Tomasz Iwański z PZT: Iga Świątek robi sporo rzeczy tak, jak nie powinna

- U każdego zawodnika można się do czegoś przyczepić. Iga robi sporo rzeczy tak, jak nie powinna, ale to dobrze, bo jest miejsce na postęp. Jest młoda, wciąż się uczy - powiedział Tomasz Iwański, główny trener w Polskiem Związku Tenisowego w rozmowie z Polską Agencją Prasową.

Iga Świątek zakończyła rywalizację na US Open w czwartej rundzie. Tenisistka z Raszyna przegrała 6:7, 3:6 z Belindą Bencić. Pierwszy set tego pojedynku trwał aż 86 minut i stał na kosmicznym poziomie. "Trzy wygrane w Nowym Jorku mecze to pozytywny wynik. Myślę, że trochę brakuje mi umiejętności grania na twardym korcie, aby solidnie przechodzić do kolejnych rund tak jak na mączce. Ale uważam, że mój tenis się rozwija" - mówiła Polka po zakończeniu spotkania.

Zobacz wideo "US Open to będzie prawdziwy sprawdzian dla Igi Świątek"

Główny trener Polskiego Związku Tenisowego ocenia występ Igi Świątek w USA. "Zawsze można się do czegoś przyczepić"

Tomasz Iwański, główny trener PZT rozmawiał z Polską Agencją Prasową po przegranym meczu Igi Świątek z Belindą Bencić. Jego zdaniem pierwszy set był kluczowym momentem w całej rywalizacji. "Obie zawodniczki w tie-breaku miały swoje szanse. Teraz można dywagować w rodzaju 'gdyby Iga zagrała w prawo, a nie w lewo, to wygrałaby seta'. Obie były mocno rozemocjonowane. W kobiecym tenisie trudno wiele rzeczy przewidzieć, ale ze względu na olbrzymi ładunek emocjonalny to zwyciężczyni takiego seta jest w znacznie lepszej sytuacji pod względem psychologicznym" - powiedział.

Tomasz Iwański nie współpracuje z Igą Świątek na co dzień, natomiast postanowił ocenić jej występ na kortach w Stanach Zjednoczonych. "Zawsze można się do czegoś przyczepić. Iga jest młoda, wciąż się uczy. Iga robi sporo rzeczy tak, jak nie powinna, ale to dobrze, bo jest miejsce na postęp. Ona powinna w tamtym meczu wykorzystać swoje szanse, ale je zmarnowała i doskonale sobie zdaje z tego sprawę" - dodał.

Iga Świątek może także spaść o jedną pozycję w kolejnym notowaniu rankingu WTA. Aby tak się stało, zwyciężczynią US Open musi zostać Belinda Bencić lub Maria Sakkari. Szwajcarka zagra z rewelacyjną Brytyjką Emmą Raducanu, natomiast Greczynka powalczy o półfinał z Czeszką Karoliną Pliskovą.

Więcej o: