Burza wokół turnieju z udziałem Igi Świątek. "To śmieszne", "Kiepska reklama tenisa"

Za kilka dni rusza tenisowy Turniej Mistrzyń. W tym roku odbędzie się w meksykańskiej Guadalajarze. - To kontrowersyjny wybór - mówi Joanna Sakowicz-Kostecka w rozmowie ze Sport.pl. - To kiepska reklama kobiecego tenisa - wskazuje Craig Tyzzer, trener liderki rankingu Ashleigh Barty.

Craig Tyzzer, trener najlepszej obecnie tenisistki świata Ashleigh Barty, krytykuje wybór Guadalajary na miejsce rozgrywania Turnieju Mistrzyń. Meksykańskie miasto położone jest na wysokości 1500 m. n. p. m. W porównaniu do innych turniejów WTA panują tam specyficzne warunki. Z tego powodu zawodniczki mają korzystać z piłek o obniżonym ciśnieniu, choć nie zostało to jeszcze oficjalnie potwierdzone przez organizatorów.

Zobacz wideo Polska siła tenisa. Hubert Hurkacz i Iga Świątek robią furorę, a ile zarabiają?

- To piłki, które w normalnych warunkach nie odbijają się. Tenisistki zagrają w warunkach, w których wcześniej nie występowały, w kraju, w którym zwykle nie rywalizują i to na dużej wysokości. To kiepska reklama kobiecego tenisa - mówi Tyzzer cytowany przez Reuters. - To jest śmieszne - dodaje.

Pudło Manuela RiemannaKuriozum w Bundeslidze. Bramkarz podszedł do karnego. Nigdy tego nie zapomni [WIDEO]

Kontrowersje wokół Turnieju Mistrzyń

Pierwotnie tegoroczny Turniej Mistrzyń miał się odbyć w chińskim Shenzhen, ale z powodu pandemii przeniesiono go do Guadalajary. - Powiem szczerze, że byłam zaskoczona wyborem lokalizacji dla Turnieju Mistrzyń. Bardziej spodziewałam się, że padnie na jedno z europejskich miast. Tym bardziej, że akurat tak się złożyło, że wszystkie finalistki pochodzą z Europy. To nie było pewne w momencie wyboru lokalizacji, bo w grze pozostawały wtedy jeszcze Australijka Ashleigh Barty, Japonka Naomi Osaka i Tunezyjka Ons Jabeur. Natomiast przypuszczam, że po raz kolejny wybrano na organizatorów tych, którzy zaproponowali federacji WTA najlepszą ofertę finansową - mówi w rozmowie ze Sport.pl Joanna Sakowicz-Kostecka, była tenisistka, komentatorka tenisa i ekspertka w Canal Plus Sport.

Nie jest tak, że tenis obcy jest Guadalajarze. - Rozgrywany jest tam turniej WTA, ale w tym roku nie stawiła się tam żadna zawodniczka z pierwszej "20" rankingu [wygrała 37. na świecie Sara Sorribes Tormo - przyp. red.]. Podobnie jest z imprezą w Bogocie, również rozgrywaną na dużej wysokości [2600 m. n. p. m. - przyp. red.]. Na takich wysokościach zwykle nie odbywają się żadne imprezy sportowe. W Bogocie także od lat próżno szukać zawodniczek z czołówki. Bardzo często wygrywały tam reprezentantki gospodarzy, które doskonale wiedziały, jak odnaleźć się w tak specyficznych warunkach - dodaje nasza rozmówczyni.

Trudne warunki

Zdaniem Sakowicz-Kosteckiej "wybór Guadalajary jest kontrowersyjny". - Zwłaszcza że trudno uznać Meksyk za to miejsce na świecie, gdzie tenis może być dodatkowo wypromowany. Do tego dochodzą piłki, które mają mieć obniżone ciśnienie, by w ten sposób zneutralizować warunki, w jakich rozegrane zostaną zawody. Jedna z osób na Twitterze napisała ostatnio, że albo ten turniej będzie absolutną klapą, albo okaże się najlepszy w historii WTA Finals. Nie będzie nic pośrodku. Podejrzewam, że tak właśnie może być - mówi ekspertka.

Sakowicz-Kostecka miała okazję występować na turnieju w Boliwii na wysokości 2400 m. n. p. m. - Korzystałyśmy z normalnych piłek, a nie tych o obniżonym ciśnieniu. Pamiętam, że te piłki latały wtedy jak pociski. Bardzo trudno jest skontrolować taką piłkę. Dużo łatwiej gra się w takich warunkach zawodniczkom, które umieją dobrze rotować, np. Idze Świątek czy Marii Sakkari. Uprawianie tenisa na takiej wysokości to bardzo duże wyzwanie także pod względem przygotowania fizycznego. Ciężej się oddycha, trudniej zachować kondycję - wskazuje.

Milik i Ibrahimović. To jest ich dzień [Typy bukmacherskie]Milik i Ibrahimović. To jest ich dzień [Typy bukmacherskie]

Tak i tak źle

Organizatorzy Turnieju Mistrzyń wciąż nie potwierdzili, czy zawodniczki będą korzystać z piłek o obniżonym ciśnieniu. Jeśli tak się stanie, będą musiały przystosować się do piłek, których nie używają zwykle w rozgrywkach WTA. Z kolei jeśli pojedynki będą rozgrywane przy wykorzystaniu tradycyjnych piłek, może to być dla tenisistek - zgodnie z wypowiedzią Sakowicz-Kosteckiej - spore utrudnienie. Oba rozwiązania stanowią dla finalistek nie lada wyzwanie.

W Guadalajarze nie wystąpi liderka rankingu Ash Barty. - Wypowiedź jej trenera o lokalizacji Turnieju Mistrzyń pojawiła się tuż po tym, jak ogłoszono, że turniej odbędzie się w Meksyku. To był zwiastun decyzji Barty o rezygnacji z udziału w WTA Finals. Jej wyjazd do Guadalajary uzależniony był też od występów Aryny Sabalenki. Gdyby Białorusinka zdobyła wiele punktów w Moskwie i kolejnych turniejach, mogłaby zdetronizować Australijkę. Wiemy już jednak, że tak się nie stanie i Barty pozostanie liderką do końca sezonu - mówi Sakowicz-Kostecka.

Jak wypadnie Iga Świątek?

W Meksyku wystąpi za to Iga Świątek. Dla 20-latki z Raszyna będzie to debiut w Turnieju Mistrzyń. Polka po imprezie Indian Wells została w USA, skąd przeniosła się w czwartek do Guadalajary. Ostatni mecz rozegrała 12 października. Czy to może mieć wpływ na jej występ w WTA Finals? - I tak, i nie. Trzeba przyznać, że Iga zagrała trochę va banque. Nie wróciła do Europy zabezpieczyć sobie występ w WTA Finals. Wraz ze sztabem obserwowali wyniki rywalek, które ostatecznie ułożyły się korzystnie dla Polki. Natomiast moim zdaniem Iga ma trochę mało rozegranych spotkań w tym roku. Mniejsza liczba pojedynków mogła mieć wpływ na niektóre niepowodzenia w tym sezonie. To widać w niektórych decyzjach na korcie, w podejmowanych rozwiązaniach - twierdzi nasza rozmówczyni.

- Jednakże na wyniki w Turnieju Mistrzyń będzie miało wpływ bardzo wiele czynników. Część zawodniczek jest już w Meksyku, a Barbora Krejcikova nadal występuje w Billie Jean Cup. Z kolei będąca w świetnej formie Anett Kontaveit odpoczywa po ostatnich intensywnych tygodniach, a pamiętajmy, że grała głównie w hali, zaś w Meksyku mecze będą toczyć się na otwartym powietrzu. Do tego Estonka też będzie musiała się przyzwyczaić. Jedno jest pewne - tegoroczny WTA Finals zapowiada się niezwykle ciekawie - kończy Sakowicz-Kostecka.

W Guadalajarze wystąpią: Aryna Sabalenka (Białoruś), Barbora Krejcikova (Czechy), Karolina Pliskova (Czechy), Maria Sakkari (Grecja), Iga Świątek, Garbine Muguruza (Hiszpania), Paula Badosa (Hiszpania) i Anett Kontaveit (Estonia). Osiem zawodniczek zostanie podzielonych na dwie grupy. Do półfinałów awansują po dwie najlepsze tenisistki z każdej z grup. Turniej Mistrzyń potrwa od 10 do 17 listopada. Transmisje w Canal Plus Sport.

Więcej o: