Tak Iga Świątek zareagowała na zwycięstwo po wielkim meczu. Wymowna reakcja

Iga Świątek ma za sobą jak do tej pory najtrudniejszy mecz w Australian Open. Ostatecznie Polka mogła głęboko odetchnąć i szeroko się uśmiechnąć, bo thriller zakończył się dla niej pomyślnie.

To był morderczy bój Igi Świątek. Polka była faworytką w spotkaniu z Rumunką Soraną Cirstei, ale już początek pierwszego seta pokazał, że Igę czeka bardzo trudna przeprawa. Polska tenisistka przegrała pierwszą partię 5:7 i musiała gonić wynik. W meczu dochodziło do wielu zwrotów akcji. Obie zawodniczki nie odpuszczały i cały mecz trwał łącznie dwie i pół godziny.

Zobacz wideo Iga Świątek chce namieszać w Australian Open. "Czwarta runda to plan minimum"

Mecz Iga Świątek vs. Sorana Cirstea. Australian Open, Melbourne, 24 stycznia 2022Z kim Iga Świątek zagra w ćwierćfinale Australian Open? Polka już czeka na rywalkę

Iga Świątek miała łzy w oczach. Odniosła zwycięstwo po morderczym boju

Ostatecznie jednak zwycięsko z tego pojedynku wyszła Iga Świątek. Polka dwukrotnie przełamała rywalkę w drugim secie, a sama przegrała tylko jedno podanie i wygrała drugą partię 6:3. W trzecim secie wyjątkowo zacięty był czwarty gem. Świątek obroniła w nim cztery break pointy i utrzymała podanie. Potem udało jej się aż trzykrotnie przełamać przeciwniczkę i po meczu mogła w końcu odetchnąć. Pojawiły się łzy, ale tym razem Iga mogła płakać ze szczęścia, a nie z bezradności. - Ja zawsze płaczę - zaśmiała się Polka w wywiadzie po meczu. - Nie ma tygodnia, żebym nie płakała. Łzy są po porażkach, łzy są po zwycięstwach - dodała.

Iga Świątek przed meczbolem dla Marii Sakkari na WTA Finals oraz Iga Świątek po porażce z Paulą Badosą na igrzyskach olimpijskich w TokioCzy Iga Świątek rapuje? "Iga nie udaje, że to nie istnieje". Psycholog Daria Abramowicz o pracy nad głową tenisistki

Więcej treści sportowych znajdziesz również na Gazeta.pl!

To spotkanie dużo kosztowało Igę zarówno fizycznie, jak i psychicznie. Świątek pokazała, że pod względem motorycznym jest znakomicie przygotowana. Nie załamała się też, kiedy przyszły trudne chwile i do końca walczyła o wygraną. Zdarzało się jednak, że zdradzała oznaki zniecierpliwienia czy irytacji – był głośny okrzyk po trafieniu w siatkę, było też uderzenie piłką po akcji ze złości. Cały mecz podsumowała napisem na kamerze. "To było stresujące" – napisała Polka. Świątek miała jednak za sobą publiczność zgromadzoną na trybunach. Nie była ona liczna, za to bardzo głośna. Polscy kibice dopingowali Igę z całych sił bardzo głośno fetując jej kolejne punkty i skandując "Iga! Iga!" między kolejnymi zagraniami.

Świątek jeszcze nigdy nie awansowała do ćwierćfinału Australian Open. To również jej najlepszy wynik w turnieju wielkoszlemowym od zeszłorocznego Rolanda Garrosa, gdzie też dotarła do ćwierćfinału. W następnym meczu zmierzy się z Kaią Kanepi (WTA 115), która sensacyjnie ograła turniejową "dwójkę", czyli Arynę Sabalenkę 5:7, 6:2, 7:6. Mecz odbędzie się w środę 26 stycznia.

Olbrzymia kwota. Tyle Iga Świątek zarobiła podczas Australian OpenWielki mecz Igi Świątek! Polka w ćwierćfinale Australian Open po istnym dreszczowcu

Więcej o: