Fibak żałuje meczu Magdy Linette. "Niestety, to typowe dla kobiecego tenisa"

- Bardzo szkoda. Bardzo - żałuje Wojciech Fibak. Czego? Tego, że Magda Linette przegrała z Jeleną Rybakiną 3:6, 6:2, 1:6 w drugiej rundzie turnieju WTA w Ostrawie. W ćwierćfinale zamiast polskiego pojedynku Iga Świątek - Magda Linette zobaczymy mecz Igi z Kazaszką. A Fibak jest przekonany, że Polki mogłyby dać świetne widowisko.

Iga Świątek gra w Ostrawie rozstawiona z numerem 1. W pierwszej rundzie miała wolny los, a w drugiej pokonała 6:4, 6:4 Juliję Putincewą. I czekała w ćwierćfinale na rywalkę, którą wyłonił mecz Linette - Rybakina.

Zobacz wideo "Nie wymagajmy od Igi Świątek, żeby za każdym razem była superpoważna i superskupiona"

Świątek nie byłaby wielką faworytką meczu z Linette?

Magda Linette notowana na 59. miejscu światowego rankingu WTA zagrała przeciw 16. Rybakinie bardzo nierówno. Po słabym pierwszym secie bardzo dobrze spisała się w drugim, a trzeci szybko jej uciekł.

- Niestety, to typowe dla kobiecego tenisa, że gra faluje. Bardzo szkoda. Bardzo - mówi Wojciech Fibak. Najlepszy polski tenisista w historii mocno liczył na pierwszy pojedynek naszych aktualnie dwóch najlepszych tenisistek.

Magda LinetteLinette zdemolowana w III secie! Koniec marzeń o ćwierćfinale ze Świątek

- Trudno, na pewno spotkają się innym razem. To pewne, bo obie są w światowej czołówce i po prostu wcześniej czy później musi dojść do ich meczu - mówi Fibak.

Co ciekawe, zdaniem eksperta Świątek - notowana dziś na 6. miejscu w rankingu WTA i już pewna awansu na 4. miejsce w nowym, poniedziałkowym zestawieniu - wcale nie byłaby murowaną faworytką meczu z Linette.

- To byłby mecz bardzo ciekawy. I myślę, że zacięty. Absolutnie nie można mówić, że tylko presja by przeszkadzała Idze, bo Magda też ma duże umiejętności. Iga ma swoje argumenty, ma wielki talent, ale Magda Linette też. Ona świetnie gra z utytułowanymi tenisistkami, z dużymi nazwiskami. W meczu z Igą znów mogłaby to pokazać - przekonuje Fibak.

Iga ŚwiątekIga Świątek surowo oceniła swoje zwycięstwo. "Ciężko mi jest walczyć"

Rybakina nie biega i nie kryje jak Świątek. Ale uwaga na Kazaszkę!

To prawda - w bieżącym roku Linette wyeliminowała z Roland Garros liderkę rankingu WTA Ashleigh Barty, a z Wimbledonu - zajmującą wtedy 5. miejsce Elinę Switolinę.

- Do tego na Wimbledonie powinna pokonać Paulę Badosę. Zagrała z Hiszpanką świetny mecz, minimalnie i moim zdaniem niezasłużenie przegrała [7:5, 2:6, 4:6]. A przecież miesiąc później ta Badosa pewnie pokonała Igę [6:3, 7:6] na igrzyskach olimpijskich w Tokio - zauważa Fibak.

Teraz Iga Świątek jest według Fibaka faworytką ćwierćfinału z Rybakiną. Ale były mistrz przestrzega przed lekceważeniem Kazaszki. To 16. zawodniczka światowego rankingu, ćwierćfinalistka tegorocznego Roland Garros.

Mark PhilippoussisFinalista US Open przyznał się do nałogu. "Co za idiota ze mnie"

- Rybakina gra trochę jak Karolina Pliskova [nr 3 rankingu WTA]. To jest tenis na jedno-dwa uderzenia. Nie jest tak szybka jak Iga, nie kryje tak kortu. Ale ta dziewczyna ma talent do serwisu i do forhendu, bekhend też ma dobry. Na pewno jest groźna. I gra ładnie, a zawsze się ceni zawodniczki z ofensywnym stylem. Żałuję, że nie będzie polskiego ćwierćfinału, ale mecz Igi z Rybakiną też zapowiada się ciekawie - podsumowuje Fibak.

Więcej o: