Rządowe media pokazały nagranie z zaginioną Shuai Peng. Szef WTA: Nadal się martwię

Hu Xijin, dziennikarz chińskiego portalu państwowego Global Times, opublikował nagrania, na których pokazano Shuai Peng w jednej z restauracji. Szef WTA, Steve Simon, wciąż nie jest pewny, czy z 35-latką jest wszystko w porządku. - Dobrze ją widzieć, ale nie wiadomo, czy jest wolna i może samodzielnie podejmować decyzje - komentował Simon, cytowany przez BBC.

Shuai Peng kilka dni temu oskarżyła byłego wicepremiera Chin Gaoliego Zhanga o molestowanie poprzez platformę społecznościową Weibo. Po 20 minutach post został usunięty przez cenzurę w Pekinie, a po wpisaniu imienia i nazwiska tenisistki oraz frazy "tenis" nic się nie wyświetla. Tamtejsze media opublikowały rzekomą treść maila Peng do Steve'a Simona, szefa WTA, ale ten nie wierzy w jego autentyczność. "To tylko zwiększyło moje obawy dotyczące losu i bezpieczeństwa Peng Shuai. Nie wierzę, że tego maila napisała właśnie ona" - stwierdził.

Zobacz wideo Świątek zawiodła w Turnieju Mistrzyń? "Drugi raz taka historia się nie zdarzy"

Chińczycy publikują nowe nagrania z udziałem Shuai Peng. Szef WTA uważa ten dowód za niewystarczający

Hu Xijin, dziennikarz chińskiego portalu państwowego Global Times opublikował na Twitterze dwa nagrania z udziałem Shuai Peng. Na jednym z nich 35-latka spędzała czas z przyjaciółmi w jednej z restauracji w sobotę 20 listopada czasu Beijing. Z kolei na drugim materiale widać, jak Peng opuszcza lokal z założoną maseczką.

Steve Simon, szef organizacji WTA, postanowił skomentować opublikowane nagrania, a jego słowa cytuje BBC. "Mimo że dobrze ją widzieć, to wciąż nie jest jasne, czy ma pełnię wolności i czy może sama podejmować decyzje. Może jest przymuszona albo jest jakaś ingerencja z zewnątrz. Film jest niewystarczającym dowodem. Nadal martwię się o zdrowie i bezpieczeństwo Shuai, i o to, że zarzuty są cenzurowane przez rząd i są zamiatane pod dywan. Powiedziałem jasno, czego oczekujemy, nasze stosunki z Chinami są na rozdrożu" - powiedział.

Do sprawy włączyło się też ONZ. "Żądamy przejrzystego śledztwa. Tak powinno być w przypadku wszystkich zarzutów napaści na tle seksualnym" - powiedziała Liz Throssell, rzeczniczka w biurze ds. praw człowieka. Dziennikarz Shen Shiwei opublikował w miniony piątek na Twitterze cztery fotografie. Na trzech z nich widnieje Shuai Peng, która znajduje się w pokoju z zabawkami. Zdjęcia miały zostać wysłane przez przyjaciółkę tenisistki na chińskiej platformie społecznościowej WeChat.

Więcej o: