Dramat rywala Hurkacza w ATP Finals! "To mnie zabija" [WIDEO]

Takich obrazków na kortach tenisowych chcielibyśmy oglądać jak najmniej. W drugim meczu grupy czerwonej na turnieju ATP Finals w Turynie Matteo Berrettini przy stanie 6:7 (7:9); 0:1 był zmuszony skreczować w drugim secie z powodu kontuzji mięśni brzucha, oddając zwycięstwo Alexandrowi Zverevowi. Wiele wskazuje na to, że Włoch nie wystąpi już na tym turnieju.

W pierwszym spotkaniu grupy czerwonej Hubert Hurkacz przegrał po bardzo zaciętym pojedynku z Daniiłem Miedwiediewem 7:6, 3:6, 4:6. W drugim meczu, rozgrywanym wieczorem, reprezentant gospodarzy Matteo Berrettini toczył równie wyrównany bój z Alexandrem Zverevem, który trwał jednak tylko nieco ponad jednego seta.

Zobacz wideo Hurkacz postraszył Djokovicia. "Zwycięstwa Huberta z tymi największymi są kwestią czasu"

Kontuzja wykluczyła Berrettiniego. Eleganckie zachowanie Zvereva

O losach pierwszej partii zadecydował tie-break, w którym minimalnie lepszy okazał się Zverev, który wygrał 9:7 i całego seta 7:6. W drugim obaj tenisiści zdołali rozegrać już tylko jednego gema. Przy prowadzeniu 1:0 Zvereva Matteo Berrettini poprosił o przerwę medyczną, ale to na nic się zdało. Wytrzymał zaledwie jeden punkt, po czym podziękował za grę i ze łzami w oczach poddał pojedynek przed własną publicznością. Jak się okazało, Włoch doznał kontuzji mięśni brzucha, która dokuczała mu już w tym sezonie. 

- Trudno cokolwiek powiedzieć, to najgorsze uczucie dla zawodnika. Grasz przez cały rok, aby zakwalifikować się do tego wspaniałego turnieju. Dla Matteo, który grał przed własną publicznością, to prawdopodobnie najgorsze uczucie, które przytrafi mu się w trakcie całej kariery. Teraz najważniejsze jest, żeby wyzdrowiał i jestem przekonany, że jeszcze nieraz zobaczymy go w takim turnieju, gdyż to jeden z najlepszych tenisistów na świecie - mówił po zakończeniu meczu Alexander Zverev.

Hubert Hurkacz i Novak DjokovićTylko Novak Djoković jest w stanie go zatrzymać. Niebywałe. "Nie ma wstydu"

Berrettini może już nie zagrać w Turynie. Rywalem Hurkacza we wtorek będzie Sinner?

Niemiec zachowywał się w tej niefortunnej sytuacji bardzo elegancko. Po kreczu Berrettiniego podbiegł do niego i wyściskał, próbując dodać otuchy niepocieszonemu Włochowi.

- Kibice stworzyli najlepszą atmosferę, w jakiej kiedykolwiek grałem, dlatego tym bardziej jest mi teraz przykro. Nie byłem jednak w stanie dokończyć tego meczu, to uczucie mnie zabija - mówił podłamany Berrettini na konferencji prasowej.

Więcej treści sportowych znajdziesz na Gazeta.pl.

- Muszę najpierw dowiedzieć się, jaki to jest uraz, a jeśli okaże się, że to nie jest nic poważnego, to może uda mi się jeszcze zagrać. Ale dzisiaj było to niemożliwe. To najgorszy dzień na korcie tenisowym w moim życiu przyznawał smutny Włoch. 

We wtorek Berrettini najprawdopodobniej miał się zmierzyć z Hubertem Hurkaczem. Wiele wskazuje na to, że Włoch wycofa się z turnieju. Wówczas zastąpi go jego rodak Jannik Sinner, który w Turynie jest pierwszym rezerwowym.

Więcej o: