Novak Djoković przerywa milczenie i zaskakuje. Opowie o wszystkim

Wydawało się, że Novak Djoković pogodził się z wykluczeniem z Australian Open. Nieoczekiwanie przerwał jednak milczenie i zapowiedział: "W ciągu 7-10 dni przedstawię wszystkie szczegóły dotyczące tego, co wydarzyło się w Australii".

W niedzielę zakończył się turniej Australian Open, w którym nie mógł wystąpić Novak Djoković. Niezaszczepiony Serb został deportowany z Australii 16 stycznia, kilka godzin przed startem wielkoszlemowej imprezy. Od tego czasu nie zabrał głosu w tej sprawie. Wydał tylko krótkie oświadczenie, w którym stwierdził, że "jest rozczarowany, ale szanuję orzeczenie sądu".

Zobacz wideo "Djoković jest największym sportowcem w naszym kraju. Wszyscy jesteśmy po jego stronie"

Zapowiedź

Wydawało się, że Djoković ostatecznie pogodził się z wykluczeniem z Australian Open. Niespodziewanie po ponad dwóch tygodniach przerwał milczenie. Zarazem jest to jego pierwsza publiczna wypowiedź przed kamerami od początku zamieszania w Australii. Do tej pory ograniczał się jedynie do oświadczeń w social mediach. 

Lider rankingu ATP spotkał się w Belgradzie z prezydentem Serbii Aleksandrem Vuciciem. Na wspólnej konferencji prasowej powiedział, cytowany przez portal telegraf.rs: "Proszę o cierpliwość, w ciągu najbliższych 7-10 dni przedstawię wszystkie szczegóły dotyczące tego, co wydarzyło się w Australii".

youtube.com/watch?v=mcSuqLnJnaYAubameyang zdradza przyczyny odejścia z Arsenalu

Choć Djoković zdążył już wrócić do Serbii, pozostaje wciąż wiele niejasności w sprawie jego deportacji z Melbourne. Świat poznał wersję wydarzeń australijskiej strony. Teraz Djoković zamierza przedstawić swój punkt widzenia. A może próbuje ratować wizerunek, który negatywnie wpływa na jego umowy sponsorskie? Oficjalnie jego sponsorzy milczą lub podtrzymują wolę współpracy.

Co mógłby wyjaśnić?

Skoro Djoković raz jeszcze chce odnieść się do wydalenia z Australii, mógłby przy okazji odpowiedzieć na kilka pytań:

  • Dlaczego nie zdecydował się zaszczepić przeciwko COVID-19? Wówczas nie byłoby całej tej historii z Melbourne.
  • Czy zdecyduje się zaszczepić? Tak twierdzi przynajmniej jego biograf Daniel Mueksch.
  • Dlaczego od początku pandemii najlepszy tenisista świata podważał ideę szczepień?
  • Z kim z australijskiej strony Djoković kontaktował się przed przylotem do Melbourne? Ko przyznał mu pierwotnie zwolenienie od szczepienia? Jak wyglądały jego rozmowy z dyrektorem turnieju?
  • Dlaczego mimo pozytywnego wyniku testu z 16 grudnia, dzień później spotkał się z dziennikarzem oraz fotografem "L’Equipe"? Aktualna wersja brzmi: "Nie chciałem zawieść dziennikarza". Trudno w to uwierzyć.
  • Czy lecąc do Melbourne miał świadomość, że może nie zagrać w Australian Open?
  • Jak odpowie na wyniki śledztwa BBC oraz "Der Spiegel", które wykazały że jego testy covidowe zostały zmanipulowane?
  • Dlaczego w deklaracji podróży do Australii nie wskazał pobytu w Hiszpanii?
  • Czy utożsamia się z wypowiedziami członków jego rodziny, którzy porównują go do Jezusa i nazywają "symbolem biednych i prześladowanych"?

Djoković dziękował prezydentowi 

Na spotkaniu z prezydentem Serbii Novak Djoković podziękował głowie państwa za zaangażowanie w sprawę jego pobytu w Melbourne. - Nie miał pan obowiązku mi pomagać i tym bardziej dziękuję za wsparcie podczas niefortunnych wydarzeń w Australii. Będę o tym długo pamiętał. Mój związek z narodem serbskim jest z dnia na dzień coraz silniejszy, będzie trwał wiecznie - powiedział Djoković zwracając się do Vucicia.

Następnie przywołał historię z Melbourne, gdy przebywał w areszcie, czekając na rozstrzygnięcie sądu w sprawie jego wizy. - Choć byłem sam w areszcie, nie czułem się samotny, miałem wsparcie rodziny, przyjaciół, całego narodu serbskiego, wielu ludzi o dobrych intencjach z całego świata, którzy osobiście i publicznie starali się ułatwić nam pobyt w Australii, czego się nie spodziewałem - dodał.

Vucić także zwrócił się do Djokovicia. - Chciałbym podziękować za to, że zawsze jesteś z naszymi obywatelami. Reprezentujesz nasz kraj na arenie międzynarodowej. Dziękuję za wspaniałą walkę w Australii - powiedział prezydent Serbii, a następnie zdradził, co powiedział tenisiście podczas jego pobytu w Melbourne.

Bohater narodowy 

- Rozmawialiśmy rano po jego przylocie. Powiedziałem mu wtedy: "Wracaj Novak. Co tam robisz? Wracaj do Serbii." Wszyscy mamy nadzieję, że wyprzedzisz Nadala i Federera. Nie wiedzieliśmy, komu kibicować w finale Australian Open, trochę wspieraliśmy Miedwiediewa, ale to ty jesteś najlepszy na świecie i jeszcze długo to się nie zmieni - dodał Vucić.

Novak Djoković jest traktowany w Serbii jak bohater narodowy. Serbowie od lat odrzucają wszelkie krytyczne uwagi kierowane przez ekspertów czy kibiców w stronę tenisisty. Gdy Djoković był deportowany z Australii, jego rodacy zorganizowali w Melbourne oraz Belgradzie tłumne demonstracje. 

Nowy kask Kamila StochaWyjątkowy kask Kamila Stocha. "Poczekajcie, aż zdejmie gogle"

Także serbski media przedstawiają sprawę wydalenia w bardzo jednostronny sposób. - Warto przypomnieć, że Novak Djoković nie wystartował w Australian Open, po tym jak po prawie dwóch tygodniach prawdziwych tortur został deportowany z Melbourne haniebną decyzją australijskiego rządu - czytamy na portalu telegraf.rs.

Więcej o: