Iga Świątek czeka na Magdę Linette. Kto byłby faworytką polskiego ćwierćfinału? "Trzymajmy kciuki"

- Po raz pierwszy grała jako numer 1 i wywiązała się z roli faworytki - mówi Michał Lewandowski. Iga Świątek pokonała Juliję Putincewą 6:4, 6:4 w swoim pierwszym meczu turnieju WTA 500 w Ostrawie. Możliwe, że teraz zmierzy się z Magdą Linette. - Trzymajmy kciuki, to by była fajna sprawa - przekonuje komentator i trener tenisa.

Turniej w Ostrawie trwa już w najlepsze, właśnie oglądamy jego drugą rundę. Ale Iga Świątek dopiero na tym etapie włączyła się do rywalizacji. W pierwszej rundzie rozstawiona z numerem 1 Polka miała wolny los. W drugiej rundzie zmierzyła się z Juliją Putincewą z Kazachstanu.

Po prawie dwóch godzinach zaciętego spotkania notowana na 6. miejscu rankingu WTA Iga pokonała 49. na świecie Putincewą 6:4, 6:4.

Zobacz wideo "Nie wymagajmy od Igi Świątek, żeby za każdym razem była superpoważna i superskupiona"

Mecz mógł pójść w złą stronę. Ale Iga nie pozwoliła

- Iga naprawdę fajnie zagrała. To był trudny mecz, bo Putincewa to dziewczyna, która lubi sprawiać kłopoty. Szczególnie na takiej wolnej nawierzchni - komentuje Michał Lewandowski. - Ale Iga wszystko bardzo dobrze wytrzymała. Na początku uciekło jej prowadzenie 3:0 i przy stanie 3:3 niewiele brakowało, żeby mecz poszedł w złą stronę. Jednak nie poszedł, bo procentuje coraz większe doświadczenie Igi w trudnych sytuacjach - dodaje były tenisista.

Iga Świątek w przegranym meczu z Belindą Bencić w IV rundzie US OpenZwycięski powrót Świątek po US Open! Polka już w ćwierćfinale

Lewandowski podkreśla, że w Ostrawie Idze teoretycznie może ciążyć nowa rola. - Ona po raz pierwszy w życiu gra jako numer 1 w turnieju WTA. Z Putincewą wywiązała się z roli faworytki. A ten mecz był szczególnie trudny też dlatego, że Iga długo musiała na niego czekać. To nie jest łatwe, gdy wszyscy grają, a ty masz wolny los i czekasz - mówi.

- Dodatkowo Idze nie jest łatwo, bo na wolnej nawierzchni w Ostrawie trudno jest prowadzić grę, grać w stylu ofensywnym. Naprawdę bardzo na plus był ten pierwszy mecz Igi - dodaje ekspert.

"Gdyby doszło do polskiego meczu, to presja będzie na Idze"

Pokonując Putincewą Świątek awansowała już do ćwierćfinału. Czy teraz będzie kibicowała Magdzie Linette w meczu z Jeleną Rybakiną? Zwyciężczyni czwartkowego spotkania będzie najbliższą rywalką Igi. Lewandowskiego pytamy, czy jego zdaniem Iga chciałaby zmierzyć się z Magdą, czy raczej mogłoby być w niej sporo obaw przed takim starciem i wolałaby zagrać z kolejną rywalką tenisistką z Kazachstanu.

Hubert Hurkacz z efektownym zagraniem w turnieju w MetzNiewiarygodne zagranie Hurkacza! "Tak się cieszę, że to nagrałeś" [WIDEO]

- Myślę, że Iga jest tak nastawiona, że po prostu weźmie to, co będzie. Aczkolwiek gdyby doszło do polskiego meczu, to presja na Idze będzie większa. Broniłaby pozycji numer 1 w kraju. A skądinąd wiemy, że Magda najlepiej spisuje się w meczach z wysoko notowanymi rywalkami - mówi Lewandowski.

Przypomnijmy, że dwa najlepsze mecze w tym roku Linette rozegrała z Ashleigh Barty i Eliną Switoliną. Z australijską liderką światowego rankingu Magda wygrała na Roland Garros, a Ukrainkę notowaną wtedy na piątym miejscu pokonała na Wimbledonie.

Linnete musi sprawić niespodziankę, żeby zagrać ze Świątek

- Uważam, że naprawdę może dojść do meczu Igi z Magdą, choć oczywiście Magda nie jest faworytką spotkania z Rybakiną - mówi Lewandowski.

Linette to 59. zawodniczka rankingu WTA, a Rybakina jest 16. Reprezentantka Polski do turnieju głównego w Ostrawie musiała się przebijać przez eliminacje, a tenisistka z Kazachstanu jest rozstawiona z numerem 7.

Magda Linette i Bernarda PeraLinette kontra Rosolska w deblu. Zaczęło się od 6:0, ale potem była walka

- Ale Rybakina ma ofensywny styl, a na nawierzchni w Ostrawie trudno jest grać w takim stylu, co już mówiłem odnośnie Igi. Natomiast Magda fajnie się tam prezentuje. Za nią już trzy mecze, moim zdaniem jest szansa, że ogra Rybakinę - uważa Lewandowski. - Trzymajmy za to kciuki. Mecz Igi z Magdą w ćwierćfinale to by była fajna sprawa dla naszego tenisa - dodaje.

Więcej o: