Wielki skandal na Wimbledonie? Tenisiści podejrzewani o ustawienie meczów

To może być wielki skandal w świecie tenisa. Jest bowiem podejrzenie, że dwa mecze tenisowe I rundy mężczyzn Wimbledonu zostały ustawione.

International Tennis Integrity Agency (ITIA), czyli organizacja odpowiedzialna za ochronę zawodowego tenisa przed korupcją na całym świecie, oficjalnie poinformowała, że trwa śledztwo w sprawie dwóch spotkań - w spotkaniach I rundy singla oraz debla mężczyzn w Wimbledonie - poinformował niemiecki dziennik "Die Welt".

Zobacz wideo Życiowy sukces Hurkacza. "To jest spełnienie marzeń każdego tenisisty"

Kolejna klasowa rywalka Igi Świątek nie jedzie do Tokio! Kolejna klasowa rywalka Igi Świątek nie jedzie do Tokio! "Przyznaję z rozczarowaniem"

Firma bukmacherska wskazała dwa możliwie niereguralne wzorce obstawiania pojedynków. Nie podała jednak konkretnie o jakie spotkania chodzi. Wiadomo, że w spotkaniu singla pod koniec pierwszego seta postawiono pięciocyfrową sumę na dokładny wynik meczu. Natomiast w starciu deblistów obstawiono trafnie zwycięzców meczu. W obu przypadkach faworyci wygrali pierwsze sety, ale ostatecznie przegrywali mecze.

– Przekazano nam dwa ostrzeżenia z branży bukmacherskiej, które wskazują na możliwe nieregularne wzorce obstawiania. Ważne, aby pamiętać, że samo powiadomienie nie jest dowodem na ustawianie meczów. Tam, gdzie analiza meczu sugeruje działalność korupcyjną, ITIA prowadzi pełne i poufne dochodzenie – powiedział Raj Parker, rzecznik ITIA w rozmowie z BBC.

Według "Die Welta" w spotkaniu singla w całą aferę zamieszany jest jeden z niemieckich zawodnik. To jednak nie on jest głównym podejrzanym w sprawie. W I rundzie singla w Wimbledonie w tym roku wystąpiło dziewięciu niemieckich tenisistów.

Adam Małysz w Centralnym Ośrodku Sportu w Zakopanem, 11.11.2019.Adam Małysz o Idze Świątek i Hubercie Hurkaczu. Piękne słowa

Przypomnijmy, że w kwietniu ITIA dożywotnio zdyskwalifikowała argentyńskiego tenisistę Franco Feitta, który był zaangażowany w ustawienie dziewięciu meczów w latach 2014-2018. Zawodnik sam przyznał się do winy.