Jest reakcja na deportację Djokovicia z Australii. Straty pójdą w miliony

- Reakcja sponsorów jest zrozumiała. Firmy są mocno zaskoczone skalą kryzysu. Mają potężny kłopot wizerunkowy - mówi Sport.pl Grzegorz Kita, specjalista marketingu sportowego, po tym, jak magazyn "Forbes" przepytał sponsorów Novaka Djokovicia o jego brak szczepienia.

"Sponsorzy, dzięki którym Novak Djoković zarobił w zeszłym roku 30 mln dol., zareagowali. Na ten moment w większości popierają Serba lub milczą po tym, jak najlepszy tenisista świata został wykluczony z Australian Open" - czytamy w "Forbes".

Zobacz wideo "Djoković jest największym sportowcem w naszym kraju. Wszyscy jesteśmy po jego stronie"

Większość milczy lub chce kontynuacji

Raiffeisen Bank International przekazał w oświadczeniu, że nadal będzie sponsorował Djokovicia. "Nasza decyzja została podjęta na długo przed obecnymi informacjami na temat Novaka, jego statusu szczepień przeciwko COVID-19 oraz udziału w Australian Open" - poinformował austriacki bank.

Podobne zdanie przedstawił Hublot, producent luksusowych zegarków. "Djoković decyduje sam o sobie. Nie możemy komentować jego osobistych decyzji" - przekazała szwajcarska firma oferująca zegarki.

Francuska firma odzieżowa Lacoste jest jedynym sponsorem, który wątpi w dalszą współpracę z tenisistą. "Najszybciej, jak będzie to możliwe skontaktujemy się z Novakiem, aby przeanalizować, co wydarzyło się  w Australii. Życzymy wszystkim udanego turnieju i dziękujemy organizatorom za wszystkie ich wysiłki, aby turniej odbył się w dobrych warunkach dla zawodników, personelu i widzów" - czytamy w komunikacie.

Pozostali sponsorzy Serba - Asics, Head, Lemero, NetJets, Peugeot i Ultimate Software Group – nie odpowiedzieli na prośbę "Forbesa" o komentarz.

- Dla mnie taka reakcja sponsorów jest zrozumiała. Firmy są mocno zaskoczone skalą kryzysu. Żadna z nich nie wie, jak się zachować. Mają potężny kłopot wizerunkowy. Z jednej strony wiedzą, że większa część ich konsumentów to ludzie świadomi, odpowiedzialni społecznie, proszczepionkowi. Z drugiej mają bardzo cenny aktyw marketingowo-sportowy w postaci Djokovicia. Podpisali z nim umowy, skorelowali ze strategią firmy, stworzyli kampanie reklamowe - mówi Sport.pl Grzegorz Kita, specjalista z zakresu marketingu i konsultingu sportowego.

- To naturalne, że większość sponsorów woli milczeć, nie chce się wystawiać na strzał, próbuje przeczekać. Jednak uważam, że jeśli tenisista nie zdecyduje się zaszczepić i "drama" wokół niego będzie kontynuowana, sponsorzy raczej będą szukali dróg ewakuacji ze współpracy z Serbem lub mocnego ograniczenia relacji i ekspozycji. Ta sprawa stała się zbyt głośna globalnie i dotyczy pandemii, czyli problemu, który jest zbyt aktualny i szybko nie ustanie - przewiduje nasz rozmówca.

Nie zagra w Wielkim Szlemie?

W sobotę australijski Sąd Federalny podtrzymał decyzję rządu o anulowaniu wizy Novaka Djokovicia. Serb musiał opuścić Australię, a deportacja z tego kraju i brak możliwości uczestnictwa w Australian Open to nie jedyne problemy lidera rankingu. Nie jest pewne, czy Djoković będzie mógł wystąpić w tym roku w pozostałych trzech turniejach wielkoszlemowych.

W poniedziałek francuskie Ministerstwo Sportu poinformowało, że tenisiści pragnący uczestniczyć w Roland Garros będą musieli mieć ze sobą paszport covidowy. Wcześniej "Der Spiegiel" podawał jednak, że Djoković jako niezaszczepiony będzie mógł zagrać w Paryżu. W kwietniu we Francji odbędą się wybory prezydenckie i ta sprawa może być jeszcze przedmiotem dyskusji.

Djoković prawdopodobnie będzie mógł za to zagrać na Wimbledonie. "Podróżujący do Wielkiej Brytanii nie muszą być zaszczepieni, jeśli w ciągu dwóch dni od przybycia uzyskają negatywny wynik testu oraz zostaną poddani kwarantannie przez 10 dni. Jednak nadal nie jest jasne, czy Wimbledon będzie wymagał szczepień (organizatorzy nie odpowiedzieli na prośbę o komentarz w tej sprawie), ale w zeszłym roku zawodnicy nie zostali poproszeni o okazanie dowodu szczepień, a władze turnieju nie wskazały, że zmienią swoją politykę" - czytamy w "Forbesie".

Barcelona rozważa odpuszczenie w sprawie DembeleOusmane Dembele przerywa milczenie. I uderza w Barcelonę. "Koniec"

Największe problemy Serb może mieć z występem w US Open. "Prawie wszyscy zagraniczni goście udający się do Stanów muszą udowodnić, że są w pełni zaszczepieni. Istnieją wyjątki, ale większość z nich wydaje się nie dotyczyć Djokovicia" - czytamy w "The Washington Post". 

Frustracja Reusa po zaskakującej porażce. 'Mamy się poddać?!'Grzmoty w Borussii Dortmund po sensacyjnej porażce z drugoligowcem. Dyrektor krytykuje

Ile Djoković może stracić?

8,18 mln dol. - co najmniej tyle Djoković może stracić w 2022 r., jeśli nie weźmie udziału w żadnej z czterech imprez wielkoszlemowych. Najlepsza tenisistka i tenisista zarobią w tegorocznym Australian Open po 2,06 mln dol. W poprzednim roku w Roland Garros zwycięzcy otrzymali po 1,69 mln, na Wimbledonie 1,93 mln, a w US Open 2,5 mln.

Jak wyliczył "Forbes", Djoković zarobił w 2021 r. 34,5 mln dol., co czyni go 46. najlepiej opłacanym sportowcem na świecie. Novak Djoković nie jest jedynym wybitnym zawodnikiem, który wyraził sceptycyzm wobec szczepionek przeciwko COVID-19. Z grudniowej analizy "Forbes" wynika, że 13 z 50 najlepiej opłacanych sportowców świata nie podzieliło się publicznie informacją, czy zostali zaszczepieni.

Rzadko jednak brak szczepień sportowców wpływa na ich współpracę ze sponsorami. Wyjątkiem jest m.in. Aaron Rodgers, gwiazdor futbolu amerykańskiego, który stracił kontrakt z firmą Prevea Health. Organizacja opieki zdrowotnej z Wisconsin zakończyła dziewięcioletnią współpracę z Rodgersem, po tym, jak rozgrywający rozpowszechniał fałszywe informacje na temat szczepionek.

Djoković w całej karierze zarobił na korcie ponad 154 mln dol.

Więcej o: