Burza! Sztab Huberta Hurkacza odpowiada na rewelacje "NYT"

Czy Hubert Hurkacz przechodził koronawirusa po turnieju w Miami? Tak sugerują dziennikarze New York Times'a. Choroba miała być przyczyną słabszych występów Polaka przed Wimbledonem. O komentarz rewelacji "NYT" poprosiliśmy współpracującego z Hubertem Hurkaczem Michała Zawadę.

Hubert Hurkacz po zwycięstwie z legendarnym Rogerem Federerem jest o krok od finału Wimbledonu, ale przed turniejem w Londynie zaliczył spadek formy. Przegrał wówczas sześć kolejnych meczów. Było to tym bardziej zaskakujące, że serię porażek zaliczył tuż po marcowym zwycięstwie w turnieju Masters w Miami.

Zobacz wideo To nie będzie koniec Federera?

Czy to dlatego, że zachorował na koronawirusa? Tak sugeruje Christopher Clarey z New York Times'a.

Koronawirus? Sztab Hurkacza zaprzecza

Clarey po środowym meczu Polaka ze Szwajcarem napisał, że według jego wiedzy tenisista urodzony we Wrocławiu po zwycięstwie w imprezie w Miami przechodził koronawirusa. Dziennikarz przekonuje, że była to najprawdopodobniej główna przyczyna gorszych występów Hurkacza przed Wimbledonem. 

O komentarz poprosiliśmy Michała Zawadę, który w sztabie Huberta Hurkacza odpowiada za kontakty z mediami. - Hubert nie miał ani jednego testu pozytywnego. Ani w Rzymie, ani w Paryżu, ani w Polsce. Nie wiem, skąd taka informacja - mówi Sport.pl Zawada.

Wiosną Hurkacz zaimponował na Florydzie, wygrywając turniej, który ma najwyższą rangę tuż po Wielkich Szlemach. 24-letni tenisista w Miami pokonał Stefanosa Tsitsipasa, Andreja Rublowa, Denisa Shapovalova, a w finale Jannika Sinnera. Awansował na 16. miejsce w rankingu ATP, najwyższe w historii.

Wtedy wydawało się, że w jego karierze nastąpi przełom, ale wówczas Hurkacz wpadł w spory dołek.

Po wielkim sukcesie - seria niepowodzeń

Po Miami Polak wrócił do Europy na sezon na kortach ziemnych. W Monte Carlo zdołał jeszcze pokonać w trzech setach Włocha Thomasa Fabbiano, ale później przegrał z Brytyjczykiem Danielem Evansem. W Madrycie lepszy od niego był Australijczyk John Millman, w Rzymie reprezentant gospodarzy Lorenzo Musetti, a w Roland Garros Holender Botic Van De Zandschulp. Nie lepiej było na trawie. W Stuttgarcie wyeliminował Polaka 293. na świecie 18-letni Szwajcar Dominik Sticker, a w Halle jego partner deblowy, z którym wygrał jesienią ubiegłego roku Masters w Paryżu, Kanadyjczyk Felix Auger-Aliassime. Na Wimbledon Hurkacz jechał po serii niepowodzeń.

Na dodatek na Foro Italico polski tenisista nie dokończył meczu z Musettim. Jak tłumaczył, przyczyną kreczu była infekcja wirusowa. Niewiele lepiej wyglądał podczas Wielkiego Szlema w Paryżu. - Tak, jakby wciąż zmagał się z infekcją wirusową, która uniemożliwiała mu ostatnio rywalizację. Od trzeciego seta wyglądał jak cień człowieka - pisaliśmy po meczu z Van De Zandschulpem.

Niewiele wskazywało na to, że Hurkacz osiągnie na Wimbledonie życiowy sukces. Tymczasem w drodze do czwartej rundy nie stracił nawet seta, a następnie pokonał wicelidera rankingu Daniła Miedwiediewa, a w ćwierćfinale Rogera Federera. Tenisista z Wrocławia dotąd tylko raz awansował do trzeciej rundy Wielkiego Szlema.

Rothenberg: Hurkacz nie planował się szczepić

Raz jeszcze potwierdziło się, że tenis jest nieprzewidywalny. Dziś Hurkacz, rok temu Iga Świątek, która na Roland Garros 2020 jechała po porażce w pierwszej rundzie w Rzymie.

Na artykuł Christophera Clarey’a zareagował inny dziennikarz "NYT" Ben Rothenberg. Przypomniał, że Hurkacz powiedział mu w marcu podczas turnieju w Miami, że "nie planuje się szczepić, co powtórzyło wtedy wielu innych tenisistów". Wśród nich byli m.in. Andrej Rublow, Elina Svitolina i Aryna Sabalenka. - Delikatnie mówiąc, żaden z nich nie wyraził chęci otrzymania szczepionki. Takie postawy są czymś, z czym organizacje WTA i ATP będą musiały się uporać, i to szybko - pisał wówczas Rothenberg.

W piątek na korcie centralnym Wimbledonu Hubert Hurkacz zmierzy się w półfinale singla z Matteo Berrettinim. Spotkanie rozpocznie się o g. 14:30 czasu polskiego. Transmisja w Polsacie Sport, relacja w Sport.pl. W drugim półfinale Novak Djoković zagra z Denisem Shapovalovem.

Więcej o: