Święto tenisa w Gdyni. Świątek lepsza od Hurkacza. I to dwa razy!

Za nami wielka atrakcja dla polskich kibiców tenisa! Na korcie w Gdyni doszło do towarzyskiego starcia Igi Świątek z Hubertem Hurkaczem. Wynik tej potyczki jest zaskakujący, bo i w mikście, i w singlu lepsza okazała się triumfatorka Rolanda Garrosa z 2020 roku! Najważniejsza była jednak dobra zabawa dla zawodników i kibiców oraz charytatywny cel całego przedsięwzięcia.

To było pożegnanie największych gwiazd polskiego tenisa przed ich wylotem na igrzyska olimpijskie do Tokio, a zarazem reklama turnieju WTA 250 w Gdyni, który rozpocznie się 19 lipca na kortach Arki. Wystąpią w nim m.in. półfinalistka niedawnego Roland Garros Tamara Zidansek, a także Julia Putincewa, Irina-Camelia Begu czy Polona Hercog.

Zobacz wideo Życiowy sukces Hurkacza. "To jest spełnienie marzeń każdego tenisisty"

Jeszcze ważniejsza była jednak dobra zabawa zarówno dla tenisistów, jak i kibiców, a także charytatywny cel całego przedsięwzięcia - dochód z biletów (na trybunach pojawiło się 1500 kibiców), a także licytacji gry ze Świątek i Hurkaczem (9900 złotych) zostanie przekazany na Akademię Przyszłości, która pomaga dzieciom, które mają niską samoocenę, nie wierzą w siebie i nie walczą o swoje marzenia. - Tak wybrali Iga i Hubert - mówił Marcin Matkowski, dyrektor turnieju, w rozmowie z Łukaszem Jachimiakiem.

Kolejny wielki cel Igi Świątek coraz bliżej. Polka niemal pewna udziału w WTA FinalsPrzełom Igi Świątek bardzo blisko! Wspaniałe czwarte miejsce

Dobry tenis i... "trash-talking"

Zaczęło się od treningu z młodymi adeptami tenisa, wywiadów i autografów, a potem przyszedł czas na grę. Z uśmiechem na ustach, ale i z elementami poważnej rywalizacji. W spotkaniu mikstowym partnerem Igi Świątek był sam dyrektor turnieju, Marcin Matkowski, były finalista US Open (2011) i zwycięzca 15 turniejów ATP w grze podwójnej w parze z Mariuszem Fyrstenbergiem. U boku Huberta Hurkacza wystąpiła Klaudia Jans-Ignacik, finalistka French Open w grze mieszanej. Sędzią meczu był z kolei legendarny Wojciech Fibak.

W samym spotkaniu zaskoczeniem była forma 40-letniego Matkowskiego. - Trochę ostatnio potrenowałem, żeby jak najlepiej wypaść obok Igi. Ale chciałbym mieć na to więcej czasu niż miałem - mówił przed spotkaniem, a już na korcie imponował refleksem na siatce i zaciętą rywalizacją z dobrym znajomym, Hubertem Hurkaczem. Nie brakowało nawet elementu trash-talkingu, który bawił zgromadzoną na trybunach publiczność. 

Z przymrużeniem oka można napisać, że Hubert Hurkacz nauczył się we wtorek szacunku do starszych. Przy stanie 3:2, gdy obie pary bardzo pewnie wygrywały swoje podanie, deklarował do mikrofonu: "Oszczędzam Marcina!". Gema później zapowiedział przełamanie serwisu kolegi. I rzeczywiście było blisko! Pojawiły się dwa break-pointy, ale dobrą grą Świątek i Matkowski zdołali się wybronić. Co więcej, poszli nawet za ciosem, bo w kolejnym gemie sami wywalczyli jedyne w tym spotkaniu przełamanie!

Ostatni gem gry mieszanej, w której nie brakowało efektownych, pokazowych wymian, która podnosiła i tak wysoką temperaturę na trybunach, był już popisem Igi Świątek! Najlepsza polska tenisistka zaczęła posłaniem asa serwisowego na stronę Hurkacza, a potem wygrała z nim pojedynek przy siatce, a następnie cały mecz 6:3.

Hurkacz ujawnił, co Federer powiedział mu po ich spotkaniu na WimbledonieHurkacz ujawnił, co Federer powiedział mu po ich spotkaniu na Wimbledonie

Iga lepsza również w singlu

Chwilę po ostatniej piłce na kibiców czekała spora niespodzianka! Dyrektor Matkowski zaproponował bowiem krótki mecz singlowy pomiędzy Igą a Hubertem, co spotkało się z aplauzem publiczności. Najlepszy polscy zawodnicy rozegrali klasycznego tie-breaka i tutaj już pewne zwycięstwo Igi Świątek mogło być zaskoczeniem.

- Iga bardzo lubi grać z mężczyznami - mówił komentujący to spotkanie w TVP trener Świątek, Piotr Sierzputowski. I to się potwierdziło! Zmotywowana 20-latka imponowała kolejnymi zagraniami i Hurkaczowi nie pomogło nawet zjedzenie banana w trakcie zmiany stron. Iga Świątek zagrała kilka winnerów, nawet z trudnych pozycji, potrafiła przeciwnika rozrzucić po korcie i koniec końców zwyciężyła 7:4. 

Na zakończenie Iga Świątek i Hubert Hurkacz podziękowali kibicom za ich wsparcie, a publiczność odpowiedziała głośną owacją. Dla dwójki czołowych tenisistów na świecie był to ostatni kontakt z fanami przed wylotem na igrzyska olimpijskie do Tokio, gdzie oboje zagrają zarówno w grze pojedynczej, jak i podwójnej. Pierwsze mecze w stolicy Japonii już 24 lipca.

Więcej o: