Rywalka Igi Świątek tłumaczy przedziwne zachowanie podczas meczu. "Działa"

- Super przygoda! To nie jest tak, że wszystko przychodzi w jedną noc, to ciężka praca, która kosztuje lata wyrzeczeń - powiedziała Danielle Collins po zwycięstwie nad Igą Świątek. Dla Amerykanki awans do finału Australian Open to życiowy sukces. 28-latka wyjaśniła także, dlaczego w trakcie przerw w meczu w ogólnie siadała.

To nie był dzień Igi Świątek. Amerykanka zdominowała Polkę bardzo dobrym serwisem i agresywną grą i wygrała 6:4, 6:1 w półfinale AO. - W ostatnich latach dodałam do mojego tenisa trochę więcej rodzajów uderzeń. Dzisiaj koncentrowałam się, aby uderzać celniej i mocniej - skomentowała przebieg spotkania w czasie pomeczowej rozmowy, w której Collins nie ukrywała wzruszenia.  Jak przypomniała, w ostatnich latach miała poważne problemy zdrowotne (zdiagnozowano u niej reumatoidalne zapalenie stawów oraz endometriozę)

Zobacz wideo Nowy trener już zmienił Igę Świątek. Zniknął największy problem

Collins tłumaczy się z nietypowego zachowania w czasie meczu: To dobrze działa, więc może będę spała na stojąco

Collins nie ukrywała radości po triumfie nad Świątek. Awans do finału Australian Open to jej największy sukces w karierze. Wcześniej tylko raz grała w półfinale turnieju wielkoszlemowego i nigdy wcześniej nie była w pierwszej dwudziestce rankingu WTA - Super przygoda! To nie jest tak, że wszystko przychodzi w jedną noc, to ciężka praca, która kosztuje lata wyrzeczeń. Pamiętam, jak tata wstawał ze mną przed pójściem do szkoły, aby trenować. Dzisiaj to przynosi efekty - stwierdziała także.

Rywalka wykorzystała słaby punkt Igi Świątek. Fibak: Maltretowała goRywalka wykorzystała słaby punkt Igi Świątek. Fibak: Maltretowała go

W czasie meczu Collins była bardzo bojowo nastawiana. Taki nastrój udzielał jej się w czasie przerw w grze, w trakcie których tenisistka nie siadała na ławce. - Nie wiem, z jakiego powodu, ale mam wrażenie, że w tym turnieju czas płynie szybciej. Po prostu nie było na to czasu. Gram tak cały turniej i to dobrze działa, więc teraz może i będę spała na stojąco - skomentowała. 

Iga ŚwiątekPierwsze komentarze po porażce Igi Świątek. "Kiedyś byśmy się dali pokroić"

Zwieńczeniem jej turnieju będzie spotkanie z Ashleigh Barty, która łatwo ograła w drugim meczu półfinałowym Madison Keys 6:1, 6:3. Obie zawodniczki mierzyły się ze sobą aż czterokrotnie. Bilans jest na korzyść liderki światowych list, która wygrała trzy z czterech gier. Niemal przed rokiem w 1/8 finału turnieju w Adelajdzie lepsza okazała się jednak Collins, która wygrał 6:3, 6:4. - Wiele razy miałyśmy fajne bitwy między sobą. Ona gra u siebie, atmosfera będzie przepiękna. Uwielbiam tę energię, które przypływa z trybun. Czekam na to spotkanie z niecierpliwością - podsumowała. 

Więcej o: