Dwuipółgodzinny horror w półfinale ATP Finals! Spektakl. "Kolejny raz"

Niespodzianka w drugim meczu półfinałowym ATP Finals. Serb Novak Djoković przegrał z Niemcem Aleksanderem Zverevem 6:7, 6:4, 3:6.

Obaj zawodnicy w tym sezonie spotkali się ze sobą już po raz piąty. Aż trzy razy, w tym w ostatnim US Open, po pasjonującym meczu 3:2, wygrał lider światowego rankingu Novak Djoković. Serb przegrał jednak z Niemcem w półfinale igrzysk olimpijskich, tracąc wtedy szansę na złotego wielkiego szlema.

Zobacz wideo Świątek zawiodła w Turnieju Mistrzyń? "Drugi raz taka historia się nie zdarzy"

Shuai Peng w chińskiej restauracjiRządowe media pokazały nagranie z zaginioną Shuai Peng. Szef WTA: Nadal się martwię

Świetna dyspozycja serwisowa Djokovicia i Zvereva

Sobotni pojedynek był bardzo wyrównany i trwał dwie godziny i 28 minut. Obaj tenisiści momentami grali na znakomitym poziomie i popisywali się pięknymi akcjami. Jedną z nich można zobaczyć tutaj.

O losach pojedynku zadecydował trzeci set. W nim Novak Djoković przy stanie 1:2, 30:40 i swoim podaniu popełnił niewymuszony błąd z bekhendu i został przełamany. - Prezent w takim momencie. Znów jest bardzo sfrustrowany. Chyba ma też problem z oczami - mówił Tomasz Tomaszewski, komentujący mecz w Polsacie Sport.

"Więcej treści sportowych znajdziesz też na Gazeta.pl"

Alexander Zverev (3. ATP) od tego momentu miał sporo asów i wygrywających serwisów. Aż do stanu 4:2, 40:15. Wtedy przegrał trzy punkty z rzędu i Djoković miał szansę na odrobienie strat. Serb znów jednak popełnił niewymuszony błąd, a za chwilę Niemiec podwyższył prowadzenie. Nie zadrżała mu również ręka w dziewiątym gemie. Dobrze zagrał w nim przy siatce, miał wygrywający serwis, a mecz zakończył asem serwisowym.

Zverev miał w meczu więcej winnerów (14-8) oraz mniej niewymuszonych błędów (8-12). Wygrał też zdecydowanie więcej długich wymian, trwających powyżej dziewięciu uderzeń (20-10) oraz punktów po drugim serwisie (63 do 41 proc.). Jednego asa więcej miał Djoković (15-14), który wygrał aż 87 proc. punktów po pierwszym podaniu (Niemiec 78 proc.).

- Wielki Sasza Zverev! Kolejny raz staje na drodze Djokovicia i wygrywa. Niemiec pokonał lidera rankingu ATP dzięki doskonałej dyspozycji serwisowej i fantastycznym obronom, które w niczym nie ustępowały szpagatom Serba. Wielki brawa dla Niemca - napisał na Twitterze Adam Romer, redaktor naczelny " Tenisklub".

- Djoković w związku z bezbłędna grą z głębi kortu Zvereva musiał atakować, a on nie bardzo to lubi. Zverev po IO urósł mentalnie, nie przestraszył się w końcówce co wcześniej mu się zdarzało. Obaj super serwowali. Dobry mecz - dodał Dawid Celt.

Nowe informacje w sprawie Shuai Peng? Opublikowano zdjęciaPojawiły się nowe zdjęcia Peng Shuai. Wątpliwości pozostały. Co się dzieje z gwiazdą tenisa?

Zverev w finale turnieju ATP Finals zmierzy się z wiceliderem światowego rankingu Daniiłem Miedwiediewem. Początek meczu w niedzielę o godz. 17. Ich dotychczasowy bilans to 6:5 dla Rosjanina, który wygrał aż pięć ostatnich, bezpośrednich pojedynków z rzędu.

Więcej o: