Wrze po decyzji sądu ws. Djokovicia. "Szereg błędów i kompromitacji"

"W Australii nauka wygrała z zabobonami", "Koniec poplątanej historii, która w ogóle nie powinna mieć miejsca", ale i "rytuał poniżenia" - to tylko niektóre komentarze po decyzji australijskiego sądu o wycofaniu wizy dla Novaka Djokovicia.

W nocy z sobotę na niedzielę odbyła się rozprawa ws. odebrania wizy Novakowi Djokovicowi. Po czterogodzinnej rozprawie australijski sąd utrzymał decyzję o anulowaniu wizy Serba i nakazał deportację tenisisty. Dodatkowo musi on pokryć koszty sprawy. Jednym z argumentów podawanych przez prawników było to, że swoją postawą Djoković negatywnie wpływa na społeczeństwo w temacie szczepień na koronawirusa. 

Zobacz wideo Iga Świątek chce namieszać w Australian Open. "Czwarta runda to plan minimum"

 "Nauka wygrywa z zabobonami", ale i "hańba"

Długo wyczekiwany koniec sagi związanej z udziałem Serba w Australian Open wzbudziła wiele emocji i wydaje się, że już dawno wyszła poza ramy sportu. "Koniec poplątanej historii, która w ogóle nie powinna mieć miejsca" - napisał komentator TVP Sport Maciej Iwański. 

"Djoković łaził Covid+ ignorując obostrzeni, nie ujawnił podróży do innych krajów,  przyznał brak realnych przeciwwskazań do szczepienia,  po areszcie jego kibice atakowali policję. Ale pewnie, to wszystko wina Australii" - napisał Jakub Krupa, korespondent polskich mediów w Wielkiej Brytanii.

"Najważniejsze jest to, że saga z Djokoviciem w Australii się skończyła. Na tym etapie nie mogło być dobrej decyzji. Każda byłaby zła. Szereg błędów i kompromitacji. Przegrali wszyscy, choć w tym momencie wydaje się, że najbardziej Nole" - skomentował natomiast Marcin Michalewski. 

 "Dyskwalifikacja z US Open, trzy wygrane pod rząd turnieje wielkoszlemowe w 2021, przegrany medal w Tokio, porażka w US Open i strata szansy na Wielkiego Szlema a teraz deportacja z Australii - ostatnie dwa lata w karierze Novaka Djokovicia to istne szaleństwo" - napisał natomiast dziennikarz Sport.pl Dominik Senkowski. 

W sprawie wypowiedziała się także posłanka Lewicy Joanna Scheuring-Wielgus. "W Australii nauka wygrywa z zabobonami" - podsumowała krótko.

Wymownie skomentował sprawę Nick Kyrgios, który kilka dni temu stanął w obronie Djokovicia. Na niesprawiedliwe potraktowanie Serba zwrócił także uwagę Carole Bouchard, dziennikarz "L'Equipe" zajmujący się tenisem. "Sposób, w jaki Djoković został potraktowany od czasu wygrania pierwszego odwołania, jest zupełną hańbą. Nie stanowi zagrożenia dla Australii. Nie przyjechał tu, by wzniecać antyszczepionkowy ruch. Doskonale o tym wiedzą [...] Nierealne potraktowanie dziewięciokrotnego mistrza po tym wszystkim, co zrobił dla imprezy i miasta. Haniebne. Ciemne wieki" - napisał. 

"To rytuał poniżenia. Trzeba dawać przykład, by posłuszni czuli się niekomfortowo" - napisał ironicznie amerykański tenisista Tennis Sandgren. 

Australian Open rozpocznie się w poniedziałek 17 stycznia. W ubiegłym roku Novak Djoković wygrał 3:0 w finale z Rosjaninem Daniłem Miedwiediewem. 

Więcej o: