Niezwykle wyrównany mecz Fręch. Polki znają rywalki w II rundzie turnieju w Gdyni

Magdalena Fręch (WTA 142) nie zdołała awansować do II rundy turnieju WTA w Gdyni. Po bardzo wyrównanym spotkaniu Polka przegrała z Hiszpanką Nurią Parrizas-Diaz 3:6, 6:2, 4:6. Taki wynik oznacza, że do kolejnej rundy turnieju zakwalifikowały się tylko dwie z pięciu polskich tenisistek.

Magdalena Fręch była ostatnią z pięciu reprezentantek Polski w turnieju singlowym WTA 250 w Gdyni. Wcześniej do kolejnej rundy awansowały Weronika Falkowska i Katarzyna Kawa, a ta sztuka nie udała się Urszuli Radwańskiej i Weronice Baszak.

Zobacz wideo "Kibice są niecierpliwi i już chcieliby sukcesów Igi Świątek na trawie"

Pierwszy set meczu z Nurią Parrizas-Diaz (WTA 112), która niedawno w Pradze pokonała Urszulę Radwańską, padł łupem Hiszpanki. Przez połowę seta trwała wprawdzie wyrównana walka i na tablicy był remis 3:3, ale trzy kolejne gemy wygrała Parrizas-Diaz, która objęła prowadzenie w całym spotkaniu.

Hiszpańska tenisistka prowadziła również w drugiej partii 2:1, ale wówczas Fręch zaczęła grać swój najlepszy tenis i efekt był piorunujący. Polka zwyciężyła w sześciu następnych gemach, co oznaczało wygraną w secie 6:2 oraz prowadzenie w trzeciej partii 1:0.

Arantxa Sánchez VicarioByłej nr 1 światowego tenisa grozi kilka lat więzienia. Chodzi miliony euro

Później znów na korcie lepiej radziła sobie Parrizas-Diaz, która uzyskała dwugemową przewagę 4:2, ale Fręch zdołała doprowadzić do remisu po 4. Przy stanie 4:5 i serwisie Polki doszło do niezwykle wyrównanego gema, w którym Hiszpanka miała dwie piłki meczowe i drugą z nich wykorzystała, wygrywając całe spotkanie. 

W II rundzie turnieju WTA w Gdyni Weronika Falkowska zmierzy się z Niemką Tamarą Korpatsch (WTA 162), z kolei rywalką Katarzyny Kawy będzie rozstawiona z numerem 3. Rumunka Irina-Camelia Begu (WTA 81).