Następna rywalka Igi Świątek pierwszy zawodowy turniej wygrała, gdy Polki nie było na świecie

Estonka Kaia Kanepi pierwszy turniej rangi ITF wygrywała w momencie, w którym Igi Świątek nie było na świecie. W Melbourne w wieku 36 lat rozgrywa swój najlepszy w karierze turniej Australian Open.

Iga Świątek (9. WTA) awansowała do ćwierćfinału Australian Open. Polka po pasjonującym meczu pokonała Rumunkę Soranę Cirstei 5:7, 6:3, 6:3 i osiągnęła swój największy sukces w historii występów w turnieju w Melbourne. W ćwierćfinale Polka zmierzy się z Estonką Kaią Kanepi (115. WTA).

Zobacz wideo "Djoković jest największym sportowcem w naszym kraju. Wszyscy jesteśmy po jego stronie"

Iga Świątek w meczu z Soraną Cirsteą. Australian Open, Melbourne, 24 stycznia 2022Idze Świątek pomagają "męskie" piłki. "Nikt inny na świecie nie ma takiej serii"

Pierwszy raz wygrała jak Świątek nie było na świecie

Doświadczona, 36-letnia tenisistka, w IV rundzie zmierzyła się z wiceliderką światowego rankingu, Białorusinką Aryną Sabalenką. Po pasjonującym starciu Kanepi wygrała 5:7, 6:2, 7:6. W dziesiątym gemie decydującego seta Estonka przy swoim podaniu prowadziła 40:0. Zmarnowała jednak trzy piłki meczowe, a potem kolejną w grach na przewagi i ostatecznie została przełamana. O wyniku zadecydował tie-break, rozgrywany do dziesięciu punktów. W nim wygrała 10:7.

- Australian Open to jedyny Wielki Szlem, w którym nie dotarłam do ćwierćfinału i nie wierzyłam, że dam radę w moim wieku - powiedziała Kanepi po meczu. Estonka osiągnęła zatem swój największy sukces w Melbourne. Dotychczas w tym turnieju jej najlepszym osiągnięciem było dotarcie do III rundy, co udało jej się trzykrotnie w latach 2009, 2018 i 2021.

Kanepi w swojej karierze grała w dziewięciu finałach turniejach rangi WTA. Pierwszy turniej wygrała w 2010 roku na kortach ziemnych w Palermo. Potem triumfowała w Brisbane (2012), Estoril (2012) i Brukseli (2013). Finałowy mecz przegrywała za to w Hasselt, Tokio, Moskwie, Seulu oraz w ubiegłym roku w Melbourne. W tej ostatniej imprezie w finale przegrała z Belgijką Elize Mertens (26. WTA) 4:6, 1:6.

Kanepi aż 24 razy grała za to w finałowych turniejach rangi ITF. Co ciekawe, po raz pierwszy triumfowała w nim w 2000 roku na kortach ziemnych w Tallinie (pula nagród 10 tys. dolarów). Wtedy Igi Świątek nie było jeszcze nawet na świecie. Polka urodziła się 31 maja 2001 r.

Dwa lata później Estonka odniosła duży sukces w turnieju wielkoszlemowym Rolanda Garrosa. Wygrała bowiem tam rywalizację wśród juniorek. W finale pokonała Rosjankę Swietłanę Kuzniecową i została liderką rankingu juniorskiego. 

Na igrzyskach jej się nie wiodło

Potem jako seniorka w turniejach wielkoszlemowych nie potrafiła odnieść większego sukcesu. Nie mogła przejść fazy ćwierćfinałowej. Po dwa razy odpadła w tej fazie w Roland Garrosie (2008 i 2012), Wimbledonie (2010 i 2013) i US Open (2010 i 2017). Nie wiodło jej się również na letnich igrzyskach olimpijskich w 2000 roku w Sydney i w 2004 roku w Atenach. Ani razu nie awansowała nawet do ćwierćfinału.

Kanepi najlepszy bilans zwycięstw ma na kortach ziemnych (65 proc.). Nieco słabszy - na kortach twardych (57 proc.) oraz trawiastych (52 proc.).

Statuetka Herakles 2016 w kategorii 'zawodnik roku' Joanny Jędrzejczyk#JedenDzieńDłużej dla Wielkiej Orkiestry Świątecznej Pomocy. Joanna Jędrzejczyk wkracza do akcji!

Mecz Iga Świątek - Kaia Kanepi odbędzie się w środę. Zawodniczki te jeszcze nigdy nie grały ze sobą.

Więcej o: