Djoković będzie dalej walczył z Australią? Pozew za "pchły i czerwie". Gigantyczne żądania

Novak Djoković rozważa pozew przeciwko rządowi Australii o odszkodowanie w wysokości 4,4 mln dolarów - informuje "The New York Post".

Novak Djoković skarży się na warunki, w jakich musiał przebywać przed deportacją z Australii. Najlepszy tenisista świata był przetrzymywany w Melbourne w hotelu dla osób oczekujących na decyzję w sprawie wizy.

Zobacz wideo "Djoković jest największym sportowcem w naszym kraju. Wszyscy jesteśmy po jego stronie"

Rzekome fatalne warunki

- Novak i jego rodzina uważają, że był w hotelu źle traktowany. Jego matka ujawniła, że hotel był pełen pcheł i czerwi [typ larwy beznogiej błonkówek i muchówek - przyp. red.]. Jej syn miał być potraktowany jak więzień - cytuje "The New York Post" słowa bliskiego współpracownika agenta tenisisty Edoardo Artladiego.

- Novak został poddany upokarzającemu traktowaniu. Powinien ich pozwać - dodał serbski prawnik i polityk Toma Fila.

Według amerykańskiego dziennika 34-letni Djoković rozważa pozwanie rządu Australii. Konsultował to już ze swoim zespołem prawniczym. Pozew miałby obejmować "gigantyczne odszkodowanie" w wysokości 4,4 mln dolarów. Serb był faworytem do zwycięstwa w Melbourne. W przypadku wygranej zarobiłby 2,06 mln dolarów.

Mimo braku szczepień przeciwko COVID Novak Djoković początkowo otrzymał australijska wizę. Jednak ostatecznie minister imigracji tego kraju Alex Hawke anulował wizę Serba, a Sąd Federalny podtrzymał decyzję o deportacji.

Zamieszanie z Djokoviciem trwało 11 dni i doprowadziło do protestów społecznych w Australii oraz w Serbii. Przez ten czas tenisista przebywał głównie w specjalnym hotelu. W sądzie przyznał, że nie zaszczepił się przeciwko COVID.

"Djokovicia potraktowano wyjątkowo łagodnie"

- Australijski eksperci zwracają uwagę, że Djoković został potraktowany wyjątkowo łagodnie. Gdyby taki przypadek anulowania wizy nie dotyczył gwiazdy sportu, a zwykłego Kowalskiego lub Smitha, to gdyby nie chciał od razu udać się do samolotu, tylko składać odwołanie, prawdopodobnie trafiłby do naprawdę nieprzyjemnego ośrodka deportacyjnego - powiedział w "Raporcie o stanie świata" Jarosław Błaszczak, politolog specjalizujący się w sprawach Australii.

- Duża szansa, że taki ośrodek nawet nie znajdowałby się w Melbourne, tylko np. na Wyspie Bożego Narodzenia. Australijczycy mają tendencję do trzymania nielegalnych imigrantów w bardzo odległych miejscach, poza kontynentalną Australią - dodał Błaszczak.

Polska - Chorwacja, UEFA Futsal 2022Falstart Polaków na Euro 2022. Chorwacja okazała się lepsza. Festiwal nieskuteczności

- Zdajemy sobie sprawę, że ostatnie wydarzenia były dla wszystkich trudne i głęboko żałujemy, że miało to wpływ na wszystkich zawodników - czytamy w komunikacie Tennis Australia, organizatora Australian Open. W oświadczeniu nie padło nazwisko Djokovicia

Krystian Bielik (Derby County) po meczu z Bournemouth (1:0) i strzelonym golu. Źródło: dcfc.co.uk (oficjalny portal Derby)Wielki powrót Krystiana Bielika! Zagrał z rezerwami Arsenalu

Lider rankingu może niebawem przegapić kolejną szansę na rekordowy 21. tytuł wielkoszlemowy. Francuskie ministerstwo sportu poinformowało, że podczas Roland Garros nie będzie wyjątków od zasad, które wymagają szczepienia wszystkich osób funkcjonujących w miejscach publicznych. Tenisiści także będą zobligowani by okazać przez startem turnieju paszporty covidowe.

Więcej o: