcapulcoNajwyższa możliwa kara dla Zvereva za skandaliczne zachowanie. A to nie koniec

Kapitalny pierwszy set Hurkacza

I faktycznie był to ciężki mecz. A już zwłaszcza, gdy porównamy go do poprzednich starć Polaka w Dubaju, gdzie nie stracił żadnego seta. Polak bez większych problemów pokonał Alexandra Bublika, Alexa Molcana oraz Jannika Sinnera. Starcie z Rublowem zaczął jednak bardzo dobrze. Potrzebował 32 minut, by wygrać pierwszego seta 6:3. Hurkacz popisał się aż dziesięcioma asami serwisami. W dodatku wygrał aż 86 proc. punktów po pierwszym serwisie (18/21). Rywal nie miał ani jednej szansy na przełamanie.

W drugim secie Polak też miał 10 asów i obronił dwa przełamania, ale to nie wystarczyło, bo niezwykle zaciętym boju przegrał 5:7. - Końcówka seta była po prostu fenomenalna w wykonaniu Rublowa - zachwycał się komentator Polsatu Sport.

Polska RosjaUEFA podjęła decyzję ws. meczów w Rosji. Skandaliczną

Trzeci, decydujący set także był bardzo wyrównany. Po 40 minutach gry było 4:4, a z trybun było słuchać głośne: "Hubert! Hubert!". Niestety to nie wystarczyło, aby pokonać Rublowa, który był w kapitalnej dyspozycji. Do rozstrzygnięcia potrzebny był tie-brek, w który Rosjanin wygrał 7(7):6(5). Mecz trwał aż dwie i półgodziny.

Polakowi nie pomogło, że miał w meczu 27 asów i 85 proc. skuteczność wygranych piłek po pierwszym podaniu (66/78).

- Tu nie ma przegranego! Obaj są zwycięzcami! - zachwycał się komentator Polsatu Sport.

Rublow zabrał głos ws. ataku Rosji na Ukrainę

Warto dodać, że Rublow sprzeciwił się rosyjskiej agresji na Ukrainę. Na swoich mediach społecznościowych umieścił grafikę dwóch przytulających się postaci w barwach obu państw. "Ukraina i Rosja są ze sobą ściśle powiązane, jesteśmy braterskimi narodami" - czytamy pod jego postem. - W takich momentach zdajesz sobie sprawę, że twój mecz nie jest ważny. To, co się dzieje, jest znacznie straszniejsze - mówił Rublow w rozmowie z dziennikarzami w Dubaju.

W drugim półfinale Czech Jirí Vesely zmierzy się z Kanadyjczykiem Denis Shapovalov.

Więcej o: